Flag Counter
Flag Counter
 





Temat : Epizod z młodszych lat życia Akwinaty

Kategoria :  Bez kategorii       Data : 2019-07-31 17:38:10

 

Rodzice, miejsce urodzenia i śmierci. Święty Tomasz z Akwinu, którego Ojciec św. Leon XIII-ty mianował uroczyście nauczycielem na ziemi i patronem w niebie wszystkich szkół katolickich, pochodził ze szlachetnej rodziny hrabiów Akwinu pod Neapolem w Italii. Ojciec jego nazywał się Landulf, a matka Teodora. (ur. 1225 w Roccoasecca, zm. 1273 w Fossanuova). Jeszcze był małoletnim, a już duch jego zwrócił się ku książkom. Kiedy płakał, jak to zwyczajem jest u dzieci, to był tylko jeden skuteczny sposób, który działał na jego uspokojenie: dawano mu książkę i to jakąkolwiek do przewracania jej kartek, i wtenczas mały Tomasz natychmiast się uciszał.

klasztor

Klasztor na Monte Cassino - Widok z Polskiego Cmentarza Wojennego. Autor foto: Pilecka - Praca własna. Wykonano 1 lipca 2007 r. CC BY 3.0. Pobrano z Domeny publicznej.

Gdy tylko doszedł do piątego roku życia, rodzice wysłali go do sławnego klasztoru w Monte Cassino, gdzie duchowi synowie św. Benedykta wychowywali w pobożności i umiejętności sporą liczbę dzieci z rodzin szlacheckich. W młodym jeszcze wieku Tomasz zadziwiał nauczycieli swą uwagą i żywością umysłu. Często zadawał zakonnikom pytanie: „Kto to jest Bóg?” i był już wtenczas zajęty tym, co miało stać się później przedmiotem jego naukowych dociekań z zakresu filozofii i teologii. I już w chłopięcym okresie swego życia ten „mały” teolog nie tracił żadnego słowa, z odpowiedzi jakie otrzymywał na swoje pytania.

Nie lubił zabaw hałaśliwych i unikał towarzyst niespokojnych, a często czas spędzał w samotności na rozmyślaniu. Gdy osiagnął dziesiąty rok życia, wysłano go do klasztoru Benedyktynów w Neapolu, aby tam poznał zasady gramatyki, dialektyki, retoryki i filozofii; te poważne przedmioty odpowiadały Tomaszowi najzupełniej. Bowiem młody jego umysł i pojętność oddychały swobodnie i były w swym przyrodzonym żywiole. To właśnie w Neapolu wskazał Bóg Tomaszowi drogę, którą miał sobie obrać i kroczyć nią przez całe swoje życie. W mieście tym założono niedawno Zakon Braci Kaznodziejów. To tam właśnie Tomasz zapoznał się z czcigodnym zakonnikiem, imieniem Jan z St. Jukien, i z nim często dłuższe prowadził rozmowy; tym to sposobem dostał się do owego zakonu, mając zaledwie lat czternaście.

Ta postawa młodego Tomasza nie spodobała się Mocom Ciemności, które starały się odwieść go od jego powołania. Wspomniane Moce zdecydowały się użyć sposobu, którego często ze skutkiem używają; to czułość i źle rozumiana miłość macierzyńska. Matka Tomasza przebywała wtenczas w zamku swym Rocca Secca, gdy doszła ją wiadomość o wstąpieniu syna do zakonu Dominikanów. Wybrała się więc do Neapolu, aby wybór jakiego dokonał Tomasz odwrócić.

zamek

Zamek Roccasecco. Widok ogólny zamku. Autor foto:Pippitippi, Assisi, Italy. Wykonano 30 July 2009. Pobrano z Domeny publicznej. Wikimedia Commons.

Przełożeni, którzy obawiali się wpływu tych odwiedzin matki, wysłali byli przedtem młodego zakonnika potajemnie do Rzymu. Jednak w krótkim czasie doszli do wniosku, że młody Tomasz w Rzymie nie będzie bezpieczny i zdecydowali się na wysłanie go do Francji. Hrabina Teodora udała się do Rzymu, a skoro się dowiedziała, iż Tomasz jest w drodze do Francji, napisała natychmiast do swych dwóch synów, Landulfa i Renalda, którzy będąc w randze kapitanów w wojsku Fryderyka II, aby brata swego przy przeprawie przez Alpy pochwycili i przemocą go jej odstawili. Dwaj bracia wysłali zatem żołnierzy swych na wszystkie strony, aby podróżnego przechwycić. Schwytano go w chwili, kiedy zmęczony i strudzony długa drogą, odpoczywał razem z towarzyszącymi mu zakonnikami u brzegu studni wodnej.

mapa

Mapa administracyjna Italii. Pobrano z Domeny publicznej.

Niewymowna była radość hrabiny, gdy ujrzała syna swego. Obdarzyła go pieszczotami, jakie wynaleść jest matka zdolną. Tomasz jednak, nie zapominając ani na chwilę o szacunku i o miłości dla matki, trwał w swym postanowieniu niewzruszenie, ale zarazem łagodnie, i nic nie mogło go skłonić do zdjęcia habitu.

Matka, nie widząc skutków swoich usiłowań, przywołała do pomocy siostry Tomasza, ale on trwał nadal w swoim postanowieniu, przeciwnie, tak przekonywująco przemówił do nich o pogardzie tego świata, że jedna z tych sióstr wstąpiła do klasztoru N.M.P. w Kapui.

Po tym wydarzeniu do sprawy wkroczyli ponownie bracia Tomasza. Postanowili ten upór zakończyć w sposób praktykowany w wojsku. Pochwycili go i, sponiewierali okrutnie, podarli w kawałki jego habit zakonny, aby przynajmniej ze wstydu na wygląd swojego odzienia ustąpił i ubrał inne odzienie. Braterski trud okazał się jednak daremny. Tomasz został zamknięty w wieży zamkowej Rocca Secca. Bracia opierając się nadal na wojskowych metodach nie powstydzili się użyć niegodnego podstępu. Działając z przekonaniem,że tym razem sprawa będzie wygrana, jeśli im się uda zgubić niewinność jego. Wysłali zatem do niego niecną kobietę, aby go przywiodła do złego uczynku. Bezbożnica ta przystąpiła do Tomasza bezczelnie i przemówiła do niego zatrutymi słowy. Wtenczas Tomasz zmieszany zawołał: „O Panie mój. Jezu Chryste i Ty Maryjo , Dziewico, Najświętsza Matko Chrystusowa, nie pozwolcie, abym mógł się splamić podobnym grzechem !”

Potem nagle chwycił z ogniska łuczywo rozpalone i rzucił się na tę niegodziwą kobietę, która zaraz też uciekła. Gdy sam pozostał drżący i zawstydzony, nakreśił łuczywem znak Krzyża św. na ścianie swej celi i padłszy na kolana, modlił się długo i łzy rzewnie wylewał, przyrzekając Bogu i Pannie Maryji czystość dozgonną.

Od tego czasu Tomasz miał niewymowny wstręt do grzechów nieczystości i żył, jako anioł w ciele niepokalanym. Dwa lata całe pozostał więźniem w wieży zamku Rocca Secca. Podczas tego „nowicjatu” modlił się i oddawał się nauce, a ta samotność przymusowa przysłużyła mu się bardzo, gdyż wykształciła bardziej duszę jego i umysł.

Wreszcie hrabina Teodora, bojąc się gniewu Bożego, kazała uwolnić syna z pod szczelnej straży, a siostry Tomasza spuściły go pewnej nocy w koszyku z okna wieży. Bracia Dominikanie, uwiadomieni zawczasu, czekali u stóp wieży na niego, przyjęli go w uniesieniu radości i zabrali z sobą.

Tomasza z Akwinu zaliczamy do „Wielkich Świętych” Kościoła katolickiego. Określenie to nie oznacza bynajmniej wyższego stopnia świętości w porównaniu z innymi. „Wielki Święty” to człowiek, który prócz świętości posiadał jeszcze inne przymioty, którymi się wybił ponad ogół. Kościół święty widzi w Tomaszu doktora doktorów i nauczyciela nauczycieli. Zamiłowanie do nauki było u św. Tomasza nadzwyczaj gorliwe, a gorliwsza jeszcze była modlitwa jego. Przyznał się był swemu towarzyszowi, iż nauczył się więcej u stóp Krzyża, aniżeli z ksiąg mądrych.

Św. Tomasz z Akwinu jest autorem 34 tytułów wielotomowych dzieł, głównie z zakresu teologii i filozofii, ale także z historiozofii, socjologii, ekonomiki, a nawet nauk przyrodniczych; najsłynniejsze dzieła to: Komentarz do do Sentencji Piotra Lombarda.Summa contra Gentiles (zw. Sumą Filozoficzną) i arcydzieło Suma teologiczna (Summa theologiae), które pisał w ciągu ostatnich 8 lat swego życia; składa się ona z 3 części, zawiera 631 rozdziałów, zwane kwestiami ( quaeestiones), podzielonych łącznie na  około 3000 artykułów, gdzie znajduje się odpowiedź na około 10 tysięcy tzw. zarzutów, czyli opinii dotyczących problemów rozpatrywanych w poszczególnych artykułach. Myśl i dzieła św. Tomasza z Akwinu stały sie przełomowym punktem w dziejach filozofii i teologii, a także w kulturze; w połączeniu z metodą stawiania problemów, ich opracowywania i podejścia do myśli innych autorów, dały początek swoistemu sposobowi uprawiania filozofii i teologii, zwanej później tomizmem..

Autor: Ks. prob. dr Wilk.

Źródło: „Gość Niedzielny“. Ścieżka dostępu ŚBC; "Encyklopedia Białych Plam". Tom XVII. Tomasz z Akwinu Autor hasła. Zbigniew Pańpuch. Wydawnictwo Polwen 2006.



Autor artykułu : Leonard




© Copyright Leonard Hajduk

Design www.bambynek.com