Flag Counter
Flag Counter
 





Temat : Początki prawa górniczego /1

Kategoria :  Dzieje Śląska we władaniu Piastów       Data : 2020-09-26 15:45:01

Okres Piastów

Krótki biogram o autorze opracowania. Autorem opracowania jest Piernikarczyk Józef (1885-1946) - badacz dziejów Śląska, działacz kulturalno-oświatowy. Ur. w Wieszowej, pow. zabrski, w rodzinie górniczej. Po ukończeniu szkoły ludowej (1899) pracował w kopalni "Ludwigsglück" (obecnie "Ludwik"), obecny podczas uroczystości odsłonięcia Pomnika Grunwaldu w Krakowie (1910). Tamże w 1914 r. eksternistyczny egzamin dojrzałości. W 1914 rozpoczął studia teologiczne na uniwersytecie we Fryburgu, przerwane wybuchem I wojny. Do 1918 w szeregach armii niemieckiej na froncie zach. Po powrocie z wojny chwilowo w Krakowie (studia na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego), potem ożywiona działalność kulturalno-oświatowa na G.Śl. Organizator zasłużonego w akcji plebiscytowej amatorskiego zespołu teatralnego "Wesołość". Zespół P. odwiedził m. in. Bytom, Koźle, Rybnik, Strzelce, Tarnowskie Góry, Zabrze oraz dziesiątki wsi, grywając najczęściej utwór Lucjana Rydla Betlejem polskie. W 1923 r. uzyskał na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu dyplom nauczyciela szkoły średniej, po czym wykładowca gimnazjalny kolejno w Lublińcu i w Tarnowskich Górach. !937-39 p.o. dyrektora Archiwum Wojewodzkiego w Katowicach. Członek Towarzystwa Przyjaciół Nauk na Śląsku. Po kampanii wrześniowej w obozie dla interowanych Polaków na Węgrzech. Od 1941 w Tarnowskich Górach. Po wyzwoleniu tamże nauczyciel gimnazjalny. Autor wielu prac naukowych i popularno-naukowych, m.in. Historia górnictwa i hutnictwa na Górnym Śląsku (1933-36), Ilustrowanej Księgi pamiątkowej Górnego Śląska (1923).

Opracował: Aleksander Kwiatek. Zamieszczone w: "Encyklopedii Powstań Śląskich". OPOLE 1982

Dzieje śląskiego prawa górniczego. Nie ulega wątpliwości, że prawo górnicze przeszczepione  zostało tak do Polski jak i do Niemiec z Grecji i dawnych prowincji rzymskich, jak Macedonia, Dacja i Panonia. Także Grecja nie była kolebką prawa górniczego, ale przejęła je od ludów starożytnych, chociażby od Fenicjan i Kartagińczyków, spomiędzy których pierwsi wypędzeni z Egiptu przynieśli znajomość sztuki górniczej na Kretę, do ojczyzny kruszców i żelaza. Stąd dopiero rozeszli się po Grecji i Italii ci pierwsi pionierzy górnictwa i hutnictwa, gdzie też znaleźli pomyślne warunki naturalne; dlatego też można uważać ich za nauczycieli pierwotnych plemion italskich.

Niejednokrotnie twierdzono, że prawo górnicze w niektórych krajach niemieckich i słowiańskich jest odgałęzieniem ogólnego prawa niemieckiego, lecz głębsze badania dowiodły, że ich źródeł należy szukać na wschodzie Europy. Także i Polska czerpała wzory dla swych pierwszych praw zwyczajowych w krajach, w których kultura rzymska zapuściła silne korzenie. Bardzo wczesne stosunki handlowe i gospodarcze z Węgrami i Czechami umożliwiały przedostanie się różnych wzorów z dziedziny ówczesnego gospodarstwa światowego. Liczne podania i legendy z pierwszych wieków historii polskiej i węgierskiej, zwłaszcza w dziedzinie górnictwa, świadczą o wpływach wzajemnych.

Z kolonii fenickiej Kartaginy opanowane zostały najbogatsze kopalnie w Hiszpanii, z której jakoby drugim ramieniem sięgał ustrój i kultura tej gałęzi gospodarstwa dalej do sąsiednich krain europejskich. Udało się dowieść, że już u Rzymian istniała zasada rozdziału własności górniczej od prawa własności powierzchni ziemskiej, jak również zasada wolności górniczej nie była obca w państwie rzymskim.

król

Król Czech w latach 1278-1305 oraz król Polski w latach 1300-1305 z dynastii Przemyślidów. Wprowadził do obiegu grosz praski oraz ustanowił w Polsce urząd starosty. Pobrano z Domeny publicznej.

Wielkie burze dziejowe, zwycięstwo Germanów, zmiany ustrojów i prawa w imperium rzymskim nie zdołały obalić znaczenia tego prawa, ale owszem szkoły prawnicze przeszczepiały je z Italii do Niemiec. Jeszcze Wacław król czeski, powołuje w roku 1300-tnym prawnika włoskiego Getiusa Urbevetanus′a do Kutnej Góry, gdzie zredagowane zostało drugie najstarsze prawo czeskie „Constitutiones iuris metallicae”. Prawo to jest oparte na zasadach wolności górniczej.

mapka

Kutna Hora. Plan miasta górniczego. Fragment historycznej mapy wojskowej. Autor nieznany. Pobrano z Domeny publicznej.

W walce o prawa i ziemię, a zwłaszcza o posiadanie skarbów w łonie ziemi, decydowało niejednokrotnie prawo pięści bądź prawo silniejszego. Zjawisko to możemy obserwować aż do naszych czasów (1934 r.). W różnych krajach różnie bywało; w każdym kształtowały się stosunki prawne inaczej. Który stan okazał się silniejszy, szczególnie majątkowo, ten też zdobywał więcej praw i przywilejów. W niejednym państwie pozbawiony został monarcha regaliów, albo też pozbawiał się ich sam. Tutaj podlegał konkretny minerał regaliom, gdzie indziej zaś nie. Życie samo kształtowało stosunki prawne w górnictwie, stosownie do warunków miejscowych i wartości danego minerału. Gdy w konkretnej gałęzi górnictwa zaczęło się dobrze powodzić, wtedy zjawiali się zwykle ci, którym zależało na zawłaszczeniu tego metalu i zysków płynących z górnictwa. Przeciwnie, gdy się wydobywanie pewnych kruszców nie opłacało, wtedy ani władze, ani żaden ze stanów i finansistów nie chciał ryzykować i wkładać kapitałów zawsze olbrzymich w przedsiębiorstwo górnicze. I tak przez wieki całe ciągnie się walka o prawa do błyszczących metali i innych bogactw podziemnych – kończy się to zwykle z większym bądź mniejszym powodzeniem dla pewnych grup albo też całych państw i narodów.

Rozwój prawa górniczego w Europie środkowej dokonywał się zwolna i na ogół w warunkach pomyślnych. Nie potrzeba dodawać, że ewolucja prawa była inna w średniowieczu, a inna w czasach już nowszych, zwłaszcza w epoce wielkiego przemysłu, gdy technika, zaludnienie i skomplikowanie życia gospodarczego urosło do gigantycznych rozmiarów. Nie mogły powstać spory o prawa, gdy szurfiarzy i górników było jeszcze nie wielu.

metale

Poszukiwanie złóż mineralnych przy pomocy różdżki czarodziejskiej - Szurfiarze.

Z biegiem czasu wobec ważności górnictwa i jego różnorodnych zagadnień prawnych rozwinęło się z wyroków i postanowień doświadczonych górników prawo zwyczajowe, które z czasem stało się główną zasadą, i którego trzymano się w dokumentach i umowach. Przez dodawanie coraz to nowszych zdarzeń powstał z czasem cały kodeks bądź ustawa. Zdarzało się często, że stare prawa zwyczajowe poszły w zapomnienie, wtedy lud górniczy zbierał się i układał prawa dla siebie i to bez pomocy władz wyższych, brał cały zarząd w swoje ręce i prowadził górnictwo na własny rachunek, bez dzielenia się zyskiem z panami kraju.

Tak było i na Śląsku. Gdy Piastowie zrzekali się często praw i zysków z górnictwa, odstępując je klasztorom albo całym Towarzystwom, czy też prywatnym przedsiębiorcom. Ówczesne związki górników i hutników przypominają często dzisiejsze syndykaty (1934 r.). One to zawierały kontrakty i ustalały wysokość cen, produkcji itd. Ponieważ jednak prawa zwyczajowe nie były spisywane, a tylko z ust do słuchającego przekazywane, znajomość ich przechodziła z ojca na syna i dopiero, gdy powstały spory o nie, zaczęto je utrwalać na piśmie; na nich oparły się wszystkie późniejsze w 16. wieku po większej części spisane i ustalone ustawy górnicze.

 Nie ulega wątpliwości, że ze środowiska ludów górniczych wyszły również prawa górnicze, jak tyle innych pożytecznych instytucji. Zbiorowiska ludzkie oddane pracy i pędowi tworzenia, przyczyniały się w głównej mierze do powstania kultury materialnej i duchowej. Z czasem dopiero rządy, władze i wodzowie różni przejęli gotowe już twory, regulowali je i udoskonalali to, co wytworzyły poszczególne grupy ludzi. Również pewnego rodzaju „arcydzieło” ustawodawstwa górniczego na Śląsku Górnym.

Ordunek Jana Opolskiego. Powstał tą właśnie drogą. Jan Opolski powołuje się na prawo zwyczajowe górników bytomskich i olkuskich, którzy w ten sposób stali się pierwszymi prawodawcami w dziedzinie górniczo-hutniczej. Także spór o dziesięciny dla kościoła bytomskiego nie mógł powstać na innym tle, jak tylko z powodów niejasnych, zapomnianych, niespisanych zapewnie i nieujętych w normy praw górniczych. Zasady fundamentalne tych starych praw górniczych przeszły do nowoczesnych ustaw górniczych i stały się podwaliną nowoczesnych ustrojów w życiu gospodarczym poszczególnych krajów.

Jako normy zasadnicze górnictwa należy przyjąć dobro górnicze i przemysł górniczy, jako pojęcia prawa górniczego w znaczeniu najogólniejszym. W odróżnieniu od innych spokrewnionych gałęzi prawniczych należy poznać dwie zasady, które odnoszą się do uzyskania wspomnianych przedmiotów. Do pierwszego należy całość i przynależność własności na powierzchni ziemi. Drugi przedmiot jest niezależny od własności powierzchni ziemi, i jako taki odebrany właścicielowi. Ostatnie objekty nie posiadają już to pewnego oznaczonego właściciela, i jest nim państwo jak przy monopolu solnym, albo jakaś uprzywilejowana osoba, albo nie mają one żadnego oznaczonego właściciela, tylko są pozostawione do nabycia wolnego każdemu jako dobra bezpańskie (przypis 1: Dr Franz Schneider – Lehrbuch des Bergrechts – Praga 1873 – II wydanie, str. 2-5).

Podczas, gdy monopole państwowe podlegają ustawom skarbowym i rozporządzeniom cłowym, a inne uprawnienia są oceniane według zasad własności, stosownie do obowiązującego w danym czasie ogólnego prawa obywatelskiego, są ostatnio wymienione zasady jedynymi, które odnoszą się do dziedziny prawa górniczego, a ponieważ według tego pojęcia nie należą do nikogo i mogą być przez każdego zajęte wtedy, gdy góra jest jeszcze wolna, stąd są to wolnogórnicze produkty, należące do wolności górniczej świata mineralnego. Te właśnie obiekty są tymi, których dobywaniem zajmuje się górnictwo najpierw, i do których odnosi się pojęcie „górnictwa”.

Ponieważ jednak cel właściwy z dobywaniem minerałów nie zostaje osiągnięty, i kruszce muszą być przygotowane, obrobione, aby wejść jako produkt handlowy na rynek handlowy, dlatego też w tym względzie ukazuje się górnictwo jako produkt przemysłowy, przemysł w ściślejszym znaczeniu.

Górnictwo jest zatem istotą wszystkich tych urządzeń, które służą celom eksploatacji i przygotowania skarbów drzemiących w łonie ziemi i z konieczności muszą podlegać przydzielone produkty świata mineralnego wolności górniczej. Przez to także pojęcie prawa górniczego nabiera znaczenia i treści z powodu normowania zasad prawa i reguł jego. Pozostaje jeszcze odpowiedź na pytanie, które minerały są wolne i niezależne od własności powierzchni ziemskiej i z jakich powodów uzyskały one swą niezależność.

O pierwotnym stosunku właściciela gruntu do przedsiębiorcy górniczego nie posiadamy żadnych pewnych wiadomości historycznych. Należy jednak przyjąć, że początkowo interes dla ziemi był niewielki, ponieważ we wcześniejszym okresie średniowiecza w X. i XI. stuleciu, rozszerzał się przemysł górniczy w górach lesistych, które już w czasach Karolingów nie były przedmiotem prywatnego posiadania, ale były dla każdego dostępne, jeżeli je nie wykluczono od używania według ogólnych praw zwyczajowych. Tak doszło do tego, że dobro górnicze stało się wspólną własnością ludu. Każdemu było wolno poszukiwać i dobywać minerały, lecz aby się ustrzec przed wkraczaniem w prawa innych i zapewnić sobie pewne posiadanie, musiał się przedsiębiorca starać o przydzielenie pewnego obszaru podziemnego, w obrębie którego mógł prowadzić górnictwo. Przydzielenia takiego udzielał w dawniejszych czasach właściciel dóbr, który sprawował władzę nad daną miejscowością; posiadał on charakter zwierzchnictwa terytorialnego, a nie uprawnienia prywatnego, i zawiera to zarodek tzw. regaliów górniczych. Panujący (przypis 2: Steinbeck – Geschichte des Schlesischen Bergbaues – t. I. str. 20-21 i 35), którzy potęgę swoją potrafili narzucać poddanym i znaczniejszym właścicielom gruntów, zapewnie także i w Polsce, zdołali przywłaszczyć sobie obok innych regaliów także i górnicze. Z wprowadzeniem chrześcijaństwa nic się pod tym względem nie zmieniło, owszem Kościół usankcjonował prawa panujących i ludu. W czasie zależności Polski od cesarstwa nie odważył sie żaden cesarz wkraczać w prawa górnicze i dla siebie uzurpować albo je ograniczać tamtejszym książętom, w przeciwieństwie do państwa niemieckiego, gdzie to czynili.

Skoro jakieś państwo podzieli się na części niezależne, te zabierają z sobą zwykle także prawa, które przedtem należały do całości. W taki sposób też stało się, że księstwa śląskie, które odpadły od Polski, zachowały też swoje prawa, w tym i regalia górnicze królów polskich, które przeszły na książęta nowych terytoriów, i że też znowu po nowych podziałach krajów dzielnicowych nie zatraciły swego znaczenia. Książęta śląscy uważali się za właściwych panów regaliów górniczych i jeszcze ostatni Piast na Lignicy oburza się w 1670 roku na to, że hrabia Oppersdorf zwrócił się o pozwolenie otwarcia kopalni srebra w Lignickiem do Skarbu Śląskiego, a nie do niego. Całość tych praw należała do księcia,ponieważ w czasie podziału Polski wszystkie posiadłości książęce były posiadłościami alodjalnemi, dlatego książę mógł z całości sprzedać co chciał, i z tej samej przyczyny z nadaniem poszczególnych terytorjów i dobr połączyć i prawo książęce, nie przestając być przez to panem zwierzchnim, a uprzywilejowany nie stawał się przez to księciem, gdyż godność ta była przywiązana do rodu, a nie do własności. Nadania prawa książęcego, do którego należały także regalia górnicze, były udzielane w tym okresie głównie klasztorom, ale nie ograniczały się wyłącznie do tychże. Jeden z dokumentów klasztoru w Lubuszy, wystawiony przez księcia Bolesława w Lignicy w r. 1178 opiewa, że wśród wszystkich użytkowań może klasztor korzystać i ze skarbów podziemnych. Za daleko by nas doprowadziło wyliczanie wszystkich nadań, zawartych w dokumentach i udzielanym klasztorom przez książąt śląskich i królów czeskich w ciągu następnych wieków. W tych wszystkich nadaniach nie pominięto i prawa użytkowania minerałów. Pewne niejasności powstawały, ponieważ prawo do regaliów górniczych ukształtowało się w Czechach, a nieco inaczej na Śląsku (przypis 3 – Geschichte des schl. Bergbaues, t.I., str. 38), gdzie regalia górnicze odnosiły się do wszystkich metali ( i soli), jak to wynika z dokumentów, i gdzie to już w tak wczesnych czasach zostało trwale ustanowione i uznane. Jeszcze Ferdynand I usiłował przywłaszczyć sobie królewskie regalia w księstwach śląskich, ale praktycznie nie osiągnął celu.

A jak było na Śląsku. Z biegiem czasu zaczął Śląsk przyjmować obce, ogólne prawa górnicze. W dokumentach wspominano o prawach frankońskich, flamandzkich i innych. Z tych żadne nie mogło sobie rościć pretensji do charakteru prawa, obowiązującego cały kraj, ale cieszyły się ogólnym uznaniem. Były to prawa lokalne, plemienne, albo najwyżej odnoszące się do jednego dystryktu lub terytorium. Okazała się potrzeba uzupełnienia tych szczegółowych praw ogólnymi i tym więcej, że niewprowadzone prawa nie zostały wciągnięte do ogólnej ustawy krajowej i tylko w ułamkach znajdując się, były skazane jedynie na obserwacje. Tak z biegiem czasu z praw wprowadzonych na Śląsku zyskiwało na przestrzeni prawo saskie i magdeburskie i stawało się prawem ogólnym, lecz nie dlatego, że jakoby większa część mieszkańców pochodziła z tych krajów, lecz dlatego, że prawo to już w XIII. wieku skodyfikowało się w obszerniejszej formie niż inne (przypis 4 – prawo to zawiera w księdze I, artykule 35, liczne przepisy odnoszące się do prawa górniczego).

Prawo germańskie było inne od rzymskiego; pierwsze przede wszystkim socjalne, drugie interesy ogółu podporządkowujące jednostce. Ze środowiska ludów górniczych też wyszło prawo górnicze. Prawo górnicze nadane w Iglawie i Freibergu (prawdopodobnie to dzisiejszy Freiburg) rozszerzyło się po Europie i nawet w Ameryce. W Kutnej Górze wydane zostało w r. 1300, napisane w języku łacińskim.

Prawie zaden kraj nie posiadał czysto rodzimego prawa górniczego. Składało się ono z rożnorakich przepisów, przy wydawaniu których wzorowano się na różnych zwyczajach prawnych z rozmaitych okolic. Działo się to w różny sposób. Jakkolwiek bowiem górnictwo spoczywa przeważnie na tych samych zasadach technicznych, to jednak wędrówki ludów górniczych, imigracje i emigracje stały w kontakcie z sobą i dlatego przeszczepianie praw było przez to ułatwione. Pomagano sobie w taki sposób, chociaż to nie wystarczało dla potrzeb miejscowych, gdyż chodziło w wielu wypadkach o to, aby wskazać twórcę prawa, przez co ten lub ów zwyczaj prawny byłby mógł zostać umocniony i uznany. Dla takiej potrzeby nasuwało się już w tej epoce czasu ustawodawstwo, które w wielu krajach można uważać za ogólnie uznane prawo górnicze. Było to morawskie prawo górnicze i spokrewnione z nim czeskie, które nie tylko przez ścisłe stosunki pomiędzy sobą, ale i przez lud górniczy przybyły z Moraw i Węgier do tych krajów, a szczególnie przez swoją wewnętrzną wartość zdołało sobie i w innych krajach wyrobić znaczenie. Szczególnie ruch pomiędzy Morawami, Czechami i Śląskiem był zawsze żywy. To też Ślązacy przyznali morawskiemu i czeskiemu prawu znaczenie pomocnicze, nie uznawajac ich jednak jako praw ogólnie obowiązujących. Udawano się też w sprawach górniczych do sądu górniczego w Iglawie, gdzie wydawano wyroki w kwestiach zawiłych, jak to z dokumentów wynika (przypis 5 – patrz: Wudke, Schlesiens Bergbau u. Hüttenwesen-Urkunden).

Wyroki ławniczego prawa górniczego w Iglawie miały podobne znaczenie jak wyroki w sprawach prywatnych miejskich i wiejskich sądu ławniczego w Magdeburgu lub Halli. Prawo iglawskie miało swoje znaczenie w Czechach na Śląsku, Węgrzech, a nawet częściowo w Hiszpanii i Ameryce Południowej, a wpływ wywarło na prawo górnicze saskie. Prawo iglawskie zawierało już w 1249 roku najważniejsze zasady ustroju gwareckiego.

kutna hora

Plac Masaryka w czeskim mieście Jihlave.Widoczna wschodnia strona placu z kościolem pw. św. Ignacego po lewej, a po prawej widoczny ratusz. Pierwotna data przesłania to 16 kwiecień 2006. Autor: Ondrej Konicek, który jest pierwotnym przesyłającym  z czeskiej Wikipedii /CC BY-SA (http//Creativecommons.org/licenses/by-sa.

Obok iglawskiego prawa (Iglawa nazwa używana w języku polskim) górniczego istniejące już także prawo czeskie, wydane przez króla czeskiego Wacława II. nie uzyskało znaczenia powszechnego, było bowiem przeważnie dla górnictwa srebra przeznaczone. A już w wieku XIII posługiwano się nieraz iglawskim prawem górniczym.

Główne zasady prawomocnych ustaw górniczych w tym okresie były tak w krajach germańskich jak i słowiańskich, które się germanizowały, następujące:

  1. Prawo panującego do posiadania regaliów metali.
  2. Wynikające stąd prawo udzielania pozwoleń na otwieranie kopalń pod warunkiem prowadzenie ich czynnie i uiszczania danin, szczególnie ósmego lub dziesięciny.
  3. Przekazywanie udziałów w nadanym górnictwie właścicielom gruntów.

Zasady te znajdują się także w specjalnych prawach górniczych Śląska z tego okresu. Oprócz tego zawierają one osobliwe postanowienia, wynikające z praw zwyczajowych i jak twierdzi Steinbeck, nie stwierdzono, czy przeszczepiono je z Polski, Węgier albo Niemiec mianowicie Frankonji. Nie ulega jednak kwestii, że takie prawa zwyczajowe wytworzyły się już bardzo wcześnie na Śląsku (przypis 6 – Na prawach zwyczajowych górnictwa bytomskiego i olkuskiego oparta jest ustawa górnicza Jana Opolskiego z r. 1528) i także w Polsce, gdyż górnictwo, zwłaszcza śląskie, sięga czasów niepamiętnych. Pierwszy najdawniejszy dokument o śląskim prawie górniczym jest starszy od spisanego prawa górniczego morawskiego i czeskiego pod panowaniem Wacława II.

Śląskie prawo w górnictwie złota służyło nawet jako norma w innych krajach. Korzystali z niego Krzyżacy w Prusiech. W XIII w. było już w księstwach śląskich wiele specjalnych ustaw górniczych.

Źródło: Biblioteka Narodowa. Domena publiczna.

https://chasingunesco.com/kutna-hora-stare-miasto/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ig%C5%82awa_(miasto)

https://www.google.com/search?client=firefox-b-d&q=Kr%C3%B3l+Czech+i+Polski+Wac%C5%82aw+II



Autor artykułu : Piernikarczyk Józef




© Copyright Leonard Hajduk

Design www.bambynek.com