Wszystkich gości :   460965

Flag Counter
Flag Counter
 





Temat : Wielka Wojna 1914 - 1918 / 10

Kategoria :  Wielkie Wojny       Data : 2020-08-27 14:53:32

 Marsz na Paryż / 1.  

Plany operacyjne Niemiec i Francji. Od chwili zwycięstwa nad Francją w roku 1871 liczono się w Niemczech z możliwością wojny z Francją; co więcej, liczono się także z możliwością wojny z Rosją, czyli z wojną na dwa fronty. Zastanawiano się nad tym, który z tych frontów będzie rozstrzygający, a w konsekwencji starano się przewidzieć, na który z nich trzeba będzie skierować gros sił wojskowych niemieckich, aby pokonać tego przeciwnika i po zwycięstwie móc się skierować przeciwko drugiemu.

general

Feldmarszałek generał Helmut Karl von Moltke (starszy). Autor: Wydawca artystyczny Towarzystwa Fotograficznego w Berlinie. Reprodukcja przez Josefa Radiga. Domena publiczna.

W ciągu 40-tu lat poglądy sztabu niemieckiego a z nimi i plany operacyjne przeszły prawdziwą ewolucję. Moltke (starszy) po roku 1871 był przez pewien czas zdania, że możliwa jest ofensywa zarówno na wschodzie, jak i na zachodzie. Wnet jednak zmienił zdanie na podstawie szybkiej odbudowy sił francuskich i uznał, że najpierw trzeba pokonać Rosję. Ponieważ ufortyfikowanie Paryża, wznoszenie przez Francję potężnego łańcucha twierdz nad granicą niemiecką napełniało go obawą, że wyczerpane wojska niemieckie w atakach z zaciętą obroną francuską i nie zdołają one stawić czoła poważniejszemy atakowi Rosjan.

Około roku 1879/80 powziął Moltke myśl zadowolenia się na wypadek wojny na dwa fronty defensywą na zachodzie i skupieniem całego ataku na Rosji.

Fortyfikacja Strassburga I Metzu oraz twierdze nadreńskie gwarantowały mu powstrzymanie ewentualnej ofensywy francuskiej na tak długo, aż Niemcy załatwią się z Rosjanami. Ofensywa przeciw Rosji budziła w nim tym większe nadzieje, im bardziej przekonywał się o ofensywanych zamiarach Rosji. Gros sił rosyjskich miało skupić się koło Warszawy a Królestwo Polskie miało stanowić bazę wypadową w stronę tak Niemiec, jak i Austrii. Odpowiedzią na to miała być wielka ofensywa austro-niemiecka z dwu skrzydeł. Niemcy atakować mieli linii Narwi i Niemna, Austria korytarz między Wisłą a Bugiem. Zamknięcie głównych sił rosyjskich w tym pierścieniu i zniesienie ich, zdecydować miały o losach wojny na wschodzie i pozwolić na przerzucenie większości sił niemieckich na zachód.

Pierwsze wątpliwości, co do strategii Moltkego. Poglądów tych trzymał się jeszcze i następca Moltkiego na szefowstwie sztabu, hr. Waldersee, chociaż w Rosji zaczęły zachodzić zmiany utrudniające bardzo przeprowadzenie tej strategicznej koncepcji niemieckiej. Pierwszą z nich było fortyfikowanie linii Narwi przez szereg twierdz, mających udaremnić a w każdym razie mocno opóźnić ewentualną ofensywę niemiecką idącą z Prus w kierunku Polesia, dla odcięcia Rosjanom odwrotu.

Drugą, w praktyce jeszcze ważniejszą, było przerzucenie przez sztab rosyjski punktów koncentracji z Królestwa dalej, na wschód, poza linię Kowno – Grodno – Białystok – Brześć i usunięcie się w ten sposób z pod gotowanych jej obcęgów. Niemożność szybkiego pochwycenia armii rosyjskiej, obawa, że unikając rozstrzygnięcia będzie z wolna ustępowała na wschód, ciągnąc za sobą przeciwnika, zaczęła się sztabowi niemieckiemu wydawać tym groźniejszą, że jednoczesny wzrost sił Francji kazał się obawiać opanowania przez nią zagłębia Saary i reńsko-westfalskiego okręgu przemysłowego, bez którego Niemcy nie mogły prowadzić wojny.

Weryfikacja planów strategicznych Moltkego. Hr. Schlieffen, który w roku 1891 został szefem sztabu, w obliczu dojrzałego przymierza francusko-rosyjskiego przystąpił do zasadniczej rewizji planów niemieckich.

genera

Alfred von Schlieffen, 1890. Autor: Musvage - Praca własna /CC BY - SA (https:// creativecommons.org /licenses/ by-sa/4.0/. Data: 24 styczeń 2019.

Wyszedł on z założenia, że Francja jest przeciwnikiem silniejszym i niebezpieczniejszym, i wobec tego należy ją zaatakować najpierw i to przeważającymi siłami, a od strony Rosji należy się bronić, aż do korzystnego rozstrzygnięcia wojny na zachodzie dla Niemiec.

Przez krótki czas myślał Schlieffen o frontalnym ataku na Francję, wzorem z 1870 roku przez Lotaryngię. Jednak coraz to silniejsze fortyfikowanie granicy francuskiej naprowadziło go na myśl oskrzydlenia Francuzów w wielkim ataku przez Belgię i północną Francję. Ta koncepcja pojawiła się już w planie operacyjnym wypracowanym zimą 1898/9. Na lat piętnaście przed wielką wojną był zatem atak przez Belgię rzeczą przesądzoną; nie był on także niespodzianką dla przeciwników Niemiec, którzy liczyli się z taką strategią niemiecką na lata przed wybuchem WW.

Silne prawe skrzydło armii niemieckiej. W dalszym ciągu wypracowując swój plan, wzmacniał Schlieffen ciągle prawe skrzydło, mające atakować przez Belgię, i w tym uderzeniu szukał rozstrzygnięcia. Ustępując w roku 1905 ze swego stanowiska, ujął Schlieffen swój plan w wielkim memoriale, śmiałym zarówno w pomyśle, jak i w przeprowadzeniu, czego, jak się okazało, brakło potem jego wykonawcom z 1914 roku.

Prawdą jest, że stawali oni wobec zmienionej sytuacji. Schlieffen po klęsce Rosji w wojnie japońskiej eliminował ją prawie zupełnie ze swoich rachub, licząc się tylko z rozprawą z Francją i z Anglią, przeprowadzoną przez całe niemal siły wojskowe Niemiec. Pomoc włoską traktował on już wówczas jako iluzję.

Praktyka wedle planu Schlieffena z roku 1905. Atak na Francję miał być przeprowadzony przez 35 ½ korpusu (23 korpusy liniowe i 12 ½ korpusu rezerwy) oraz 8 dywizji kawalerii. Miały one ruszyć z linii Metz – Krefeld i zachodząc szybko prawem skrzydłem dotrzeć do północnej Francji. To prawe skrzydło miało zakreślać jak gdyby obwód koła, którego środkiem był Metz; 22. dnia po mobilizacji armie niemieckie miały dojść do linii Metz – Givet – Gandawa, 31-go do linii Metz – Saint – Quentin – Amiens. Liczył się z tym Schlieffen, że centrum niemieckie napotka tu na ostry opór Francuzów na linii Aisne a potem Marny, ale chciał mimo to forsować atak prawego skrzydła tak, by 41. dnia od mobilizacji dotarło do Sekwany na północ od Paryża i ujścia Oise, sforsowało Sekwanę i okrążyło Paryż od południo-zachodu, zawracając ku Yonne i Sekwanie.

„Trzeba dążyć do tego – pisał Schlieffen – ażeby zepchnąć Francuzów przez atak na ich lewe skrzydło w kierunku wschodnim, ku ich twierdzom nad Mozelą, ku Jurze i ku Szwajcarii. Istotne dla przebiegu całości operacji jest stworzenie możliwie silnego prawego skrzydła, wygrywanie bitew z jego pomocą i zmuszanie nieprzyjaciela do ciągłego ustępowania przez ściganie go nieustannie, tym właśnie prawym skrzydłem. Lewe skrzydło w Lotaryngii, miało za zadanie ściągnąć możliwie najwięcej sił francuskich przez możliwie szczupłe siły niemieckie”.

Istotnie wedle planów przygotowanych w roku 1906/7 przeznaczono do ataku na Francję 26 korpusów liniowych (23 istniejące i 3 nowe, tworzone przy mobilizacji), 12 korpusów rezerwy, 3 samodzielne dywizje rezerwy, 11 dywizji kawalerii i 26 ½ brygady landwehry. Lecz niektóre z przewidywanych korpusów rezerwy miały jeszcze wówczas charakter wzmocnionych dywizji i ich organizacja nie była jeszcze ukończona. Spodziewano się natomiast, że ze zbędnego materiału rezerwowego da się utworzyć 8 korpusów zapasowych i użyć ich ewentualnie do osaczenia Paryża.

W roku 1914 były już wszystkie przewidziane wyżej korpusy rezerwowe gotowe; jedynie zamiast wspomnianych wyżej 8 korpusów zapasowych doprowadzono do 6 ½ dywizji zapasowych.

Zaszły jednak tymczasem dwie poważne zmiany na niekorzyść pierwotnego planu Schlieffena, który nie dożył jego wykonania (zm. 1913 r.): otóż wzrosły i to znacznie siły francuskie, a zarazem wystąpiła konieczność przeciwstawienia się dość znacznych sił rosyjskich, z czym Schlieffen się nie liczył.

Należało już na wstępie przeznaczyć na wschód 3 korpusy liniowe, 1 ½ korpusu rezerwy i dywizji kawalerii. Do ataku na Francję pozostały 23 korpusy liniowe, 12 rezerwowych i 10 dywizji kawalerii.

Następca Schlieffena. Dla gen. Moltkego (młodszy – od r. 1905) plan ten był za śmiały. Lękał się on ryzyka na lewym skrzydle i utraty Alzacji, w którą Schlieffen chciał wciągnąć atakujących Francuzów, by tym żywiej operować na prawym skrzydle. Także i Wilhelm II nalegał na lepszą osłonę Niemiec południowych.

Poczęto więc wzmacniać lewe skrzydło, osłabiając prawe, tak bardzo akcentowane przez Schlieffena. Ostatecznie Moltke przerobił plan swego poprzednika w ten sposób, że na lewym skrzydle znalazły się dwie dość silne armie, złożone z korpusów odciągnietych z prawego skrzydła, któremu mimo jego osłabienia i to o 1/3 kazał Moltke spełnić to samo zadanie, jakie mu przeznaczał Schlieffen. Zadecydowało to o losie wielkiej ofensywy niemieckiej na Paryż.

Zwycięskie bitwy mimo osłabienia prawej flanki. Jeżeli Niemcy mimo to odnieśli tak znaczne sukscesy, to przysłużyli się im w znacznej mierze Francuzi. Pierwotny plan operacyjny francuski, który w roku 1898 opracował świetny teoretyk Bonnal, streszczał się w głębokim ugrupowaniu sił francuskich poza linią twierdz na granicy alzacko-lotaryńskiej i rzuceniu ich w odpowiednim momencie na atakującego przeciwnika.

Belgia

Niemieccy żolnierze na granicy z Belgią. Są oni w swoich dobrze chronionych okopach na granicy belgijskiej. Data sporządzenia foto nie jest znana. Wydaje sie być sporządzona we wczesnym etapie wojny, co można sądzić na podstawie noszonych przez żołnierzy tzw. pikielhauby. Foto pobrano z Domeny publicznej.

Plan ten jednak, jak zaznaczono już wcześniej, wraz z zarzuceniem teorii Bonnala i Focha, zaczął doznawać w ostatnich latach przerobek i zmian. Zasada bronienia każdej piędzi ziemi wraz z nadchodzącymi wiadomościami o prawdopodobieństwie ataku niemieckiego przez Belgię, doprowadziły w roku 1907 do planu polegającego na wyciągnięciu sił francuskich w formie kordonu od Belfortu do Mezie′res, czyli do sytuacji, w której wykonanie planu Schlieffena pozwalało Niemcom bez oporu niemal oskrzydlić i wpędzić w katastrofę armię francuską.

plan

Plan Schlieffena i francuski Plan XVII, 1914. Autor: Tinodela - Praca - własna. Obraz oryginalny. Utworzony 8 maja 2008: CC BY-SA / Domena publiczna.

Próbowanie w tych warunkach ofensywy, wszędzie, zawsze i za wszelką cenę, głoszone przez ryzykownego w swych teoriach, a popularnego wnet pułkownika de Grandmaison, nie poprawiało, ale pogarszało sytuację, kierując wyciągniętą kordonowo armię francuską do kosztownych ataków o mur niemiecki w chwili, gdy skądinąd miało się na nią zwalić niebezpieczeństwo.

Na tym też stanowisku pozostał sztab francuski mimo głosów ostrzeżeń; plan, tzw. plan XVII, opracowany w roku 1913 pod okiem Joffre′a, jako przyszłego naczelnego wodza, wytrwał przy zasadzie kordonowej. Wypchnięto wszystkie odwody na front, pięć armii francuskich, rozstawionych na granicy pomiędzy Mezie′res a Belfortem, miało jako jednolita bryła rzucić się naprzód w bezwzględnej ofensywie.

generał

Joseph Joffre, francuski marszałek, CMC armii francuskiej w 1914 r. Foto, którego autor jest nieznany sporządzono przed 1918 r. Jest ono reprodukcją fotografii z publikacji książkowej "Wielka Wojna" t.VII, cz. 1, z opracowania dr Jana Dąbrowskiego. Została pobrana z Domeny publicznej.

Czy ta ofensywa mogła dać zwycięstwo? Przede wszystkim Francuzi mieli przewagę liczebną w stosunku do przeciwnika, którą Francuzi posiadali nie tylko w centrum i na południu, ale na całym froncie. Wedle obliczeń francuskich (gen. Buat) siły francuskie przewyższały siły niemieckie na froncie wschodnim w chwili rozpoczęcia operacji o dwie dywizje, ponadto o siły belgijskie (6 wzmocnionych dywizji) i angielski korpus ekspedycyjny (4 dywizje).

Należało Niemców oczywiście złamać przedtem na południu, zanim na północy Niemcy, wstrzymywani przez Belgów i Anglików, dokonają wielkiego manewru okrążającego. To jednak, jak zobaczymy, nie udało się, mimo, że armie francuskie skrwawiły się w ataku frontalnym, tracąc kilkaset tysięcy doborowego żołnierza.

Niemieckie siły wojskowe na froncie wschodnim. Dzieliły się one na 7 armii, skupione od granicy holenderskiej do Alzacji: 1- wsza generała pułkownika v. Klucka, złożona z 5 korpusów i 3 brygady landwehry, a mająca wykonać wielki marsz oskrzydlający, skupiona na północno-zachód od Kolonji; 2- ga, generała pułkownika v. Bülowa, mająca złamać twierdze belgijskie, 7 korpusów i 2 brygady landwehry, koło Akwizgranu; 3-cia, gen.-pułkownika bar. v. Hausena, 4 korpusy i jedna brygada landwehry na południe od St. With; 4-ta, ks. wirtemberskiego Albrechta, 5 korpusów i jedna brygada landwehry koło Trewiru; 5-ta, pruskiego następcy tronu Wilhelma, 5 korpusów i 5 brygad landwehry koło Metzu i Diedenhofen (jako zawiasy ruchu oskrzydlającego ) ; 6-ta, księcia bawarskiego Ruprechta, 5 korpusów i jedna bryg. Landwehry w Lotaryngii na południe od Metzu; 7-ma, gen. pułk. V. Heeringera, 3 korpusy i 4 brygady landwehry w Alzacji.

Ponadto skupiono 4 korpusy jazdy, a mianowicie II-gi (3 dywizje) koło Akwizgranu, I-szy (2 dywizje) koło Bitburga (na płn. od Trewiru), IV (2 dywizje) koło Diedenhofen i III (3 dywizje) na południe od Metzu.

Ogółem skupiały Niemcy na zachodzie 34 korpusy = 68 dywizji, 10 dywizji jazdy, oraz 17 brygad (8 ½ dywizji) Landwehry, a więc mimo zwiększenia armii, ponad przewidywania planistyczne schlieffenowskie. Rzucono zatem na wschód 4 i ¼ korpusu oraz jedną dywizję kawalerii i 7 brygad landwehry, a do Schlezwigu dla osłony kanału przed atakiem angielskim jeden korpus i 4 brygady landwehry. Ponadto istniało jeszcze 6 i ½ dywizji zapasu, skierowane niebawem do Francji.

Siły niemieckie skupione na froncie zachodnim liczyły około 1.600.000 ludzi; trzy państwa koalicji miały więc nad nimi liczebną przewagę.

Wojska francuskie w liczbie około 1. 800.000 ludzi skupione były stosownie do planu nr. XVII w pięciu armiach: 1-wsza, gen. Dubaila (5korpusów, jedna dywizja alpejska, 3 dywizje rezerwowe, jedna dywizja kawalerii) między Belfort a Charmes; 2-ga, gen. de Castelnau (3 i ½ korpusu, 3 dyw. rezerwy, 3 dyw. Jazdy) koło Luneville, Nancy, Toul; 3-cia, gen. Ruffey′a (3 korpusy, 3 dyw. rezerwy, jedna dyw. Jazdy) około Verdun; 4-ta, gen. Langle de Cary (4, później 5 korpusów, 2 dyw. rezerwy) za Argonnami, stanowiąca strategiczną rezerwę, wysunięta została wnet na front koło St. Menehould; 5-ta, gen. Lanrezaca (4 i ½ korpusu, 3 dyw. kolonialne i 3 rezerwowe) między Sedanem a Maubeuge. Ponadto 3 dyw. jazdy koło Sedanu-Me′zieres, 2 dyw. jazdy koło Longwy, 72 baony rez. Dodatkowo przy poszczególnych korpusach i 9 dyw. piechoty w rezerwie za frontem.

Na północy wysunięta była grupa francuskich wojsk terytorialnych na linii Arras – St. Omer. Razem czyniło to 75 dyw. piechoty, 10 jazdy i kilka dywizji terytorialnych, zapewniających Francuzom przewagę zwłaszcza na południu. Łączyły się z nimi wojska belgijskie: 4 wzmocnione dywizje na wschód od Brukseli, jedna wzmocniona dyw. koło Namur, jedna wzmocniona dyw. jazdy koło Leodjum, razem około 120.000 ludzi.

Wreszcie angielskie wojska ekspedycyjne: 2 korpusy i jedna dywizja kawalerii, około 130.000 ludzi, pod dowództwem gen. Frencha lądujące w Boulogne.

marszałek

John French marszałek polny, pierwszy naczelny dowódca Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego w I wojnie światowej

Ofensywa ponad wszystko. Zarówno plan niemiecki, jak i plan francuski stały na gruncie zdecydowanie ofensywnej. Zasadniczym jednak warunkiem ofensywy niemieckiej było rozpoczęcie już w ciągu swej koncentracji, a raczej z jej rozpoczęciem, akcji ofensywnej w Belgii, aby sobie zapewnić utorowanie drogi w zdłuż linii Mozy.

działa

Działa forteczne, obronne z czasów  I WW.

Był atak na Leodium, klucz ofensywy niemieckiej przez Belgię na Paryż, decydujący o przejściu przez Mozę. Tę operację przeprowadzić miały części II-giej armii niemieckiej a mianowicie 6 wzmocnionych brygad pod dowództwem generała v. Emmnicha. Liczono ze strony niemieckiej na opanowanie silnej, złożonej z 12 potężnych fortów, twierdzy leodyjskiej, za jednym zamachem; rachuby opierano na słabości załogi oraz nie ukończeniu prac fortyfikacyjnych pomiędzy fortami. Tutaj się jednak przeliczono. Dowództwo belgijskie zdołało skupić w Leodium około 30 000 ludzi pod dowództwem gen. Le′mana, luki zaś miedzy fortami okazały się lepiej ufortyfikowane, niż przypuszczano, i trudne do przebycia.

Akcja na Leodium, rozpoczęta 4 sierpnia, miała w nocy z 5 na 6 sierpnia przynieść opanowanie twierdzy. To się nie udało. Tylko jednej z grup atakujących, 14 brygadzie piechoty, nad którą, po śmierci dowódcy, objął kierownictwo gen. Ludendorff, udało się przedrzeć przez linie obronne i dotrzeć aż do miasta.

twierdz

Krajobraz po bitwie. Niemieccy żołnierze oglądają gruzy jednego z fortów w okolicy Lüttich, 14 lub 15 sierpnia. Foto pobrano z publikacji książkowej Andrzeja Chwalby "Samobójstwo Europy" - Wielka Wojna 1914 - 1918.

Rozpoczęły się ataki na forty, które przy pomocy potężnych 42 cm dział niemieckich doprowadziły dnia 16 sierpnia do upadku twierdzy i opuszczenia jej przez Belgów. Stało się to w samą porę dla planów niemieckich, które na 18 sierpnia przewidywały ukończenie koncentracji i rozpoczęcie ofensywy.

 

artyleria

Niemieckie ciężkie moździeże burzące 42 cm.

Tymczasem na południu rozpoczęły się działania ofensywne francuskie. Wstępem do nich był atak z Belfortu na południową Alzację, przeprowadzony przez VII korpus francuski i 8-mą dywizję jazdy, które 7 sierpnia zajęły Miluzę. Ściągnięte przeciw nim przez dowódcę 7 armii niemieckiej, gen. Heeringena, XIV i XV korpusy niemieckie w bitwie stoczonej 9 i 10 sierpnia wyparły Francuzów za granicę. Po ściągnięciu jednak tych korpusów na północ wkroczyły wojska francuskie pod dowództwem gen. Pau (VII korpus i dwie dyw. rezerwowe) i dotarły aż do Kolmaru. Dopiero na skutek wypadków na sąsiednim froncie musieli Francuzi około 25 sierpnia cofnąć się znowu na zachód, a Miluzę obsadziła landwehra niemiecka pod dowództwem gen. Gaedego.

Operacje te wzmagały w naczelnym dowództwie niemieckim a w szczególności u szefa sztabu Moltkego przeświadczenie, że główny atak francuski pójdzie z południa na front Lotaryński i że wobec tego 6 armia ks. Ruprechta z pomocą armii 7-mej, a ewentualnie i 5-tej, będzie musiała stoczyć tam decydującą bitwę. Wobec tego począł wzmacniać jeszcze bardziej swe lewe skrzydło, wbrew planowi schlieffenowskiemu, i skierował na nie od 15 sierpnia owe 6 i ½ dywizji zapasu, jakie miał do dyspozycji, a które pierwotnie zamierzano użyć częścią na froncie wschodnim, częścią na prawym skrzydle frontu zachodniego. Akcji tej nie zaniechał i w dniach następnych, mimo wyjaśnienia się, że atak francuski kieruje główne swe siły w innym kierunku.

W sztabie francuskim. Joffre nie doceniał niebezpieczeństwa grożącego Francji z północy, a raczej szybkości, z jaką ofensywa niemiecka zwalić się mogła przez Belgię na północną Francję. Jak sam zaznacza, rozwijał on swój plan stosownie do wyjaśniającego się na froncie położenia; mimo to, nie zważając na alarmy dowódcy francuskiej 5-tej armii gen. Lanrezaca o zagrożeniu przez Belgię , przygotowywać począł akcję w centrum, a na północy ograniczył się do polecenia Lanrezacowi skoncentrowania się koło Me′zie′res. Swą rezerwę strategiczną, 4-tą armię, wysunął natomiast na front, jak widzieliśmy, w centrum i tam rozpoczał wielką akcję zaczepną. Sekundowały jej armie prawego skrzydła francuskiego: 1-wsza i 2-ga atakiem podjętym 14 sierpnia na Lotaryngię w kierunku Saarburg – Saarbrücken.

Dnia 16 sierpnia części 3-ciej armii rozpoczęły operacje, zmierzające do osaczenia Metzu, a na dzień 20 sierpnia przygotował Joffre główny cios, który wykonać miały 3 i 4-ta armia przez południową Belgię i Luksemburg.

Ofensywa ta miała złamać centrum niemieckie, zagrozić połączeniom prawego skrzydła niemieckiego, przeprawiającego się własnie przez Mozę, i otworzyć Francuzom drogę nad Ren z obejściem twierdz lotaryńskich. W ten sposób doszło do mało znanej, a bardzo doniosłej w skutkach, wielkiej bitwy granicznej, w której starły się dwie ofensywy, francuska i niemiecka, a zakończonej ciężką klęska Francuzów.

18 sierpnia 1914 rok. Moltke, jak to opisano, pomylił się w przypuszczeniu, że główny atak francuski pójdzie na Lotaryngię i że trzeba starać sie tam złamać a przynajmniej uwięzić gros sił francuskich. Dopiero 16 sierpnia spostrzegł Moltke, że Francuzi nie angażują na południu poważniejszych sił, ale mimo to nie zmienił nakazanego wzmocnienia lewego skrzydła. Niemniej, jak było przewidziane, główna masa wojsk niemieckich runęła 18 sierpnia z nad Renu na Belgię.

Armia 1-wsza i 2-ga przekroczyły Mozę po obu stronach zdobytego Leodjum i ruszyły w kierunku linii Bruksela – Namur. Armia 3-cia skierowała się od Dinant za linię Mozy, a armie 4 – 5 ruszyły na linię Mozy pomiędzy Givet i Verdun. Armie te jednakże, nie trzymane energicznie przez naczelne dowództwo, zaczęły wysuwać się ze słabej ręki Moltkego i działać na własną rękę, z przeoczeniem celów przewidzianych w planie operacyjnym. W szczególności tyczyło się to centrum, armii czwartej i piątej. Ich pośpiech utrudniał w praktyce sukces prawego skrzydła. Trwanie ich przy „zawiasach” całego ruchu oskrzydlającego, znajdujących się koło Metzu, ułatwiało oskrzydlenie Francuzów, posuwanie się naprzód zmieniło całą operację na frontalną.

Tymczasem 4-ta armia ks. wirtemberskiego i 5-ta armia kronprinza Wilhelma natknęły się na główną masę ofensywną francuską, rzuconą naprzód w dniu 2o sierpnia przez Joffre′a. 5-ta armia niemiecka rozbiła 3 armię francuska (gen. Ruffey′a) 22 sierpnia w krwawej bitwie pod Longwy, a następnie ponownie 24 i 25 sierpnia pod Longuyon.

Jednocześnie z tym 4 armia niemiecka odniosła 23. Sierpnia zwyciestwo nad 4 armią francuską (gen. Langle′a) pod Neufchateau w Belgii.

Ofensywa francuska została złamana, zwycięskie armie niemieckie ruszyły ku Mozie na północ od Verdun i po kilkudniowych walkach opanowały do 30 sierpnia jej przejścia i brzeg zachodni.

Pomyłka strategiczna. Dalej na południe rozwijała tymczasem 6 armia ks. Ruprechta swe operacje tak, jak gdyby na nią właśnie iść miała wielka akcja francuska, obliczana jeszcze 13 sierpnia przez naczelne dowództwo niemieckie na 12 korpusów. W rzeczywistości były to o wiele słabsze siły a prowadzona akcja francuska doprowadziła do obsadzenia Saarburgu przez 2-gą armię. Wówczas 6-ta armia niemiecka ks. Ruprechta, która w przewidywaniu wielkiego ataku Francuzów cofnęła się w głąb Lotaryngii dla przygotowania kontrataku, przeszła doń i stoczyła  22 sierpnia zwycięska bitwę pomiędzy Metzem a Wogezami, stanowiącą jeden z aktów wielkiej bitwy granicznej. Doprowadziła ona do odrzucenia Francuzów na obronną linię Nancy – Epinal, ale decyzji nie przyniosła.

Flankowy atak 7-mej armii niemieckiej opóźnił się wskutek zaciętego oporu Francuzów w górach, zwłaszcza koło Donon. Mimo to dowództwo niemieckie zdecydowało się w ostatnich dniach sierpnia pójść poza projektowaną pierwotnie linię Meurthe i próbowało przełamania Francuzów pomiędzy Toul i Epinal. Próba się nie udała, a cała komasacja znacznych sił niemieckich na południu okazała się grubą pomyłką strategiczną.

Bruksela w rękach Niemców. Tymczasem skrajne prawe skrzydło niemieckie postępowało szybko naprzód, nie uzyskując jednak tych sukcesów, jakie przed niem otwierał rozwój sytuacji. Przyczyna tego stała się w dużej mierze akcja 3 armii gen. Hausena. Znalazłszy się między dwoma grupami armii, grupa złożona z armii 4 i 5, i prawoskrzydłową, złożoną z armii 1-szej i 2-giej, nad którymi zwierzchnią komendę objął teraz dowódca 2-giej armii gen. Bülow, dowódca armii 3-ciej tracić począł z oczu wytknięty mu cel zasadniczy i, zbaczając to na prawo, to na lewo, zależnie od wezwań i żądań armii sąsiednich, zamiast łączności spowodował między obu grupami szkodliwą lukę.

Bruksela

Niemcy w Brukseli. Po bitwie pod Tirlemont wpadła 20 sierpnia Bruksela w ręce Niemców, a trzy armie niemieckie prące na Belgię rozpoczęły ruch oskrzydlający front francuski wzdłuż linii Sambry i Mozy. Foto pobrano z Wikipedii.

Po upadku Leodjum Belgowie wśród walk odwrotowych cofać się poczęli w kierunku potężnej twierdzy Antwerpji. Masy uchodźców zapełniały drogi, a kraj podjął się rozpaczliwej obrony. Walki prowadzone z niezmierną zaciętością przez wojska belgijskie oraz oddziały ochotnicze, nie zdołały powstrzymać postępów masy operacyjnej niemieckiej, odpowiadającej na próby oporu represjami i zniszczeniem (Lowanjum).

Po bitwie pod Tirlemont wpadła 20 sierpnia Bruksela w ręce Niemców, a trzy armie niemieckie prące przez Belgię rozpoczęly ruch oskrzydlający front francuski wzdłuż linii Sambry i Mozy. Dowództwo francuskie przeciwstawić im tu mogło jedynie niewspółmiernie od nich słabszą swą armię 5-tą gen. Lanrezaca, którą wspomagał korpus ekspedycyjny angielski. Korpus ten, na który się natknęła 1-wsza armia niemiecka gen. v. Klucka, maszerująca w stronę Valenciennes, przyczynił się niemało do uratowania 5-tej armii francuskiej od katastrofy, jaka jej groziła w walkach koło Namur.

Armia ta pod dowództwem Lanrezaca znajdowała się w widłach Sambry i Mozy, z frontem zwróconym ku Sambrze. Lanrezac zamierzał w oparciu o nadchodzących z zachodu Anglików uderzyć przez Sambrę na maszerujace na północ od niej dwie prawoskrzydłe armie niemieckie, na co Niemcy odpowiedzieli manewrem mającym go dwustronnie oskrzydlić i zniszczyć.

Ich centrum stanowić miała armia 2-ga operująca pod Namur, prawe skrzydło wspomniana armia pierwsza, lewe zaś armia 3-cia, przyciągnięta przez gen. Bülowa na północ, jak się okazało, niezupełnie szczęśliwie.

Otoczywszy Namur, pobił wprawdzie Bülow Landrezaca pod Charleroi i przekroczył 22 sierpnia Sambrę, ale otoczyć go i zniszczyć nie zdołał. Trzecia armia, zamiast iść wytkniętą drogą na Givet i Fumay na tyły przeciwnika, przeciągnięta przezeń na północ, wywalczyła sobie pod Dinant przejście przez Mozę, ale dała w ten sposób możność Lanrezacowi wycofania się z pułapki.

Podobnie i na prawym skrzydle pierwsza armia niemiecka, mająca oskrzydlić Anglików, sciągnięta przez Bülowa w pobliże jego drugiej armii, natknęła się na Anglików frontalnie pod Monsi i pobiła ich 23 sierpnia i ponownie 26 sierpnia w bitwie pod Le Cateau, ale lewe skrzydło francuskie uniknęło ostatecznie grożącej mu katastrofy. Cofało się ono na południe, ścigane przez Niemców. Jazda niemiecka zajęla Lille; pierwsza armia niemiecka maszerowała na Compiegne, druga na Soissons, trzecia przez Reims (zajęte 3 września) na linię Marny, którą przekroczyła 5 września.

Padł tymczasem Namur, broniony dzielnie przez 4-tą dyw. belgijską (około 30 000 ludzi) przeciw dwom korpusom niemieckim (XI korpus liniowy i korpus rezerwowy gwardii) pod wodzą gen. v. Gallwitza. Walki trwaly 4 dni 21 -25 sierpnia. Pod ogniem potężnych 42 cm dział i 30,5 cm moździeży austriackich padły forty twierdzy, załoga wszakrze przebiła się ku Francuzom i została następnie z Havre′u przeniesiona do Ostendy, gdzie połączyła się z resztą armii belgijskiej.

Rezultat pierwszego miesiąca wojny? Sierpień 1914 r. na froncie zachodnim, jak się okazało, to zarówno dowództwo niemieckie, jak i francuskie nie były dobrze zorientowane w planach przeciwnika. Niemcy, spodziewając się ofensywy francuskiej w centrum i złamały ją, ale nie doprowadziły na północy do decydującego rozstrzygnięcia.

mapka

Mapka terenu wojny Niemiec z Belgią i Francją. Została pobrana z "Ilustrowanego Kuriera Codziennego", sierpień 1914 r. nr 200

Dowództwo francuskie, lekceważąc niebezpieczeństwo na północy, uderzyło w centrum i skrwawiło w tym ataku najlepsze siły francuskie. Gdyby nie to krwawe uderzenie o mur niemiecki, możliwe było odczekanie z rozstrzygnięciem tej bitwy na miesiąc następny, którym był wrzesień i użycie wtenczas takich sił, które mogły zapewnić Francji zwycięstwo.

Wiele z tych błędów obu stron było jednak niewidocznych i to nie tylko dla szerokiej opinii, ale i dla dowództw stron walczących.

Uderzający dla wszystkich był zewnętrzny rezultat początków kampanii, błyskawiczne zwycięstwo niemieckie, nie mające jednak charakteru rozstrzygającego o wojnie, ale ogromny zysk na terenie, co przesuwało ostateczną decyzję o zwycięstwie pod mury Paryża, dodające otuchy Niemcom, a podkopujące wewnętrzne siły oporu Francuzów.

Nic dziwnego, że w pierwszych dniach września Niemcy pławiły się w płomieniach zwycięstw. Osiągnięto w pochodzie na Francję terminy przewidziane w planie operacyjnym; ofensywa francuska została krwawo złamana. W zaciekłych atakach frontalnych straciła armia francuska około 30% swego stanu, w zabitych, rannych i jeńcach. Setki armat i twierdze graniczne wpadały kolejno w ręce nieprzyjaciela; ze znajdujących się za frontem niemieckich twierdz padły wnet Givet (31 sierpnia), Laon (2 września), La Fe′re (4 września), Hirson a wreszcie Maubeuge (7 września). W kwaterze głównej, w Koblencji mówiono o końcu walk do 6 tygodni od mobilizacji, nie zdając sobie na odległość sprawy z istotnego stanu rzeczy na froncie, a przede wszystkim z błędów, wynikających (jak przy operacjach 1-wszej 2 i 3 armii) z braku energicznego naczelnego dowództwa. Słabą stroną wielkich na zewnątrz zwycięstw niemieckich była frontalność odniesionych sukcesów, wśród których zapomniano o istocie manewru schlieffenowskiego, o oskrzydleniu. Silne prawe ramię jego manewru, mające sięgać ku morzu, skurczyło się i podgięło, osłabione przez Moltkego już raz, na samym wyjściu, na korzyść skrzydła lewego, drugi raz obecnie, w toku operacji na korzyść frontu wschodniego.

Po wzięciu Namur zwolniono tam dwa korpusy, korpus XI i rezerwowy korpus gwardii, zostały zawagonowane i wysłane na ratunek zagrożonym Prusom Wschodnim, osłabiając przez to nader silne prawe skrzydło tuż przed rozstrzygającymi walkami na zachodzie. Moltke uważał, że kampania na zachodzie jest właściwie na ukończeniu, tak jak gdyby oficjalne biuletyny niemieckie o rozstrzygających zwycięstwach odpowiadały istocie rzeczy.

To zaś oslabienie prawego skrzydła przez odebranie mu 2 korpusów okazało się jednym z najcięższych błędów dowództwa niemieckiego w świetle wypadków nad Marną.

Źródło: Jan Dąbrowski (J.D.) „Wielka Wojna”, w: „Wielka Historia Powszechna”. Tom VII cz. 1 Nakładem Księgarni Trzaski, Everta i Michalskiego. 1937/ reprint W-ctwa KURPISZ. 2000.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Plany_operacyjne_przed_I_wojn%C4%85_%C5%9Bwiatow%C4%85#Plan_niemiecki

https://de.wikipedia.org/wiki/Helmuth_von_Moltke_(Generalfeldmarschall)

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Alfred_von_Schlieffen.png

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Joseph_Joffre.jpg

https://www.google.com/search?client=firefox-b-d&q=Angielski+marsza%C5%82ek+polny+John+French+wikipedia

 



Autor artykułu : Wybrał i zestawił Leonard




© Copyright Leonard Hajduk

Design www.bambynek.com