Flag Counter
Flag Counter
 





Temat : Dzieje Górnictwa i Hutnictwa na G. Śląsku do 1806 r./ 4

Kategoria :  Dzieje Śląska w monarchii piastowskiej       Data : 2021-02-05 14:46:29

Zasada kierownictwa. Prawa i obowiązki sztygarów i szychtmistrzów. Ustrój miast górniczych w tym i Tarnowskich Gór. Sądownictwo górnicze i jego pokojowa ewolucja, roki sądowe i ich ewolucja. Sądownictwo wójtowskie. Nadania górnicze i złożoność z ich korzystania. Kto wymierzał miejsca pod budowę domów w mieście? Położenie prawne robotników. Przepisy o spółce brackiej i szpitalu.

5. Zasada kierownictwa. Art. XXV daje przysięgłym i żupnikowi szerokie uprawnienia, jeżeli chodzi o kierownictwo techniczne i nadzór, żupnik i przysięgli mają nadzorować, by wszystkie roboty prowadzone były użytecznie, zaś wszelkie szkodliwe roboty mogą powstrzymać. Wszyscy okazywać im winni pod tym względem posłuszeństwo. Nie chodzi tu wyłącznie o zapobieżenie pracom, mogące przynieść szkody sąsiednim kopalniom, gdyż art. XXV mówi wyraźnie także o poleceniu przez żupnika i przysięgłych robót pożytecznych (15).

Przysięgli mają objeżdżać kopalnie i o dostrzeżonych brakach donieść żupnikowi. Szczególnie szerokie uprawnienia przysługują przysięgłym przy ustalaniu wysokości wynagrodzeń akordowych robotników. Stawki ustalają przysięgli, oni też mogą je później zmieniać, gdy z jakichś powodów technicznych są one niekorzystne dla robotnika. Przysięgli też oglądają kruszec przygotowany na dziesięcinę, dla sprawdzenia, czy jest on należycie wypłukany.

Wszystkie te uprawnienia składają się na szeroką władzę żupnika i podległych mu przysięgłych nad kopalniami. W świetle ordunku kierownictwo techniczne i finansowe nie należy do gwarków, lecz do żupnika. Władza jego rozciąga się także na dobór szychtmistrzów (zwanych w polskim wyciągu z ordunku także pisarzami) i sztygarów (zwanych w polskim odpisie ordunku hutmanami). Ci kierownicy kopalń wybierani są większością gwarków, ale nie mogą być dopuszczeni do pełnienia tych funkcji bez zatwierdzenia przez żupnika. Tak samo gwarkowie bez zgody żupnika lub starosty górniczego nie mogą składać z urzędu szychtmistrza.

kop.Fryderyk

Diorama. Królewska Kopalnia "Fryderyk" z około 1860 - 1870. Autor: Gabriel Wilk - Praca własna.Dioram przedstawia południową część miasta Tarnowskie Góry z Królewską Kopalnią "Fryderyk" nieznanego autorstwa z lat 1860-1870. W kopalni wydobywano rudy , z których uzyskiwano:ołów, srebro i cynk, był tu również zastosowany system gospodarowania wodami podziemnymi w Tarnowskich Górach. Ten obiekt znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Foto i opis pobrano z Domeny publicznej.

Sprawa ta musiała być przedmiotem sporów między gwarkami a władzami górniczymi, gdyż w ugodzie bytomskiej z 1533 r. (16) ustalono, że gwarkowie mogą sami wybierać sztygarów i szychtmistrzów, których trzeba tylko przyprowadzić przed żupnika, zaprzysiąc, uzyskać potwierdzenie z jego strony, a także uzyskać zgodę gwarków, u których poprzednio szychtmistrz lub sztygar pracował.

Rachunki z kopalń mają być przedkładane co kwartał żupnikom i innym wyznaczonym do tego urzędnikom, którzy je sprawdzają. Można by przypuścić, że chodzi tu o kontrolę wydobycia i sprzedaży rudy dla ochrony przed pomniejszaniem dziesięciny – jednak art. XXXIX mówi także o czuwaniu nad interesami gwarków. Szkodę jaką im szychtmistrz wyrządził musi ją pokryć, a gdy stwierdzone będzie nadużycie, będzie surowo ukarany. Władza górnicza działa tu nie tylko w interesie księcia wzgl. margrabiego, ale i w interesie gwarka.

6. Prawa i obowiązki sztygarów i szychtmistrzów. Artykuł XXXIII ordunku określa, że szychtmistrz może pracować równocześnie najwyżej na sześciu szybach. Przepis ten tłumaczy się typem ówczesnego górnictwa tarnogórskiego, uprawianego w tysiącach stosunkowo płytkich i zatrudniających niewielką ilość robotników szybów. Utrzymanie dla każdego szybu osobnego szychtmistrza w tych warunkach nie było ani możliwe, ani potrzebne. Z drugiej strony pracodawca czuwał nad tym, by praca nie cierpiała wskutek przyjęcia przez jednego szychtmistrza kierownictwa zbyt wielkiej ilości szybów.

Ordunek górniczy wymienia czasem szychtmistrza obok sztygara, a kiedy indziej, gdy należałoby się spodziewać wymienia ich obu razem, mówi tylko o szychtmistrzu. Można stąd wnosić, że często w jednej osobie łączyły się funkcje szychtmistrza i sztygara, choć zasadniczo funkcje te są odrębne. Szychtmistrz jest jakby kierownikiem handlowym kopalni, prowadzi rachunki, oblicza dopłaty gwarków lub należne im udziały w zyskach, sprzedaje rudy, wypłaca robociznę itd., zaś sztygar jest kierownikiem technicznym. Zdarzało się, że także sztygar, podobnie jak szychtmistrz, pracował równocześnie w kilku kopalniach (17). Ordunek o tym nie mówi.

Zasadniczo szychtmistrz kierował całą kopalnią, był więc zwierzchnikiem sztygara, jak to wyraźnie przepisuje art. XXXVI ordunku.

Niektóre przepisy, dotyczące szychtmistrzów i sztygarów, świadczą o zamiarze podporządkowania ich ścisłym rygorom. Szereg kazuistycznie wyliczonych zakazów pozwala się domyślać, że dotyczą one metod postępowania, spotykanych w praktyce życia górniczego.

Przepisy, mające zapobiec nadużyciom ze strony szychtmistrzów, dotyczą zakupów. Art. XXXV powiada, że przy zakupach materiałów dla kopalni szychtmistrzowie nie mogą uzyskiwać żadnych korzyści, ani nawet z przyjaźni (zapewne dla dostawcy) nie wolno im nikomu dawać korzyści na szkodę gwarków. Szychtmistrz nie może być bratem ani krewnym (Vetter – chodzi tu w ogóle o krewnych) sztygara, nie wolno mu się z nim porozumiewać na szkodę gwarków, przeciwnie musi pilnować, by sztygar dobrze nadzorował robotników, by ich nie zmuszał do picia u niego (sztygarzy trudnili się także wyszynkiem) i nie uzależniał od tego ich utrzymania przy pracy. Przy składaniu rachunków kwartalnych szychtmistrz ma okazać zapas posiadanej gotowizny.

7. Ustrój miast górniczych (Tarnowskie Góry). Podobnie jak władze górnicze nadrzędne zespolone były z władzami ogólnymi przez to, że starosta górniczy był równocześnie starostą krajowym na zamku w Świerklańcu, miejscowe władze górnicze współpracowały, a jak zobaczymy czasem nawet łączyóy się z władzami miejskimi.

Miasta górnicze rządzące się na odrębnych zasadach, albo powstawały od razu jako miasta górnicze, których wszyscy mieszkańcy w mniejszym lub większym stopniu zajmowali się górnictwem, albo też stawały się miastami górniczymi wskutek tego, że większa część ludności zaczynała się poświęcać górnictwu.

Tarnowskie Góry powstały od razu jako miasto górnicze, co znajduje swój wyraz m. in. w tym, że ordunek górniczy normuje także takie zagadnienia, jak skład władz miejskich. Art. XLIX przypisuje, że burmistrz musi umieć posługiwać się językiem niemieckim, a oprócz tego po czesku lub po polsku. Obok burmistrza zasiadać ma czterech radnych Niemców, znających język polski lub czeski i czterech radnych polskich lub czeskich, którzy znają także język niemiecki.

Burmistrz z radnymi miał też powoływać wójta, którego wybór podlegał zatwierdzeniu przez księcia (18).

W roku 1529 Tarnowskie Góry otrzymują także zewnętrzną oznakę swego miejskiego charakteru – tzn. prawo używania własnej pieczęci, nadanej im przez ks. Jana Opolskiego.

Obok Tarnowskich Gór powstało w roku 1561 drugie miasto górnicze „Miasteczko” (Georgenberg), które nie doszło nigdy do tego znaczenia i na które mieszkańcy Tarnowskich Gór patrzyli z niechęcią, upatrując w jego mieszkańcach współzawodników (19).

8. Sądownictwo górnicze. Współdziałanie władz miejskich z górniczymi wyrażało się szczególnie w zakresie przepisów o sądownictwie. Sprawy górnicze podlegały sądowi, złożonemu z żupnika i czterech przysięgłych. Sąd taki według art. LXXII ordunku górniczego zbierał się co cztery tygodnie. Gdy żupnik z przysięgłymi nie mogli rozstrzygnąć jakiejś sprawy, to w następnym terminie zarządzano rozprawę w zwiększonym składzie, w którym uczestniczyli oprócz wyżej wymienionych także czterej radni miejscy. Sprawy takie wynikały wówczas, gdy spór nie miał charakteru czysto górniczego. W razie braku porozumienia w takim zwiększonym komplecie sądzącym, odwoływano się do starosty górniczego. Wedle ugody bytomskiej z r. 1533 (20) w takich rokach (termin rozpraw sądowych - LAH) brał udział obok radców miejskich także i burmistrz.

Sprawy karne prowadził sąd wójtowski, jeżeli jednak dotyczyły górników, nie mogły być sądzone bez uprzedniego zawiadomienia żupnika. W praktyce roki sądowe (tzn. rozprawy sądowe z udziałem przedstawicieli wladz miejskich) odbywały się czasem tylko dwa razy w ciagu roku kalendarzowego (21).

Skłoniło to starostę krajowego i radców karniowskich do wydania w r. 1537 postanowienia, wedle którego rozprawy sądowe mają się odbywać przynajmniej raz w końcu każdego kwartału.. W takich rokach brali udział również starosta górniczy, olbornik, pisarze, wagmistrz itp.

Prócz wydawania wyroków na rozprawach głównych rozpatrywano przepisy ordunku górniczego oraz zarządzenia starosty krajowego. Z rozpraw tych wychodziła inicjatywa do zmiany przepisów prawnych. (ich szczęście i zadowolenie brało się stąd, że nie było wtenczas tego co jest dzisiaj! ).

Na rokach dokonywano również przeglądu zarządzeń żupnika i porównywano je z przepisami ordunku. Zwróćmy uwagę na to, że te rozprawy – zebrania, które wytworzyły się dopiero po wydaniu ordunku górniczego, były pewną formą jeżeli nie samorządu górniczego, to przynajmniej kontroli nad działalnością urzędników górniczych i wyrażania poglądów górników.

Władze miasta, pochodzące z wyboru i biorące udział w tych zebraniach, były reprezentacją świata górniczego, jakkolwiek spaczone przepisami o przewadze Niemców (burmistrz i połowa radnych). Zebrania główne były więc pozostałością tradycyjnego samorządu górniczego średniowiecza, przy którym wszystkie stanowiska urzędników obsadzane były w drodze wyboru.

Samo życie wiązało zarząd miejski z górnictwem tak, że nawet formy postępowania w sprawach z górnictwem nic nie mających wspólnego wzorowane były na formach postępowania w sprawach górniczych. Przysięgli wymierzali miejsca pod budowę domów w mieście, pod kramy i jatki mięsne, przy czym na prowadzenie ich brano nadania analogiczne pod względem formy do nadań górniczych (22). Tak samo trzeba było uzyskać nadanie górnicze na wykopanie studni, między innymi także dlatego, że pod pozorem studni można było prowadzić zwyczajny szyb, co było miarą silnego związania całego miasta, na podwórzach domów (także cudzych !) itp. W ten sposób już zewnętrznie uwidaczniała się łączność całego miasta z górnictwem.

nowy szyb

Portal wylotu Sztolni Głębokiej Fryderyk. Autor: Gabriel Wilk - Praca własna, CC BY - SA 4.0. Data 22 wrzesień 2020. Wikimedia via Commons.

9. Nadania górnicze. Udzielanie nadań według przepisów par. 1-go ordunku Jana Opolskiego wyglądało to w sposób następujący: poszukiwacz zgłaszał się do żupnika, zawiadamiając go, że pragnie otrzymać nadanie, żupnik zobowiązany był z kolei do zabiegającego o nadanie wysłać przysięgłego, który miał odmierzyć pole. Rozmiary pola górniczego (Mass) określa ordunek w sposób następujący „ od jednego szybu głównego do drugiego 18 łatrów”; znaczyło to, że pole górnicze ma mieć 18 x 18 łatrów (łatr = 2,88 m). Według artykułu ósmego jedno gwarectwo mogło uzyskać nadanie na najwyżej cztery miary górnicze, czyli razem około 10 700 metrów². Zazwyczaj jednak nadania górnicze (Lehen = lenno) obejmowały jedną miarę (23).

Po wymierzeniu pola górniczego ulenniony obowiązany był rozpocząć robotę poszukiwawczą i począwszy od pierwszej środy po rozpoczęciu zabiegów o nadanie, a zaś w ciągu dwóch tygodni otrzymać od żupnika potwierdzenie nadania górniczego, które równocześnie powinno było być wciągnięte do ksiąg. W ciagu kwartału posiadacz nadania górniczego obowiązany był rozpocząć prace górnicze.

Pierwszy znalazca kruszcu był o tyle uprzywilejowany w stosunku do ubiegających się o nadanie przyległych miar, że otrzymał z odległości szybu do szybu (18 Łatrów) dwie trzecie, tj. 12 łatrów, otrzymywał więc automatycznie pole o rozmiarach 24 x 24 łatry, czyli 578 łatrów² (24). Sąsiednie miary były odpowiednio mniejsze. Jeżeli gwarectwo nie eksploatowało pola, narażało się na utratę uprawnień. Zasadniczo liczono, że na każdą miarę powinien przypaść jeden szyb. Otóż jeżeli gwarectwo, uzyskawszy cztery miary, wybijało tylko jeden szyb główny, to posiadacze sąsiednich nadań mieli prawo wkraczać pod ziemią na teren nadania owego gwarectwa ulennionego czterema miarami. Dopiero w razie przebicia się przywoływano przysięgłych, którzy ustawiali znaki górnicze.

Według przepisów ordunku Jana Opolskiego zaniechanie robót w kopalni już w ciągu trzech kolejnych dni pracy bez ważnego powodu pociągało za soba utratę nadania górniczego. W tym wypadku (26) pragnący uzyskać nadanie pola, które przestano eksploatować, powinien był przyprowadzić dwóch przysięgłych, uzyskując od nich potwierdzenie tego faktu. Z tą chwilą mógł rozpocząć starania jak o nowe nadanie. By zawiadomić gwarków poprzednich, należało wywiesić odpowiednie ogłoszenie przed urzędem górniczym i wywoływać jego treść co tydzień czterokrotnie publicznie, tj. na rynku Tarnowskich Gór.

W ciągu tych czterech tygodni posiadacze udziałów opuszczonego pola mogli się zgłosić do zabiegającego o nowe nadanie i wykładając swoją część kosztów eksploatacji (27) mogli pozostać gwarkami nowego gwarectwa.

Przepis ten dla gwarków był wysoce niewygodny, głównie z tego powodu, że okres trzydniowy wydawał im się za krótki. Toteż w odnośnych przepisach wprowadzano ciągle zmiany, które omawiam niżej.(W. Zaleski).

Położenie prawne robotników. Ordunek górniczy chronił raczej interesy gwarka niż górnika, co uwidacznia się na przykład w art. 45, zabraniającym ściągania robotników z innych kopalń lub hut i płacenia im wyższych (ungewonlich) zrobków. Nie wolno było w ogóle przyjmować do pracy robotników nie zwolnionych przez poprzedniego pracodawcę pod karą 5 grzywien. W okresach braku robotników nie trudno było o sposobność zastosowania tego paragrafu (28).

Przepisy ordunku zmierzały do utrzymania dyscypliny wśród górników i do odsunięcia od nich wszystkiego, co mogło wpłynąć na zmniejszenie wydajności pracy. Art. 12 ordunku zabraniał pod karą jednej grzywny szynkowania górnikom wina, piwa i innych napojów w godzinach pracy. Zabraniał też dawania górnikom na kredyt trunków na kwotę ponad 3 grosze – wyższych roszczeń za trunki nie można było od górnika prawnie dochodzić. Art. 55 ordunku górniczego nakazuje karać górników za bluźnierstwo. Te przepisy były jeszcze wyrazem dawnego patriarchalnego stosunku do górnika, wyrazem troski o jego zdrowie moralne.

Ale obok nich stosowano kary pieniężne i kary aresztu za przewinienia, polegające na niedbałej pracy. Szereg artykułów ordunku przewiduje bardzo wysokie grzywny za takie zaniedbania. Na przykład art. 60 wyznacza karę 5 grzywien za dostawę złej jakości węgla (drzewnego LAH) lub za liczenie za nie zbyt wysokiej ceny, art. 51 przewiduje karę więzienia za opuszczenie przyjętej roboty akordowej. Ordunek górniczy z r. 1528 nie znał zaku stosowania wynagrodzeń akordowych przy pracy nad odbudową samych pokładów rudy, zawartego w niektórych innych ordunkach górniczych (29). Motywem tego przepisu, znanego niektórym, ordunkom górniczym, była troska o należyte wydobycie samej rudy. Robotnik pracujący na akord mógł pozostawić część rudy, mógł nie dość pieczołowicie wyrębywać jej gniazda itp. Płaca akordowa w górnictwie, może mieć dwie formy: za cetnar lub nieckę wydobytej rudy lub za łatr przebitej sztolni, zależnie od tego, czy dotyczy pracy w głuchej ziemi, czy w pokładzie kruszcu. Formy akordu, jakie spotykamy w górnictwie tarnogórskim dotyczą również pracy w pokładach kruszcu. Obok wynagrodzeń za łatr przebitej sztolni, stosowane są wynagrodzenia za cetnar wydobytej rudy.

Ordunek z 1528 r. w tym wypadku bronił interesów robotników. Stawki akordowe ustalone były bowiem nie przez gwarków, a przez przysięgłych, nawet w nieobecności gwarków. Gdy robotnicy wskutek nieprzewidzianych okoliczności tracili na pracy akordowej, przysięgły mógł zmienić już ustalone stawki wynagrodzeń. Pogorszenie warunków płacy akordowej ordunek już nie przewidywał. Skądinąd jednak robotnik nie mógł opuścić przyjętej pracy akordowej. Jeżeli się tego dopuścił, tracił możliwość pracy w innych kopalniach, a ponadto mógł być ukarany przez żupnika. Art. 30 ordunku górniczego zabraniał szychtmistrzom i sztygarom ciągnięcie jakichkolwiek korzyści przy rozdziale pracy akordowej.

11. Przepisy o kasie brackiej i szpitalu. Ustawodawstwo górnicze ks. Jana Opolskiego i później margrabiów było na ogół konstruowane z punktu widzenia interesów gwarków i interesów margrabiowskiego skarbu, jak wszystkie zresztą ordunki tego czasu. Pod jednym względem jednak ordunek górniczy ks. Jana Opolskiego ma doniosłe znaczenie w historii ustawodawstwa pracy; jest to pierwsza ustawa górnicza, w której nadano charakter obowiązujący kasie brackiej, pierwsza ustawa w której w ogóle o kasie brackiej wspomniano (31), Pierwszy regulamin kasy brackiej w Niemczech ukazał się w r. 1539 w Rammelsberg (32).

Art. LVIII ordunku górniczego z r. 1528 powiada, że wszyscy szychtmistrzowie, sztygarzy (hutleute – wyrażenia tego używa ordunek na określenie sztygarów, choć zasadniczo „hutman” był zwierzchnikiem robotników pracujących na powierzchni), płuczkarze, rosztarze i lenszownicy jak w ogóle wszyscy, mający pod sobą robotników, mają co tydzień brać od każdego po dwa halerze i składać je w zamkniętej skrzyni u żupnika. Jeden klucz od tej skrzyni ma mieć żupnik, drugi rada (dom. Miejska). Pieniądze mają być przeznaczone na utrzymanie biednych i chorych towarzyszy i na inne użyteczne cele (33). Sposób zarządzania funduszami składanymi do skrzyni nie był bliżej określony – można by sądzić ze stylizacji art. 58 ordunku górniczego, że zarządzać tymi funduszami mają wszyscy ci, którzy je potrącają, ale jest to tylko niezręczność stylistyczna, względnie chodzi o to, że szychtmistrze i sztygarzy mają się wyrachowywać, podając ilość pracujących robotników oraz wysokość pobranych od nich kwot. Zarząd spoczywa w rękach tych, ktorzy mają klucze, tzn. w tym wypadku zapewne w rękach żupników i radców miejskich.

budynek

Tarnowskie Góry - budynek Górnośląskiej Spółki Brackiej. Data grudzień 1914 r. Autor:Gabriel Wilk - praca własna. Foto i opis pobrano z Domeny publicznej. Wikimedia via Commons.

Bezpośredni zarząd sprawowali zapewne radcy, nadzorowani przez żupnika. Brak przepisów o działalności kasy brackiej świadczy o tym, iż musiał już być obyczaj, regulujący bliżej jej zadania – prawdopodobnie zaczerpnięty z Olkusza, skąd przychodzili górnicy pracujący w Tarnowskich Górach. Kasy brackie są znacznie starsze od przepisów prawnych i normujących ich działalność (34). Rozwinęły one się wówczas, gdy wyraźnie występować zaczął podział na przedsiębiorców i robotników. Panujący przystępowali wówczas do normowania opłat na kasy brackie i sposób zarządzania nimi, gdyż wobec pojawienia się robotników, nie posiadających własnego majątku, występowała konieczność opieki nad niezdolnymi do pracy robotnikami, wdowami i sierotami po nich.

Źródła: Wojciech Zaleski. "Dzieje górnictwa i hutnictwa na Górnym Śląsku do roku 1806". Wydanie II. Szczęsne 2017. Wydawnictwo Klinika Języka Lucyna Animowska-Maciejewska, Sokolnicza 8, Szczęsne. Strona internetowa: www.baśnjakniedzwiedz.pl

Wydrukowano za zgodą Gabriela Maciejewskiego.

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Kopalnia_Fryderyk_diorama_1860-70.jpg

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Portal_wylotu_Sztolni_G%C5%82%C4%99bokiej_Fryderyk_02.jpg

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Tarnowitz_-_Geb%C3%A4ude_des_Oberschlesischen_Knappschaftsvereins.jpg

(15). „Cod. Sil.”, XX, 252. Art. XXV brzmi: j.w.

(16). „Cod. Sil”, XXI, 29.

(17). Hue′ o. c., 235.

(18). „Cod. Sil.“, XX, 257 „…j.w.

(19). „Cod. Sil.“, XX, 128, Steinbeck, o. c., II, 169.

(20). Rękopis Abta, o.c., 71-72, Cod. Sil.”, XXI.

(21). Rękopis Abta, o. c.,, 73 i 74.

(22). Rękopis Abta, 185 i 187.

(23). „Cod. Sil.”, XX, 246-248 i Steinbeck, o. c., II, 189.

(24). „Cod. Sil.”, XX, 246.

(25). Abt, o. c., 188 pisze, że miara górnicza miała 36 x 36 Latrów. Polega to na oczyswistym nie zrozumieniu art. V ordunku Jana Opolskiego.

(26). „Cod. Sil.”, XX, 250.

(27). Zamkost, to znaczy pierwotnie „sein kost”, czyli swoja część kosztow gorniczych.

(28). „Cod. Stil.”, XX, 256... j.w.

(29). Hue′, o. c., 270-271.

(30). Art. 28 i 29 ordunku.

(31). Art. Kolbego w czasp. „Obrschlesien”, Katowice, 1902/3, I, 171.

(32). Hue′, o. c., 192.

(33). „Cod. Sil.”, XX, 259. Art. 59. …j.w.

(34). Hue′, o. c., I t., 193-195.



Autor artykułu : Wojciech Zaleski




© Copyright Leonard Hajduk

Design www.bambynek.com