Flag Counter
Flag Counter
 





Temat : Wielka Wojna 1914-1918 / 13

Kategoria :  Wielkie Wojny       Data : 2020-12-31 18:09:31

Na morzach i koloniach / 1

Cele Anglii na morzu. Gdy sytuację na dwu zasadniczych frontach, francuskim i rosyjskim, charakteryzował brak zasadniczych decyzji, z widocznym jednak korzystniejszym położeniem dla Niemców na zachodzie a dla Rosjan na wschodzie, wojna jak ogień na prerii, obejmowała coraz to nowe tereny, stając się z czasem prawdziwą wojną światową. Formalnie charakter ten nadawał jej zresztą od początku udział W. Brytanii. Jakkolwiek wielkie być mogły i były w istocie wysiłki jej na lądzie, przecież morze było tym terenem walki o panowanie, na którym Anglia w istocie walczyła, na którym czuła się najsilniejsza. Flota angielska gotowała się do rozprawy z Niemcami od dawna, jako do głównego, jeśli nie jedynego zadania, jakie od schyłku XIX stulecia wskazywała jej polityka i tradycja angielska.

Fosher

Lord John Fisher. Anglia posiadała szereg znakomitych dowodców swojej morskiej floty. Do najznakomitszych wśrod nich należał sir John Fisher, przez szereg lat Lord of sea, uważany przez wielu za najlepszego szefa marynarki od czasów Nelsona. Miał przy tym wielkie zasługi nad odnowieniem i powiększeniem floty angielskiej. Foto pobrano z publikacji książkowej Jana Dąbrowskiego pod nazwą "Wielka Wojna 1914-1918., z tomu VII cz. 1, "Wielkiej Historii Powszechnej".

Długi szereg znakomitych jej kierowników wkładało w to zadanie swą ambicję i swój talent. Do najznakomitszych wśród nich należał sir John Fisher, przez szereg lat pierwszy lord of sea, uważany przez wielu za najznakomitszego szefa marynarki od czasów Nelsona. Z niesłychaną energią pracował on nad odnowieniem i powiększeniem floty angielskiej, forsując zarówno budowę łodzi podwodnych, jak i zaopatrzenie wielkich okrętów bojowych w najcięższą artylerię. Zniszczenie morskiej potęgi Niemiec uważał za cel swego życia i już w roku 1908 wystąpił ze słynnym planem niezwłocznego zaatakowania i zniszczenia floty niemieckiej. Nielubiany z powodu swej bezwzględności, nieznoszącej odmiennego zdania, twardy i zacięty ustąpił na kilka lat przed wojną.

louis

Z chwilą wybuchu wojny stanowisko to zajmował ks. Ludwik Battenberg (brat zmuszonego w r. 1886 do ustąpienia Aleksandra, księcia Bułgarii, syn Polki Julji Hauke), uważany za jednego z najzdolniejszych admirałów.

Choć urodził się w Austrii, a dorastał w Niemczech i Włoszech, w wieku 14 lat wstąpił do brytyjskiej Royal Navy. Królowa Wiktoria i jej syn książę Walii, a późniejszy król, interweniowali okazjonalnie w jego karierze. Po ponad czterdziestoletniej służbie na morzu, w 1912 został mianowany Pierwszym Lordem Morskim. Po wybuchu I wojny światowej musiał jednak, ze względu na niemieckie pochodzenie, odejść z wojska. W 1917 za namową króla Jerzego V zmienił nazwisko rodowe Battenberg na jego angielski odpowiednik: Mountbatten. Zrzekł się również wówczas niemieckiego tytułu księcia von Battenberg, a 7 listopada został kreowany przez króla markizem Milford Haven w parostwie Zjednoczonego Królestwa. Dodatkowo otrzymał tytuły: hrabiego Medyny i wicehrabiego Alderney.

Ożenił się z wnuczką królowej Wiktorii, Wiktorią Heską i miał czworo dzieci, w tym Louisa, również admirała i Pierwszego Lorda Morskiego. Jego wnukiem jest brytyjski książę-małżonek Filip, mąż Elżbiety II.

Ministrem marynarki był Winston Churchill, który w wydział swój w ciągu kilkuletniej pracy przed wojną włożył ogromny zasób pracy, energii, zapobiegliwości i ruchliwości na polu organizacji i pogotowia wojennego floty. Oficer kawalerii, publicysta, parlamentarzysta równie śmiały, jak twórczy w pomysłach, znalazł się wszakże wraz z admiralicją angielską, pomimo niewątpliwej przewagi, jaką rozporządzała flota angielska, przed zadaniem niełatwym.

premier

Winston Churchill. Autor: Walter Stoneman. Public domain, via Wikimedia commons. Pozwolenie dla J. Russel i Sons.

Swą potęgę morską i kolonialną pragnęła Anglia w możliwie szerokiej mierze wyzyskać ku zabezpieczeniu własnych kolonii a pognębieniu przeciwnika, t. zn. dla odcięcia go od świata, od dostaw surowców czy żywności, dla ogłodzenia go i zablokowania.

Admirał Jellicoe ujął to później w cztery punkty: 1. Zabezpieczenie dla angielskiego handlu nieograniczonej swobody na morzach, 2. wywieranie stałego nacisku gospodarczego na przeciwnika (blokada), by zmusić go do pokoju, 3. ochrona transportów, 4. uniemożliwienie inwazji. Było to zaś możliwe tylko przy zupełnym oczyszczeniu dalekich mórz ze statków nieprzyjaciela i zamknięciu go w portach własnych, powtóre zaś przy wciągnięciu możliwie wielkiej ilości państw neutralnych, choćby formalnie tylko, w wojnę. Państwo będące na stopie wojennej z Niemcami, choćby nie wysłało ani jednej dywizji na front, to przestawało je zaopatrywać choćby drogą pośrednią, przestawało dawać schronienie statkom niemieckim, paraliżowało działający ewentualnie na jego terenie na korzyść Niemiec aparat gospodarczy, polityczny czy wywiadowczy. Niemniej długi szereg państw nie wszedł na tę drogę, po pierwsze z obawy ryzyka (zwłaszcza w Europie), które odgrywało dużą rolę u państw przychylnym zarówno Niemcom, jak i koalicji, powtóre w nadziei olbrzymich zysków, jakie w ciągu lat wojny czerpali neutralni z zaopatrywania obu stron walczących. Z tych dwu możliwości, pierwsza, t.j. likwidacja floty niemieckiej na dalekich morzach, była oczywiście konieczniejsza i do niej też zabrała się odrazu admiralicja angielska. Rzecz atoli okazała się trudniejsza, niż przypuszczano. Przede wszystkim jednak wysuwała się kwestia zablokowania bezpośredniego Niemiec, dla których morze Północne stanowiło jedyne okno na ocean. Na morzu tym siły obu stron przedstawiały się, jak następuje.

Anglia: Wielkie okręty bojowe: liniowe – 20; krążowniki – 4; stare statki liniowe 36; stare duże krążowniki 20; stare małe krążowniki – 35; torpedowce nowe 78; stare – 77; łodzie podwodne ofensywne 7; przybrzeżne 51.

Niemcy: Wielkie okręty bojowe: liniowe – 13; krążowniki - 3; stare statki liniowe 22; stare krążowniki duże – 5; małe – 14; torpedowce nowe, 42; stare, 46; łodzie podwodne ofensywne – 10; przybrzeżne -18.

Przewaga angielska była tu zdecydowana: przeciw 16 okrętom bojowym niemieckim (13 okrętom liniowym i 3 wielkim pancernikom) dysponowała admiralicja angielska 24 jednostkami (20 okrętów liniowych i 4 wielkie krążowniki), które niebawem powiększyć się miały o 5 dalszych krążowników angielskich. W klasie mniejszych krążowników przewaga angielska była trzykrotna, w łodziach podwodnych dwukrotna.

Anglia w porę uprzedziła szczyt rozbudowy floty niemieckiej, obliczany na rok 1920. Mimo to flota angielska nie szukała rozstrzygnięcia na morzu, gdzie ryzyko jest zawsze znacznie większe niż na lądzie. Zniszczone lub wzięte do niewoli dywizje można, póki siły starczą, w stosunkowo niedługim czasie zastąpić nowymi; by zastąpić zniszczone pancerniki, na to przy najlepszych siłach i środkach potrzeba lat. Zresztą flota angielska bez tego właśnie ryzyka spełnić mogła doskonale swe zasadnicze zadanie: blokadę Niemiec. Bezpośrednią, przybrzeżną blokadę uważano za zbyt ryzykowną ze względu na możliwość ataków łodzi podwodnych, torpedowców i działania min, mogących przyprawić blokującą flotę o niepowetowane straty. Wobec tego linie blokady angielskiej zostały założone znacznie dalej, a mianowicie w Kanale La Manche oraz na linii północnych wybrzeży Anglii, wysp Szetlandzkich i wybrzeży Norwegii, zamykającej drugi, północny wylot morza Północnego.

Odpowiednio do tego podzieliła admiralicja angielska swe siły na morzu Północnym na dwie floty: flotę kanałową, złożona przeważnie ze starszych statków, zamykającą Kanał La Manche i ubezpieczającą transporty z Anglii do Francji, i „wielką Flotę” pod wodzą admirała Johna Jellicoe, której zadaniem była, prócz ubezpieczenia wybrzeży angielskich, zwłaszcza blokadę Niemiec.

morze

Położenie Scapa Flow na mapie północnej części Szkocji i Morza północnego. Data 21 wrzesień 2015. Autor: Matrek, CC BY - SA 3.0, via Wikimedia Commons.

Podstawą jej była zatoka Scapa Flow na wyspach Orkneyskich, dająca zarazem maximum bezpieczeństwa flocie angielskiej przed atakami niemieckich łodzi podwodnych. Silne i bardzo szybkie prądy morskie tej okolicy uniemożliwiały tu wtargnięcie tych łodzi, możliwe w innych portach angielskich. Zakotwiczone u wejścia do zatoki wielkie drewniane okręty, naśladujące zewnętrznie pancerniki, miały w danym wypadku ściągnąć na siebie torpedy nieprzyjacielskie.

Dowództwo angielskie zdawało sobie doskonale sprawę z możliwych skutków długiej i przymusowej bezczynności, na jaką skazywano wielotysięczną załogę wielkiej floty, i starało się dać jej zajęcie przynajmniej w przedsięwzięciach sportowych. Na jednej z wysp urządzono place do piłki nożnej, zakładano też place do gry w golfa, organizowano wielkie zapasy bokserskie, których przygotowanie ciągnęło się miesiącami, by doprowadzić do rozgrywki pomiędzy drużyną pancerników i krążowników. Urządzano regaty. Organizacje społeczne starały się o przygotowanie herbat i koncertów. Każdy pancernik miał swój kinomatograf, do którego sprowadzano doskonałe filmy, oraz sale bilardowe. Powstawały biblioteki, a kazania wygłaszali najlepsi kaznodzieje angielscy.

Tak wyglądało przygotowanie Anglii na morzu Północnym do defensywy, która nie przedstawiała dla nich wielkiego ryzyka, ale wystawiała zarówno flotę, jak i ambitną opinię publiczną angielską na ciężką próbę. Do defensywy jednakże ograniczyły się także i Niemcy, wychodząc z następujących, jak się z czasem okazało, błędnych założeń. Ujmował je rozkaz operacyjny niemiecki dla wód morza Północnego w następujących słowach: 1. Celem operacji jest niszczenie floty angielskiej przez ofensywne wypady przeciw angielskim siłom strażniczym i blokadowym naokoło zatoki Niemieckiej, jako też przez bezwzględnie w stronę angielskich wybrzeży prowadzoną wojnę przy pomocy min i łodzi podwodnych. 2. Skoro przez ten sposób prowadzenia wojny doprowadzone zostanie do wyrównania sił, należy po ściągnięciu wszelkich sił użyć naszej floty w bitwie przy sprzyjających okolicznościach. Jeśli przedtem nadarzy się korzystna sposobność do uderzenia, należy ją wyzyskać.

Już samo zestawienie tego rozkazu z dyspozycjami angielskimi wykazuje błędność tego planu, skazującego flotę niemiecką na długotrwałą i niebezpieczną bezczynność wobec braku takich przedsięwzięć angielskich, któreby dały Niemcom pole do poważniejszego uszkodzenia floty angielskiej, i osiągnięcia w ten sposób równowagi sił. W samych sferach kierowniczych niemieckich taktyka ta spotykała się z bardzo energicznym sprzeciwem zarówno ze strony wielkiego admirała Tirpitza, jak i szeregu wybitnych jego podkomendnych,

„Niemożliwe jest – pisał jeden z nich w końcu września – trzymanie przez czas dłuższy nowoczesnej floty w portach, bez narażenia się na poważne szkody. Zużywa ona swe siły, jej zdolność ofensywna ginie. Powstaje niebezpieczeństwo, że zawiedzie ona, gdy stanie nagle przed wielkim zadaniem lub ostateczną decyzją”. Przeważyła jednak opinia, by nie ryzykować, podzielana przez szefa sztabu admiralicji v. Pohla, kanclerza Bethmmanna-Hollwega, a wreszcie i Wilhelma II, liczących m. in. na to, że nietknięta flota stanowić może przy rokowaniach pokojowych bardzo ważki argument na korzyść Niemiec. Na razie przystąpili Niemcy do zabezpieczenia zatoki Niemieckiej, w której portach rozłożyła się ich flota morza Północnego pod wodzą adm. Ingenohla.

Ponieważ obaj przeciwnicy zrezygnowali z ofensywy, wojna morska na morzu Północnym zamieniła się w t.zw. małą wojnę, t. zn. ograniczyła się do do starć i wypadów mniejszych jednostek, przede wszystkim małych krążowników, łodzi podwodnych i okrętów minowych. Nie przejawiało się to początkowo korzystnie dla Niemców. Z dziesięciu wysłanych dla zbadania sytuacji na morzu Północnym w pierwszych dniach sierpnia, niemieckich łodzi podwodnych wrociło tylko 8. Dnia 28 sierpnia flotyla małych krążowników niemieckich, odpierając atak kontrtorpedowców angielskich, natknęła się nagle we mgle na wysokości Helgolandu na znacznie silniejsze siły angielskie pod wodzą admirała Beatty′ego i przypłaciła to utratą trzech zatopionych tam krążowników („Köln”, „Mainz”, „Ariadne”).

podwodny

Niemiecki okręt podwodny U - 9, który zatopił we wrześniu 1914 roku trzy angielskie krążowniki.Foto pobrano z Domeny publicznej. Wikimedia Commons.

Wnet jednak odwróciła się karta, gdy powetowała te straty śmiała wyprawa niemieckiej łodzi podwodnej „U. 9” pod wodzą głośnego kapitana Ottona Weddigena. Wśród doświadczeń poczynionych po wybuchu wojny z łodziami podwodnymi stanowiła ona jedno z najbardziej zachęcających dla Niemiec.

Łodzie podwodne były nowym, niewypróbowanym jeszcze rodzajem broni. Nawet ich zwolennicy nie przyznawali im przed wojną możliwości odegrania tej roli, jaką zdobyły sobie podczas wojny. Pierwsze spotkanie łodzi podwodnych niemieckich z wielkimi statkami wykazywały ich wyraźną niższość. Weddingen, młody, ale operujący z zimną krwią i precyzją oficer, dowiódł, że łódź podwodna dobrze kierowana może stać się groźną dla całych eskadr. Jego łodź ‘U. 9” należała do najmniejszych jednostek tego typu; dłuższa wyprawa w małym stateczku, niepozwalającym załodze na skuteczny odpoczynek, wymagała od załogi hartu i poświęcenia. Dnia 22 września spostrzegł on eskadrę złożoną z trzech krążowników angielskich, jak się okazało „Aboukir”, „Cressy” i „Hogue”, storpedował najpierw pierwszy z nich a następnie i dwa dalsze, próbujące mu śpieszyć z pomocą. Z załogi zatopionych statków uratowało się zaledwie ⅓ załogi: razem 1500 oficerów i marynarzy padło ofiarą „U,9”.

Weddingen zanurzył następnie swą łódź aż na dno morza i spędził tam noc, stwarzając w ten sposób nowe a cenne doświadczenie operacyjne. Przed wojną uważano taki manewr za niemożliwy ze względu na groźbę utknięcia w mule i piasku. Powrót „U. 9” do Ems i Wilhelmshafen był powrotem tryumfalnym. Wilhelm II nadał jej banderze krzyż żelazny a Weddingen stał się niemieckim bohaterem narodowym. W powtórnej wyprawie, przedsięwziętej w październiku wraz z „U. 17” w kierunku bazy morskiej angielskiej w Scapa Flow, odniósł on nowy sukces. W pobliżu Firth of Forth natknęły się one na eskadrę krążowników angielskich. Jeden z nich „Hawke”, storpedowany przez „U. 9”, poszedł na dno. Pozostałe krążowniki nie chcąc dzielić jego losu, a nauczone przykładem z 22 września, wycofały się pośpiesznie. Atak na Scapa Flow nie udał się łodziom podwodnym: z trudnością umknęły przed pościgiem.

Niemniej atak ten nie minął bez skutku. Flota angielska, nie czując się bezpiecznie w swej bazie, opuściła ją chwilowo, przenosząc się do Louhh Swilly na północnym wybrzeżu Irlandii, dopóki Scapa Flow nie zabezpieczono gruntownie przeciw łodziom podwodnym. W czasie tego manewru spotkała flotę angielską nowa i ciężka strata. Niemieckie minowce docierały w swoich wyprawach do ujścia Tamizy i rzeki Humber a nawet na morze irlandzkie, gdzie 27 października, od miny założonej przez niemiecki krążownik pomocniczy „Berlin”, zatonął olbrzymi pancernik angielski „Audacious”.

Wycieczki krążowników niemieckich ku wybrzeżom Anglii doprowadziły w listopadzie do ostrzeliwania wybrzeży pod Yarmouth, a w grudniu pod Hartlepool, Whitby i Scarborough, powodując tym ogromne poruszenie angielskiej opinii publicznej, tak wrażliwej na punkcie panowania nad morzem i bezpieczeństwa morskiego Anglii. Było ono tym większe, że wieści nadchodzące jednocześnie z oceanu Spokojnego stwarzały pozory, że flota niemiecka góruje nad angielską. Wzburzenie poczęło się zwracać przeciw ks. Battenbergowi. Atakowano go, mimo 46 lat służby we flocie angielskiej, z powodu jego niemieckiego pochodzenia, tak, że musiał ustąpić z zajmowanego stanowiska.

Objął je znowu lord Fisher, mimo podeszłego wieku (74 lat) uważany za najznakomitszego przedstawiciela marynarki angielskiej. Pierwszym jego zarządzeniem było ogłoszenie całego morza Północnego za teren wojenny, tak, że statki neutralne, które nie chciały ryzykować wpadnięcia na miny, mogły poruszać się tylko po określonej drodze przez Kanał wzdłuż wschodniego wybrzeża Anglii. Wprawdzie obłożenie minami tak ogromnych przestrzeni było niemożliwe, ale sama deklaracja angielska wystarczała do odstraszenia neutralnych i wzmożenia blokady Niemiec. Tym bardziej zastanawiano sie teraz w Niemczech nad sposobami jej przełamania.

W naczelnym dowództwie floty niemieckiej, gdzie Tirpitz był zwolennikiem stoczenia jak najprędzej walki, rozważano możliwość wielkiej bitwy morskiej jeszcze w październiku, zwłaszcza gdy po stracie „Audaciousa” i odesłaniu do naprawy 5 innych wielkich statków liczba okrętów bojowych angielskich na morzu Północnym spadła do 22, a niemieckie udało się doprowadzić do 17, co stwarzało możność zmierzenia się z pewnymi widokami powodzenia. Wilhelm II podzielał jednak stanowisko szefa sztabu admiralicji Pohla, a nie Tirpitza i zakazawszy flocie jakichkolwiek przedsięwzięć, połączonych z ryzykiem większych strat, utrzymał ją przy dotychczasowej taktyce. Toteż poza bitwą koło Doggerbank 24 stycznia 1915 roku, w której Niemcy po zaciętej walce stracili krążownik pancerny „Blücher, akcja morska na morzu Północnym nie doprowadziła do większych operacji.

Flota niemiecka nie probowała również w tych warunkach przeciwdziałać transportom wojsk angielskich do Francji. Stało się to zreszta na wyraźne życzenie Moltkego, który z niesłychaną pewnością siebie orzekł, że lepiej będzie, gdy korpus ekspedycyjny angielski znajdzie się na stałym lądzie i zostanie tam zniszczony, a zapytany przez dowództwo floty, czy uważa akcję floty przeciw transportom za potrzebną, odpowiedział, że flota nie powinna przez tę akcję odciągać się od swych właściwych zadań.

Decyzja dowództwa niemieckiego, aby nie ryzykować floty, miała niewątpliwe korzyści dla sytuacji Niemców na morzu Bałtyckim. Mieli tu oni niewątpliwą przewagę, pozwalającą im na bezpieczne transporty nietylko wzdłuż wybrzeży, ale i do państw neutralnych, przede wszystkim do Szwecji, co miało dla nich ogromne polityczne i wojskowe znaczenie, zwłaszcza w zaopatrzeniu w niektóre surowce (metale).

Źródło: Jan Dąbrowski „Wielka Wojna”, w: „Wielka Historia Powszechna”. Tom VII cz. 1. Nakładem Księgarni: Trzaski, Everta i Michalskiego. 1937 / Reprint: W-ctwa KURPISZ. 2000.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Louis_Mountbatten_(markiz_Milford_Haven)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Premierzy_Wielkiej_Brytanii

https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Jellicoe

https://pl.wikipedia.org/wiki/Scapa_Flow

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zatopienie_brytyjskich_kr%C4%85%C5%BCownik%C3%B3w_przez_U-9

 

 



Autor artykułu : Autor: Dr Jan Dąbrowski




© Copyright Leonard Hajduk

Design www.bambynek.com