Wolfa Telegraficzne Biuro.
W skrócie: W.T.B., założone zostało w roku 1849 przez d-ra Wolfa w Berlinie. W roku 1865 biuro zmieniło się w towarzystwo komandytowe, a 9 lat później w towarzystwo akcyjne. Od tego czasu Wolfa Telegraficzne Biuro nosi właściwie nazwę: Continental-Telegrafen-Compagnie A. – G. Stara nazwa atoli pozostała w użyciu. W.T.B. ma we wszystkich większych miastach Niemiec biura oddziałowe, które z prowincji dostarczają wiadomości do Berlina i napowrót przyjmują z Berlina wiadomości oddając je za zapłatą gazetom. Jest to opłata miesięczna i wynosi zależnie od ilości i szybkości, jaką wymaga abonująca wiadomości gazeta, aż do 40 tysięcy marek na rok. Służba w biurach Wolfa, ma tylko w nocy od godziny 1 do rychłego rana krótką przerwę, gdyż stosować się musi do czasu ukazywania się gazet, który jest rozmaity.
Obok W.T.B. w Niemczech inne biura rozsyłające wiadomości mają tylko mniejsze znaczenie, na przykład Telegraphen – Union (T. U.), które jednak nie posiada tego półurzędowego charakteru co biuro Wolfa. Zagranicą istnieją również wielkie biura telegraficzne, jak Agencja Havasa w Paryżu, Biuro Rentera w Londynie, Petersburska Agencja Telegraficzna w Petersburgu, Cesarsko Królewskie Telegraficzne Biuro Korespondencyjne w Wiedniu, Agencja Stefaniego w Rzymie stoją w łączności z rządem. Pomiędzy tymi biurami przed wojną istniał kartel, na mocy którego każde biuro miało prawo wyłącznego rozszerzania wiadomości. Nie mogło dla przykładu Biuro Reutera rozszerzać (emitować) wiadomości w Niemczech, a Wolfa Biuro nie mogło rozsyłać wiadomości w krajach angielskich. Jedno biuro podawało wiadomości drugiemu.
Zwycięstwo austriackie w Serbii. Wiedeń, 25 września,1914 r. (W.T.B.). „Suedslav. Korresp.” Publikuje sprawozdanie wysłanego na front przeciw Serbom oficera o wkroczeniu wojsk austro-węgierskich do Serbii. Po przekroczeniu Driny i po zdobyciu w zaciętej walce miejsca, przez które Serbowie przechodzą, rozpoczął się pochód w głąb kraju. Serbowie oszańcowali się w dobrej pozycji prawdopodobnie w celu przeszkodzenia połączeniu się drugiej grupy wojsk austriackich.

Austriacki posterunek wywiadowczy. Foto pobrano z "Tygodnika Ilustrowanego". Domena publiczna.
Atoli plan serbski nie powiódł się, gdyż Serbowie zostali pobici w gwałtownej walce także przez drugą grupę wojsk austriackich. Wojska te zniszczyły zupełnie piąty pułk piechoty serbskiej. Połączenie z drugą grupą już nastąpiło.
Trzecia wojna bałkańska. Choć wojna podwójnej monarchii z Serbią rozpoczęła się najwcześniej, gdyż już 28 lipca 1914 roku, front bałkański z szerszej europejskiej perspektywy miał znaczenie drugorzędne.Wojna Serbii i wspierającej ją maleńkiej Czarnogóry z c.k. monarchią przeszła do historii pod nazwą trzeciej wojny bałkańskiej. W planach austriackich karna ekspedycja na Belgrad i Serbię miała przynieść szybkie i efektowne zwycięstwo. Zakładano, że w ciągu dwóch, może trzech trzech tygodni armia serbska zostanie rozbita i wówczas będzie można przerzucić wojska na północ, na spotkanie z Rosją. Przeciwko Serbii skierowano 3 armie składające się z 8 korpusów i 22 dywizji, które liczyły blisko 200 tysięcy żołnierzy, pod dowództwem rwącego się do wojny Oskara Potiorka.
Podwójna monarchia nie była w stanie zwiększyć liczebności wojsk przeciwko Serbii z powodu szczupłej infrastruktury kolejowej i toczoną równolegle wojną z Rosją. Stało się to powodem zawracania dywizji z flanki południowej na północ. To sprawiło, że 2. armia c.k. zamiast się bić, przesiedziała pierwsze tygodnie w wagonach kolejowych.
Naprzeciw armii Austro-Węgier stanęło około dwieście tysięcy żołnierzy serbskich, gorzej uzbrojonych od cesarskich, ale znacznie lepiej od nich zmotywowanych, bardziej bitnych i doświadczonych. Wojska serbskie wsparła w akcie solidarności Czrnogóra, licząca 40 000 żołnierzy, sformowanych w pięć słabo wyposażonych dywizji. Serbowie byli zorganizowani w 4 armie, na czele których stał wojewoda Radomir Putnik, zdolny i odważny dowódca.
Już 12 sierpnia 5. i 6. Armia Austro – Węgier przekroczyły Sawę oraz Drinę. Początkowo odnosiły sukcesy, lecz po krwawych bitwach zostały powstrzymane, a do 15. września wyrzucone z większości terytorium Serbii. („Samobójstwo Europy – Wielka Wojna”. Andrzej Chwalba).
Londyn 26. września. (W.B.T.) Nieurzędowe. „Manchester Guardian” donosi: Niemiecka pozycja nad Aisne (rzeka) jest tak silna, że, jeżeli nie nastąpią żadne strategiczne niespodzianki, każdy atak może być tylko wtedy skuteczny, jeżeli przeciwnik nie zostanie całkowicie wycieńczony. Niemcy podnieśli sztukę obwarowania stanowisk tak wysoko, jak nigdy dotąd. Zwyczajną naturalną pozycję obwarowali tak, iż jest odporniejszą, aniżeli linia ze stali.
Paryż, 25 września. (W.T.B.) Nieurzędowe. Doniesienie urzędowe, wydane o godz. 11 wieczorem, brzmi: 1) Przednie wojska nasze na lewym skrzydle w okolicy na północ od Nayon w potyczce przeciwko przeważającym siłom poniosły porażkę i musiały się dziś przed południem cokolwiek cofnąć. Skoro atoli nadeszły nowe siły, podjęły te wojska przednie walkę na nowo. Bitwa w tej okolicy przybiera charakter nadzwyczaj ostry. 2) W centrum nic nowego nie zaszło. 3) na naszym prawym skrzydle walka toczy się dalej. Na wzgórzach nad Maas (rzeka) mogły się siły niemieckie posunąć do St. Michiel, ale nie zdołały przekroczyć Maas.

Przemieszczanie armat przez wojska francuskie. Foto pobrano z "Tygodnika Ilustrowanego". Domena publiczna.
Rosyjskie obiecanki, cacanki. „Frankf. Ztg.” Donosi z "Züricher Ztg.” i przejmuje z gazet rosyjskich następującą wiadomość: Rosyjski wódz naczelny cofa obecnie przyrzeczony samorząd Polski i uzasadnia to tym, iż w bitwie pod Lwowem walczyli polscy strzelcy po stronie austriackiej. Samorząd Polakom atoli może być tylko wtedy nadany, jeżeli wszyscy Polacy pozostaną lojalni. Manifest wydany do Polaków nie ma też podpisu cara, a więc wedle prawa nie ma żadnego znaczenia.
Belgia posiada jeszcze 1/4 swojego terytorium.Po zajęciu trzech czwartych terytorium Belgii wolna od wojsk nieprzyjacielskich pozostawała tylko jej północna część. Było oczywiste, że i ona zostanie zaatakowana przez Rzeszę, gdyż znajdowały się tam ważne dla niemieckiej marynarki belgijskie porty. 7 września Niemcy uderzyli w kierunku Antwerpii.

Mapka regionów i prowincji w Belgii. Utworzone 17 sierpnia 2008. Autor: Kneiphof. [CC BY - SA ( http// creative commons.org/licenses/ by-sa/3.0/)].
Amsterdam, 26 września. (W.B.T.) Nieurzędowo. Do „Telegrafu” donoszą z Antwerpii: Niemcy rozpoczęli po południu ostrzeliwanie fortów Wülhelm, St. Katharina i Wawre. Wedle urzędowego belgijskiego doniesienia wkroczyli Niemcy ostatniej nocy do Mecheln.

Krajobraz po bitwie.Niemieccy żołnierze oglądają gruzy jednego z fortów w okolicy Liege (Lüttich), 14 lub 15 sierpnia.
Z pola walki. Berlin, 30 września. (W.B.T.) Główna kwatera (29 września wieczorem). Na prawym skrzydle armii we Francji toczyły sie na froncie nierozstrzygnięte dotychczas walki. Pomiędzy Oise a Maas panował na ogół spokój. Armia znajdująca sie w pochodzie przeciw fortom nad Maas odparła ponownie ataki francuskie z Verdun i Toul.
Wczoraj otworzyła artyleria oblężnicza ogień przeciwko części fortów Antwerpii (Belgia). Atak sił belgijskich przeciw linii oskrzydlającej został odparty.
Na Wschodzie spełzły na niczym rosyjskie ataki, wykonane przez Niemen przeciw guberni Suwalskiej. Przeciwko fortecy osowieckiej rozpoczęła wczoraj ogień ciężka artyleria.
Wiedeń, 30 września, (W.T.B.). Z głównej kwatery prasowej donoszą (29 września) urzędowo: Wobec nowych operacji, rozpoczętych przez zjednoczone siły niemieckie i austro-węgierskie zauważyć się daje cofanie się nieprzyjaciela po obu stronach Wisły. Silną rosyjską kawalerię rozproszono z naszej strony pod Riecz. Na północ od Wisły odpartych zostało kilka dywizji kawalerii przez armie sprzymierzone.
Berlin, 1 październik. (W.T.B) Główna kwatera, 30 września 9,40 wieczorem. Na północ i południe od Albert atakujące przeważające siły nieprzyjacielskie zostały z wielkimi stratami odparte. Z frontu linii bojowej nie ma nic nowego. Pod Argonami (las w prowincji szampańskiej) postępuje nasz atak bez przerwy, chociaż wolno, naprzód. Przed fortami warownymi na linii Maas położenie bez zmiany. W Alzacji-Lotaryngii natarł nieprzyjaciel wczoraj w środkowych Wogezach. Jego ataki zostały odparte. Przed Antwerpią zburzone zostały dwa w ogniu wzięte forty. Ze Wschodniego pola walki nie ma nic nadzwyczajnego do doniesienia.
Afganistan przeciw Rosji i Anglii. Z Konstantynopola donoszą, iż emir (czyli władca) Afganistanu wysłał armię w sile 400 tysiecy regularnego wojska pod naczelnym dowództwem swego brata z rozkazem zajecia miasta Peszawar, będącego kluczem do Indii angielskich. – Druga afgańska armia w sile 300 tys. chłopa wyruszyła pod dowodztwem następcy tronu przeciw Rosjanom.
Od Red. Afganistan, kraj wśród niebotycznych gór w Azji dzieli posiadłości rosyjskie i angielskie w środkowej Azji. Rosjanie i Anglicy chcieliby ten kraj dla siebie zagarnąć, lecz dzielny naród afgański potrafił się obronić i zachować dotychczas swą niepodległość. Jeśli powyższa wiadomość się sprawdzi, to Rosjanom i Anglikom może pójść w Azji licho, zwłaszcza, że i sąsiednia Persja od dawna stara się oswobodzić z pod wpływów rosyjskich i angielskich.
Usiłowana ucieczka jeńców rosyjskich. Krossen, 2 października. (W.B.T. Nieurzędowe). W tutejszym obozie jeńców rosyjskich probowało około 200 Rosjan, korzystając z gwałtownej burzy i deszczu, ucieczki. W tym celu rzucili się na plac w pobliżu kantyny, gdzie stały karabiny kompanii straży, ustawione w kozły. Posterunek począł natychmiast strzelać do uciekinierów i zaalarmował odwach, który również użył broni. Gdy pierwsi jeńcy padli, reszta zaniechała ucieczki. 3 Rosjan zabito, 8 zostało ciężko rannych, inni otrzymali lżejsze rany. Zabłąkana kula trafiła inspektora lazaretu Schultza w płuca, oprócz tego jedna kula zraniła lekko w lewą rękę posterunkowego landszturmu. Pomoc lekarska była natychmiast na miejscu.
Wskutek tych wypadków powołano jeszcze jedną kompanię landszturmu celem wzmocnienia straży, poczem znowu nastąpił spokój i porządek. Ostre strzały, które było słychać z daleka, wywołały wielkie wzburzenie w mieście. Śledztwo miało wykazać, iż plan ucieczki powzięty został przez małą garstkę jeńców, którym sprzykrzył się przymus obozowania. Skorzystano z wiatru do rozrzucenia kartek po innych barakach celem porozumienia się. Jeden z zabitych uciekinierów padł tuż przy karabinach.
Walki na Węgrzech. Wiedeń, 3 październik. (W.T.B.) „Neue Freie Presse” donosi z Budapesztu, że Rosjan odparto z bardzo wielkimi dla nich stratami poza Uszok.
Walki w Królestwie Polskim. Berlin, 3 padziernika. (W.T.B.) Sprawozdawca „Timesa” donosi z Petersburga, że rosyjscy znawcy wojskowi sądzą, iż Polska będzie widownią walk największych w obecnie toczącej się wojnie. Niemcy mają rzekomo wiarę w swoje zwycięstwo. W każdym razie nie jest już odległym wykonanie nowego wspaniałego planu niemieckiego bitwy decydującej.
Zgoda Watykanu z Francją. Rzym, 4 październik. Z różnych stron potwierdzają wiadomość, jakoby pomiędzy rządem francuskim a Watykanem rozpoczęły się rokowania w sprawie nawiązania stosunków dyplomatycznych. Główne układy dotyczą życzenia republiki, aby przy mianowaniu biskupów Watykan zwracał się do rządu z zapytaniem i zyskał zezwolenie jego. Zapewniają powszechnie, że układy są na najlepszej drodze, i że, prędzej czy później nastąpi zupełne porozumienie, poczym nastąpi również nawiązanie stosunków dyplomatycznych.
Z pola walki w Galicji. Wiedeń, 4 październik o godzinie 3.45 rano (W.T.B. Nieurzędowe). Urzędowo donoszą: W dalszym marszu wojsk naszych został nieprzyjaciel wczoraj przy szosie do Przemyśla pod Baryczem na zachód od Dynowa odparty. Także Rzeszów został z powrotem zdobyty, gdzie zdobyto także armaty. Nad Wisłą i Sanem zabraliśmy uciekającym Rosjanom wielu jeńców i sporo wozów. Ponowne ataki na Przemyśl zostały brawurowo odparte. Nieprzyjaciel poniósł znaczne straty.
W zwycięskich walkach pod Marmoro sziget ubiegali się węgierski i wschodnio-galicyjski landszturm oraz polscy legioniści o pierszeństwo w waleczności.General-major Höfer w zastępstwie szefa sztabu generalnego.
W Królestwie Polskim. Wyparły wojska niemieckie 4 października rosyjską brygadę strzelców gwardii z obwarowanego stanowiska pod Opatowem i Ostrowcem i zabrały im około 3000 jeńców, kilka armat i karabinów maszynowych. 5 października zaatakowano dwie i pół dywizji kawalerii oraz część głównej rezerwy z Iwangrodu pod Radomiem i odparto je do Iwangrodu. (to twierdza Dęblin).
Wiedeń. 5 października. Urzędowo donoszą: Operacje w Polsce i Galicji postępują korzystnie naprzód. Walcząc ramię przy ramieniu odparły wojska niemieckie i austriackie nieprzyjaciela pod Opatowem i Klimontowym ku Wiśle. W Karpatach zostali Rosjanie w przesmyku Usok na głowę pobici. Donosi; Generał – major Höfer w zastępstwie szefa sztabu generalnego.
Bitwa pod Augustowem. Królewiec, 5 października. (W.T.B.) Zastępstwo komendantury generalnej w Królewcu otrzymało od sztabu generalnego upoważnienie do podania następujących szczegółów uzupełniających o walkach pod Augustowem: Rosjan pobito zupełnie w dwudniowych walkach pod Suwałkami dnia 1 i 2 października, przyczym Rosjanie stracili 3000 żołnierzy, których zabrano do niewoli, 18 dział, pomiędzy nimi ciężką baterię, 4 działa maszynowe, furgony i konie.
Bombardowanie Reims. Londyn, 5 października. (W.T.B.) do „Daily Telegraph” donoszą z Paryża: Bombardowanie Reims trwa w dalszym ciągu już od 9 dni. Prawie wszyscy mieszkańcy opuścili miasto, spędziwszy ostatnie dni w piwnicach.
Z pola walki w Azji. Londyn, 4 października.( W.T.B. Nieurzędowe) Z Pekinu donoszą: Angielskie siły generała Barnadistone uderzyły z wielką energią na Kiauczou. Niemieckie wojska cofnęły się do Tsingtao, którego forty dniem i nocą są czynne. Ogień jest zwrócony mianowicie przeciwko japońskim stanowiskom. Niemieckie aeroplany probowały kilkakrotnie zatopić bombami japońskie okręty wojenne. Anglicy i Japończycy przygotowują się do rozstrzygającego ataku na Tsingtao.
Z Londynu donoszą w drodze przez Rotterdam: „Daily Mail” donosi z Tokio, iż Japończycy stracili w pierwszych 4 tygodniach walk naokoło Tsingtau 312. żołnierzy, którzy polegli i 9 aeroplanów.
Japonia - nowy sojusznik aliantów. Poza Europą i Bliskim Wschodem wojna światowa miała także inne teatry działań, choć bardziej epizodyczne. A to ze względu na kolonie i protektoraty Niemiec. Przejęciem ich posiadłości w rejonie Azji Wschodniej i Pacyfiku nade wszystko było zainteresowane cesarstwo japońskie. Po wygraniu wojny z Chinami, a następnie z Rosją nie ukrywało ono chęci zdobycia tego rozleglego rejonu. Japonii chodziło wyłącznie o ziemie, które znajdowały się w pobliżu jej granic i które mogły stanowić jej logistyczne zaplecze, rodzaj zagłębia z minerałami i płodami ziemi, oraz tworzyć strefę ochronną zabezpieczającą japońskie wyspy przed ewentualnymi intruzami. Japonia rozbudowywała przemysł ciężki, armię lądową i flotę wojenną, starając się jednocześnie upowszechniać w społeczeństwie cnoty samurajskie. Szczególną rolę do odegrania miały związki strzeleckie i organizacje paramilitarne. "Bogowie roztaczają nad Nipponem szczególną opiekę. Dlatego naród japoński jest doskonalszy niż wszystkie inne narody. Japonię zawsze obroni kamikadze, ten boski wiatr, czyniący ziemię Nipponu świętą i nienaruszalną. Absolutna wyższość Japonii nakłada na jej władcę i lud specjalne obowiązki. Polegają one na boskiej misji skupienia pod jednym dachem jednego domostwa wszystkich narodów świata" - czytamy na typowych ulotkach tego czasu,
W 1911 roku Tokio po raz trzeci odnowiło tajny układ z Wielką Brytanią, a jednocześnie poprawiło swoje stosunki z Rosją. Niemniej Niemcy były przekonane, że Japonia, nazywana "Prusami Dalekiego Wschodu", zachowa neutralność albo uderzy na Rosję. 4 sierpnia rozeszła się po Berlinie plotka, że właśnie wypowiedziała wojnę Rosji. Berlińczycy ruszyli tlumnie pod japońską ambasadę z okrzykami. "Niech żyje Japonia!". W rzeczywistości kraj ten przygotowywał się do wojny z Rzeszą o opanowanie jej azjatyckich posiadłości. Jeśliby tego nie uczynił, padłyby one łupem Brytyjczyków i ich sprzymierzeńców z dominiów, którzy już pod koniec sierpnia i we wrześniu 1914 roku zajęli niemiecką część Nowej Gwinei, Archipelag Bismarcka, Wyspy Salomona (Australia). Samoa (Nowa Zelandia) i Nauru (Wielka Brytania). Japonia zgodnie z wolą cesarza Yoshihito, 23 sierpnia przystąpiła do wojny przeciwko Rzeszy.
Dnia 27 sierpnia okręty brytyjskie i japońskie zapoczątkowały blokadę dzierżawionego od Chin niemieckiego obszaru Kiau-czou, gdzie znajdowała się ufortyfikowana baza morska i twierdza Cintao (Tsingtao,), wyposażona w działa, w tym w moździerze kaliber 220 mm, której broniła załoga licząca wraz z marynarzami 4940 żołnierzy. Jej dowódcą był komandor Alfred Meyer-Waldeck. W ciągu kolejnych kilku tygodni Japończycy wysadzili na ląd ponad trzydzieści tysięcy żołnierzy. Dowodził nimi generał Kamio Mitsuomi. Wspierały ich brytyjskie okręty wojenne. Już 7 listopada Japończycy zmusili Niemców do wywieszenia białej flagi. Przejęli twierdzę wraz z bazą marynarki wojennej, magazynami i bogata logistyką. Bez walki zajęli Mariany, Karoliny, Wyspy Marshalla, Mikronezję i Palau. Niemcy nie mieli żadnych szans utrzymania imperium kolonialnego w Azji. Niemniej sukces Japonii, osiagnięty w tak krótkim czasie i w takim stylu, nie mógł pozostać niezauważonym. Szczególnie niepokoił on Amerykanów (USA). ("Samobójstwo Europy - Wielka Wojna 1914-1918". Andrzej Chwalba).
Berlin, 6 października. „Berliner Ztg. A. M.“ donosi z Rotterdamu“ podczas ostatniego szturmu na Tsingtao odparto sprzymierzonych Japończyków i Aglików ze stratą dla ich strony 2500 ludzi. Działalność niemieckich min, armat i karabinów maszynowych była miażdżąca. Prawe skrzydło sprzymierzonych było przez austriacki krążownik „Kaiserin Elisabeth” i niemiecką kanonierkę „Jaguar” skutecznie ostrzeliwane. Niemieckie straty mają być nieznaczne. Japończycy wyczekują posiłków z Japonii.
Z Pola walk. Berlin, 6 października. (W.T.B.) Główna kwarera, 5 października wieczorem. Pod Antwerpią zmuszone zostały forty Kessel i Brohem do milczenia. Miasto Lirre i fort kolejowy przy linii kolejowej Mecheln-Antwerpia zostały zajęte.
Na prawym skrzydle we Francji walki toczą się dalej ze skutkiem. W Polsce spotkały się już siły niemieckie idące ku Wiśle z wojskami rosyjskimi..
Berlin, 7 października. (W.T.B.) Główna kwatera,6 października wieczorem. Dalsze próby Francuzów celem osaczenia naszego prawego skrzydła rozszerzyły front bojowy aż na północ do Arras. Także na wschód od Lille i Lens trafiły nasze przednie straże na nieprzyjacielską kawalerię. W naszych kontratakach na linię Arras – Albert – Roye nie zapadło jeszcze rozstrzygnięcie. Na froncie bojowym pomiedzy Aisne a Maas pod Verdun i w Alzacji – Lotaryngii polożenie bez zmian.Także w Antwerpii nie ma dziś nic nowego.

Piechota niemiecka w okopie. Foto pobrano z "Tygodnika Ilustrowanego". Domena publiczna.
Na wschodnim polu walki. Powstrzymany został pochód rosyjski w gubernii suwalskiej na Prusy Wschodnie. Pod Suwałkami zaatakowano nieprzyjaciela od wczoraj i to skutecznie.
Co się dzieje w Warszawie? Pismo krakowskie „Nowa Reforma” donosi z Warszawy, że ogłoszono tam ukaz carski, zaprowadzający stan wojenny we wszystkich miejscowościach Królestwa Polskiego, w których dotąd nie był zaprowadzony. Teatry zostały pozamykane. W Warszawie panuje straszna nędza, ludzie biedni popełniają samobojstwa z nędzy, wszędzie grasują w niesłychany dotąd sposób bandyci. Kronika miejscowa pism warszawskich przepełniona jest opisami wypadków samobójczych, morderstw i bandyckich napadów. Rosjanie wysłali około 6000 Polaków, austriackich i niemieckich poddanych, do Orenburga; Niemców wysłano jeszcze dalej. Zajęcie Lwowa wywołało w Warszawie wielkie przygnębienie. Niedawno jeszcze pewne sfery obrzucały idących na wojnę Rosjan kwiatami, dziś nastrój podobno zaczyna się radykalnie zmieniać.
Japończycy w Rosji.? Duński dziennik „Politiken” dowiaduje się od wiarygodnego Duńczyka , który przybył z Dynaburgu, że tam w dniu 26 września znajdowało się kilka pociągów wojskowych z żołnierzami japońskimi. Urzędnicy kolejowi opowiadali mu, że do dnia 26 września przybyło tam 160 pociagów po 35 wagonów z Władywostoku. Oficerowie rosyjscy wiadomość tę potwierdzili i dodali, że Japończycy ci są przeznaczeni do Wilna, gdzie się znajduje główna kwatera rosyjska. Według opowiadań oficerów przybywa chwilowo 15 pociągów. Ogólna liczba Japończyków, których się spodziewają, ma wynosić 150.000.
Wojska indyjskie we Francji. Z Genewy donoszą, że pociągi na linii kolejowej między Marsylią a Lyonem przewożą od kilku dni liczne wojska angielskie ze wschodnich Indyi, uformowane z krajowców. Równocześnie nadeszła depesza z Simli w Indiach, iż ogółem wysłano stamtąd do Francji już 70 tysięcy wojsk hinduskich. Całość ta składa się z dwóch armii, z czysto angielskiej, złożonej tylko z żołnierzy angielskich,oraz z armii krajowej, rekrutujących się z ludności tubylczych prowincji indyjskich.
Walki w Galicji. Wiedeń, 7 października. (W.T.B. Nieurzędowe). Urzędowo donoszą pod dniem 6 października: Nagłe parcie naprzód sił austriacko-węgierskich i niemieckich w Polsce, jak się zdaje, zaskoczyło całkowicie Rosjan. Posunęli się wprawdzie znaczne siły z Galicji na północ, zostali jednak przy usiłowaniu przejścia przez Wisłę w kierunku na Opatów, przez sprzymierzonych przez rzekę, odparci. Nasze wojska zdobyły rosyjski naczółek mostu pod Sandomierzem. W Galicji kroczymy planowo naprzód. Pod Tarnobrzegiem odparta została przez nas rosyjska dywizja piechoty. Donosi: Generał – major Höfer w zastępstwie szefa sztabu generalnego.
Walki na Węgrzech. Wiedeń, 7 października. (W.T.B.) Z Nyireghsza donoszą: Urzędowe doniesienie z Huszt brzmi: Austriacko-węgierskie wojska staczają od poniedziału zaciętą walkę pod Teczorem. Rosjanom wydarto ich stanowiska. Pod Koercesalva toczyła się również zażarta walka. Zakończyła się całkowitym powodzeniem. Rosjan zgnieciono lub zabrano do niewoli. Tu tworzyło 2000 polskich legionistów straż przednią.
Budapeszt, 7 październik. (W.T.B. Nieurzędowe). Jak gazety donoszą, opuścili znowu Rosjanie zajęte przez nich Marmaros Sziget. Wojska Austriacko-węgierskie obsadziły miasto.
Budapeszt, 7 październik. (W.T.B. Nieurzędowe). Wedle urzędowych doniesień pobiły wojska nasze oddziały rosyjskie, które wtargnęły pod Sziget i ścigały je aż do Nagyboczko. Urzędy rozpoczną w ciągu dnia dzisiejszego znowu swoje czynności. Pochowanie poległych Rosjan w ostatniej bitwie pod Uczok odbywa się w dalszym ciągu. Dotychczas pochowano ich 8 tysięcy.
Walki we Francji. Londyn, 7 październik. (W.T.B. Nieurzędowe). „Times” donosi z Paryża: Mimo, że nieprzyjaciel tu i tam miał szczęście, moralne stanowisko wojsk francuskich jest niezachwiane. „Daily Telegraph” pisza: Walki we Francji są bez wątpienia z tygodnia na tydzień gwałtowniejsze. Jeżeli się uda wyprzeć Niemców za granicę z powrotem, nie będzie więcej możliwości ich obsaczyć. Dożyjemy walk z bliska, które przypominają oblężenie i operacje w okopach równoległych i fortyfikacjach, odległych od siebie tylko na 20 metrów. Bez najmniejszej wątpliwości będzie to największy i najstraszniejszy okres wielkiej wojny.
Z pola walk. Berlin, 8 października. (W.T.B.) Główna kwatera, 7 października wieczorem. Walki na prawym skrzydle we Francji nie były jeszcze rozstrzygające. Ataki Francuzow w Argonach i z północno-wschodniego frontu od Verdun zostały odparte.
W oblężonej Antwerpii. Amsterdam, 6 października. (W.T.B.) Dziennik „Handelsblad” donosi z Antwerpii: Pod osłoną nocy przejeżdżają żołnierze przez miasto i przewożą olbrzymie działa okrętowe na front bojowy. Latarnie są wygaszane o godzinie 7 wieczorem. Kawiarnie i sklepy zamyka się również o tej porze. Oświetlenia elektrycznego nie ma.
Pod Antwerpią jest fort Bröcken. Wojska niemieckie przejęły go w posiadanie. Atak przekroczył już linię Nethe i zbliża się do wewnętrznego pasa fortów. Jedna angielska brygada i Belgijczycy zostali pomiędzy najwięcej wysuniętym a wewnętrznym pasem fortów odparte. 4 ciężkie baterie, 52 armaty polne i wiele karabinów maszynowych, także angielskich, zostało na wolnym polu zdobytych.
Atak Rosjan w guberni suwalskiej został odparty. Rosjanie stracili 2700 żołnierzy wziętych do niewoli i 9 karabinów maszynowych.
W Królestwie Polskim wzięto w małych zwycięskich potyczkach, na zachód od Iwanogrodu (to twierdza Dęblin) 4700 chłopa do niewoli.
Wysyłka polowych paczek. Poczta przyjmuje 10 funtowe (5 kg) paczki dla żołnierzy w polu i wysyła je do pewnego składu paczek, urządzonego w Niemczech przez władze wojskowe. Stamtąd wysyła się je do oddziałów wojskowych. Warunki wysyłki są następujące:
- Paczki nadane w obrębie Rzeszy niemieckiej zawierać winny wyłącznie odzież i artykuły umundurowania i nie powinny przekraczać wagi 5-ciu kg. Paczki polecone lub wartościowe nie są dozwolone. Opakowanie paczek musi być trwałe i mocne, tak że mogą przetrwać dłuższy transport. Najlepiej użyć do opakowania pudełek z drewna lub mocnych kartonów bądź woreczków z mocnego płótna. W każdym razie zaleca się prócz tego zawartość zawinąć w papier woskowy. Przesyłki winne być mocno zagwożdżone lub obwiązane bądź zaszyte.
- Na paczkach należy wpisać dokładny adres odbiorcy z podaniem kompanii itd., regimentu, dywizji, korpusu i napis odnośnego składu paczek. Jako składy paczek wchodzą w rachubę niżej podane miejscowosci.
Dla przynależących do tych oddziałów wojskowych, którzy należą do związku niżej podanego korpusu lub korpusu rezerwowego z równym numerem lub odznaczeniem. Do:
- Berlina, gwardia;
- Królewca 1. korpus;
- Szczecina 2. korpus;
- Brandenburgia H. 3. korpus;
- Magdeburg 4. korpus;
- Lignicy 5. korpus;
- Wrocławia 6. korpus;
- Duseldorfu 7. korpus;
- Koblencji 8. korpus;
- Hamburga VII. 9. korpus;
- Hanoweru 10. korpus;
- Kasel 11. korpus;
- Drezno 12. kprpus;
- Stuttgart 13. korpus;
- Karlsruhe 14 korpus;
- Strasburg w Alzacji 15. korpus
- Gdańska 17 .korpus;
- Frankfurtu n. Menem 18. korpus;’
- Lipska 19. korpus (2 saks. korpus);
- Elbląga 20. korpus;
- Mannheimu 21. korpus;
- Wrocławia Ślaski korpus obronny kraj. (Landwehrkorps);
- Monachium I. krol. Bawarski korpus;
- Würzburg II. król. Bawarski korpus;
Odpowiedź prezydenta amerykańskiego do cesarza. Cesarz niemiecki swego czasu wysłał także do prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej telegram z protestem przeciwko używaniu naboi dum-dum i sposobowi prowadzenia wojny przez przeciwników. Na to, jak donosi półurzędowe biuro Wolfa, prezydent Ameryki odpowiedział telegraficznie, co następuje:
„Ważne doniesienie Waszej Cesarskiej mości otrzymałem i z wielkim zainteresowaniem i udziałem przyjąłem do wiadomości. Czuję się zaszczyconym, że zwróciłeś się Pan o bezstronne osądzenie do mnie, jako do zastępcy narodu, który w obecnej wojnie naprawdę nie ma żadnego udziału i żywi tylko szczere życzenie poznania prawdy i uwzględnienia jej. Pan z pewnością, wierzę w to, nie bedziesz oczekiwał, że powiem więcej. Modlę się do Boga, aby wojna ta jak najrychlej miała koniec.. Dzień obrachunku nadejdzie potem, jeśli o czym jestem przekonany – narody Europy połączą się, aby zakończyć swoje spory. Gdzie popełniono bezprawie, tam skutki pewnie się ujawnią a odpowiedzialność ponosić będą musieli winni.
Narody szczęściem pojednały się co do planu, że taki obrachunek odbyć się musi. O ile jednak taki plan nie byłby wystarczający, wtedy opinia ludzkości, ostatnia instancja w takich sprawach, wystąpi z uzupełnieniem. Byłoby niemądrym, i przedwczesnym, gdyby pojedynczy, nawet stojący szczęściem z dala od obecnej wojny rząd, byłoby to nawet niezgodnym z neutralnym stanowiskiem narodu, jak ten, gdyby zrobiono sobie zdanie ostateczne i je wyrażono.
Mowię tak otwarcie, bo wiem, że oczekujesz Pan i życzysz sobie, abym jak przyjaciel mówił do przyjaciela, i ponieważ jestem tego pewien, że odroczenie sądu aż do czasu zakończenia wojny, kiedy wszystkie wypadki i okoliczności w całości swej i zwięzłości będzie można zobaczyć, jako prawdziwy wyraz szczerej neutralności samo przez się polecać się będzie.
Podpisane: Woodrow Wilson.
Z pola walk. Berlin, 9 października. (W.T.B.) Główna kwatera, 8 października wieczorem. Z zachodniego pola walki nie ma doniesień o ważniejszych wypadkach. Małe postępy poczyniono pod St. Michel i w Argonach.
W halę aeroplanów w Dysseldorfie rzucił nieprzyjacielski lotnik bombę; dach hali został przebity, osłona aeroplanu leżącego w hali została zniszczona.
Na wschodzie dotarła z Łomży nadchodząca kolona do Elku (w Prusach Wschodnich).
Car w Galicji. Londyn, 7 października. (W.T.B.) Według informacji petersburskiego dziennika „Morning Post”, nastąpił wyjazd cara na teatr wojny w Galicji bez rozgłosu z małym orszakiem i bez urzędników dworskich. Obecność cara na teatrze wojny nie oznacza ograniczenia władzy główno dowodzącego, wielkiego księcia Mikołaja Mikołajewicza. Car chce tylko swoją obecnością żołnierzy podnieść na duchu.
Walka olbrzymów. Kopenhaga, 8 październik. (W.T.B. Nieurzędowe). „National-Tidende” donosi z londynu: Wszystkie nadeszłe wiadomości zgadzają się z tym, ze olbrzymia bitwa we Francji już osiągnęła punkt kulminacyjny i jeszcze w tym tygodniu może się rozstrzygnąć. Walki na lewym skrzydle prowadzone są z niesłychaną nawet w dotychczasowych krwawych potyczkach zaciętościa. Niemcy starają się z uporem, o którym trudno nawet mieć wyobrażenie, wejść w posiadanie linii kolejowej. Walka na północ od Somme ma charakter tak straszny, że niemożliwym jest aby dłużej potrwać mogła.
Prezydent Poincare na polu walki. Berlin, 8 października. (W.T.B. Nieurzędowe). Z Paryża donoszą: Prezydent Poincare przybył w towarzystwie ministrów Vivianiego, Milleranda i generała Duparge do głównej kwatery wojennej. W poniedziałek przed południem miał kilka konferencji z wodzem naczelnym Joffrem i udał się potem do angielskiej głównej kwatery wojskowej, gdzie rozmawiał z marszałkiem Frenchem. We wtorek odwiedził prezydent dwie armie francuskie. On i ministrowie wywiadowali się o funkcjonowaniu służb sanitarnych, pocztowych, jako też transportu rannych. W środę przed południem oglądał w towarzystwie Milleranda i generała Gallieni wzmocnione obozowisko Paryża i wieczorem powrócił do Paryża. W czwartek powrócił prezydent wraz z ministrami znowu do Bordeux.
Armia belgijska była - walońsko-flamadzka.Walonowie używali języka francuskiego, a Flamandowie niderlandzkiego.Oficerowie z reguły mówili po francusku, którego niejednokrotnie Flamandowie nie rozumieli bądź nie chcieli rozumieć.

Twierdza - pierścień przedstawiona na mapce. Autor: Demis. Utworzony: 20 grudnia 2004. Pobrano z Domeny publicznej. Wikimedia Commons..
Po wojnie francusko-pruskiej w 1870 -71 roku i utworzeniu II Rzeszy Niemieckiej, królewski rząd w Belgii postanowil podjąć kroki dla zabezpieczenia państwa na wypadek zagrażajacego mu konfliktu zbrojnego. Twórcą systemu belgijskich fortyfikacji, które objęły oprócz Liege także twierdze w Namur i Antwerpii, był general inżynier Henri Alexis Brialmont.
Podstawowym atutem Belgów były nieźle wyposażone w artylerię forteczną twierdze. Najsilniejsze zlokalizowano wzdłuż Mozy, poczynając od Liege, a kończąc na Namur "Moza jest drogocennym naszyjnikiem, a Namur jego perłą" - powiadał król Belgów Albert I. Ale najpotężniejszą ulokowali we flamandzkiej Antwerpii, może dlatego, że była drugim co do wielkości miastem w Belgii i jej największym portem. W stosunku do bronionej powierzchni Belgowie posiadali najgęstrzą linię twierdz i uzbrojonych fortów w całej Europie.

Działa forteczne z czasu WW. foto pobrano z "Tygodnika Ilustrowanego". Domena publiczna.
W pierwszej kolejności Niemcy zaatakowali przygraniczne Liegie, twierdzę składającą się z 50 km umocnień i 12 fortów, w których Belgowie umieścili 400 dział, w tym haubice kaliber 210 mm. Między fortami biegły drogi wewnętrzne, ulokowane były kazamaty, magazyny z wodą i żywnością. Belgowie byli przekonani, że skoro rosyjski port Arthur bronił się 9 miesięcy przed Japończykami, to Liegie, zmodernizowane, dodajmy , przez Niemców i wyposażone między innymi w niemieckie armaty Kruppa, może ten rekord pobić. Skapitulowało jednak znacznie szybciej, niż spodziewali się Belgowie, aczkolwiek broniło się dłużej, niż zakładali Niemcy. Na zdobycie Liege Niemcy zarezerwowali sobie siedemdziesiąt dwie godziny, a musieli na to poświęcić dziesięć dni: 7 sierpnia padła cytadela, a 16 sierpnia ostatnie forty. O wyniku walki przesądziły olbrzymie działa oblężnicze. Spore szkody wyrządziły też bomby zrzucane z zeppelinów. Po skruszeniu kopuł i murów fortów rozstrzygający atak należał do specjalnych jednostek, którymi dowodził między innymi generał Erich Ludendorff. Dowódca ostatniego, dwunastego fortu walczył do końca. Kiedy go wyciągnięto z gruzów, miał powiedzieć "Ja się nie poddałem" i te słowa znalazły się w raporcie.Wojska belgijskie wycofały się w kierunku Antwerpii, pozostawiając swemu losowi nie bronioną Brukselę, którą Niemcy zajęli 20 sierpnia.
Bombardowanie Antwerpii. Bruksela, 8 października. (W.T.B. Nieurzędowe). Wedle art. 26 układu haskiego o prawach wojny lądowej kazał gen. von Baseler, wódz naczelny armii oblegającej Antwerpię, za pośrednictwem przedstawicieli państw neutralnych w Brukseli wczoraj po południu powiadomić władze Antwerpii o rozpoczęciu ostrzeliwania, które rozpoczęło się o północy.
Kolejne twierdze Niemcy zdobyli w podobny sposób; dzięki potężnym działom i moździerzom, w tym o kalibrze 305 mm. Moździerze te zostały wypożyczone Rzeszy przez monarchię naddunajską, chociaż Austriacy nie wypowiedzieli Belgii wojny. Niemcy użyli ich między innymi podczas szturmu uchodzącej za nie do zdobycia twierdzy w Namur, której broniło ponad 30 tysięcy Belgów i 3 tysiące Francuzów. Do obrońców strzelało 400-500 armat i moździerzy. "The Times" pisał, że Namur wytrzyma sześć miesięcy, a padł po upływie 4 dni. Bronił się od 21 do 24/25 sierpnia 1914 roku.

Jeden z potężnych austriackich moździerzy używany przez Niemców podczas oblężenia twierdzy Namur, jesień 1914 roku.
Niemcy strzelali pociskami burzącymi, które ważyły 382 kg, oraz przeciwpancernymi o wadze 410 kg. Z łatwością przebijały one betonowe i żelbetowe kopuły fortów, mimo że zostały dodatkowo przykryte kilkumetrową warstwą ziemi. Pociski były wyposażone w zapalnik o opóźnionym działaniu, co powodowało, że wybuch następował dopiero po przebiciu kopuły. Sklepienia się zapadały, podobnie jak korytarze, które blokowały drogę ewakuacji. Przerażeni żołnierze wpadali w histerię.(...) W sumie ich opór trwał dłużej, niż planowali agresorzy, choć nie przyniósł spodziewanych efektów. Armia belgijska niszczyła mosty i tory kolejowe, utrudniając Niemcom komunikację, a ludność cywilna blokowała drogi, tworzono małe organizacje partyzanckie. Potężna radiostacja z paryskiej wieży Eiffla zagłuszała polowe radiostacje niemieckie.
Załogę forteczną wzmocniły mocno przetrzebione, ale dalej walczące dewizje belgijskie. Na pomoc przyszli też Francuzi z 5. armii. Jej pododdziały docierały na pola bitew między innymi rowerami, lecz nie za wiele one zdziałały i zostały odrzucone przez atakujących. Pomogli Brytyjczycy, którzy wylądowali w Antwerpii w sile kilku tysięcy i w podobnej liczbie w Ostendzie. W mieście 3 października zjawił się nawet Churchill, zagrzewając Belgów do walki. Dla Brytyjczyków Antwerpia miała istotne znaczenie, dlatego porozumieli się z Francuzami i skierowali na pomoc oblężonym 40 000 korpus brytyjsko-francuski z Gandawy. Nie wkroczył on jednak do akcji, gdyż twierdza poddała się szybciej, niż oczekiwali alianci. Tym razem Belgowie się nie popisali. Nie wykorzystali siły fortecznych armat. Spadające potężne pociski działały na nich obezwładniająco i demobilizująco, pomimo że forty wzmocniono betonowymi stropami. Nie wierzyli już w skuteczność obrony. Ostatecznie Antwerpia poddała się z 9 na 10 października. Jak się okazało była to twierdza już przestarzała i, podobnie jak pozostałe twierdze zbudowane jeszcze w XIX suleciu, nie mogły wytrzymać siły uderzenia armii wyposażonej w artylerię strzelającą pociskami burzącymi. Niemiecka armia oblegająca twierdzę w sile 7 dywizji i 85 tysięcy żolnierzy dowodzona przez gen. Hansa von Beselera, bynajmniej nie miała przewagi liczebnej nad obrońcami. Miała natomiast zdecydowaną przewagę pod względem jakości artylerii, skutecznie niszczącej forty i umocnienia twierdzy O jej potędze stanowiły działa okrętowe kaliber 420 mm, moździerze kaliber 305 mm oraz 21 mniejszych moździerzy kaliber 210 mm. W Antwerpii i w innych twierdzach Niemcy zdobyli łącznie 1,3 tysiąca dział oraz magazyny pełne żywności, sprzętu wojennego i amunicji.
Mimo to Belgowie się nie poddali. Do dalszego oporu zachęcali ich alianci. Opuścili twierdzę, ale broni nie złożyli. 28 000 żołnierzy przekroczyło granicę Holandii. Reszta wojsk belgijskich i brytyjskich wycofała się w kierunku zachodnim, w rejon rzeki Yser (Izery), blisko Ostendy, po drodze prowadząc skuteczną walkę z Niemcami. 29 października król Albert zdecydował się na otwarcie śluz pod Nieuwpoort. W rezultacie powstała długa na 32 km i szeroka na 3 km, sięgająca kanału La Manche zapora wody, błota i szlamu, której nie sposób było pokonać.
Probę jej sforsowania podjął Beseler, ale bez powodzenia. Do końca wojny Niemcy już nie atakowali Belgów, zatem niewielki skrawek w północno-zachodniej części ich kraju pozostał wolnym terytorium, na którym stacjonowało kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy. Król Albert nie zamierzał uchodzić ani do Francji, do Hawru, choć Francuzi mu to proponowali, ani do Wielkiej Brytanii. Chciał zostać ze swoimi żołnierzami. "Żołnierze opuszczam stolicę, by stanąć na czele armii" - zwrócił się do Belgów. Z czasem armia belgijska została wzmocniona przez oddziały brytyjskie i francuskie. Dzięki temu między innymi francuskie porty na północy uniknęły okupacji ("Samobójstwo Europy - Wielka Wojna 1914-1918". Andrzej Chwalba).
Kolonia, 8 października. (W.T. B. Nieurzędowe). „Köln. Ztg.“ Donosi z Rosendaal nad granicą holenderską: Ostrzeliwanie Antwerpii trwało całą noc. Ogień był tak gwałtowny, że w Rosendaal trzęsły się domy. Tysiące uciekinierów przybyło lub jest oczekiwanych. Przez całą noc widziano stąd łunę pożarów; wydaje się, że zbiorniki z olejami zgromadzone w porcie palą się. Południowa część dworca kolejowego również płonie. Także główny dworzec kolejowy poważnie ucierpiał. Rząd nakazał utrzymywać wszystkie pociągi w pogotowiu do transportowania rannych i uciekinierów.
Amsterdam, 8 października. (W.T.B. Nieurzędowe). „Handelsblad” donosi: Gwałtowne ostrzeliwanie w ostatniej nocy wywołało w Antwerpii wielki popłoch, zwłaszcza wśród niższych warstw ludności. Dworce kolejowe były w oblężeniu, pociągi w stronę Holandii są przepełnione uciekinierami. Niemcy zdobyli przejście przez Nethę (rzeka). Lier i Costlich (miasta) są zburzone przez ostrzeliwanie i ogień. Niemcy wdarli się przez lukę pomiędzy Contich i Viex Dieu i ostrzeliwują forty wewnętrzne..
Wysadzenie niemieckich okrętow handlowych w powietrze. Essen (n. Ruhrą), 9 października (W.B.T.) „Rhein. Westfäl. Ztg.” Donosi extrablatem z Roterdamu z dnia 9 października: 32 niemieckie parowce handlowe, pomiędzy nimi parowiec Lioyda „Gneisenau” i wiele innych wielkich parowców morskich, oraz przeszło 20 statków z Renu wysadzonych zostało dziś w porcie antwerpskim za pobudką Anglików w powietrze, ponieważ Holandia nie zezwoliła na przepływ tych okrętów dla przewiezienia uciekinierów (garnizonu?) do Anglii.
Król belgijski Albert chciał wczoraj przed ostrzeliwaniem miasta takowe poddać, lecz został przez Anglików od tego powstrzymany.
Zajęcie Antwerpii. Berlin, 10 październik. (W.B.T.) Główna kwatera, 9 października wieczorem. Dziś przed południem padło kilka fortów wewnętrznej linii warownej. Miasto jest od dziś po południu w niemieckim posiadaniu. Komendant i załoga opuścili twierdzę. Tylko jeszcze kilka fortów obsadzonych jest przez nieprzyjaciela.
Berlin, 10 października (W.B.T.) Główna kwatera, 11 godzina przed południem. Cała forteca Antwerpii włącznie z wszystkimi fortami jest w naszym posiadaniu.
Wiedeń, 10 października. (W.B.T.) Urzędowo donoszą: nasze parcie naprzód zmusiło Rosjan do powstrzymania się w ich bezskutecznych atakach na Przemyśl, który w nocy na 8 października osiągnęły punkt kulminacyjny i kosztowały szturmujących olbrzymie ofiary. Wczoraj po południu był ogień artylerii przeciw fortecy słabszy. Część swych sił począł nieprzyjaciel wycofywać. Pod Łancutem stanął przeciwko naszym kolonom silny nieprzyjaciel do walki, która trwa jeszcze. Z Rozwadowa Rosjan już wyparto. Także w Karpatach ma się sprawa dobrze. Cofanie się Rosjan z komitatu Marmaros zamienia sie w ucieczkę.
Zatopienie niemieckiego torpedowca. Berlin, 8 października. (W.B.T. Nieurzędowo). Dnia 6 bm. zatonął podczas służby w straży przedniej na Morzu Północnym torpedowiec „S. 116”, ugodzony torpedą z angielskiej łodzi podwodnej. Prawie całą załogę zdołano uratować. Łódź zatopiona należała do starszych jednostek z roku 1902, i należało ją już zastąpić nową jednostka. „S 116” miała 420 ton wyporności i około 60 ludzi załogi. Pozostali przy życiu zostali przez nasze jednostki, w pobliżu się znajdujące okręty, zabrani na pokład. Angielska łódź podwodna „E 9”, która ugodziła torpedowca „S 116” jest podobno tą samą, która przedtem zatopiła „Helę”.
Rosyjskie rezerwy. Z Kopenhagi donosza pod dniem 8 października do „Lokal Anzeigera”, iż Rosja zmobilizowala wszystkie rezerwy. Przeszlo 8 milionow rosyjskich żołnierzy stoi pod bronią.
Źrodła: Lokalna prasa górnośląska z okresu WW.; Andrzej Chwalba. "Samobójstwo Europy - Wielka Wojna 1914-1918. Pozycja książkowa wydana przez. Wydawnictwo Literackie w Krakowie.2017.; "Tygodnik Ilustrowany" BC Uni. w Łodzi.
https://bcul.lib.uni.lodz.pl/dlibra/publication/209#structure
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Liege_View_03.jpg?uselang=pl
https://pl.wikipedia.org/wiki/Twierdza_Li%C3%A8ge
