Flag Counter
Flag Counter
 





Temat : Wieści z górnośląskiej prasy 1890 / 2

Kategoria :  Prasa górnośląska       Data : 2021-03-18 15:10:49

Tematyka: Encyklika Ojca św. Leona XIII. Królestwo włoskie ingeruje w Abisynii. We Francji zwolennicy Bulanżera znowu aktywni.Zamierzenia uchwalenia konwencji w sprawie ochrony robotników.Nowy rząd w Brazylii. Książę Bismarck się starzeje. Sejm pruski radzi o rolnictwie. Nowoczesne strzelby w armii pruskiej.Ilu Słowian zamieszkuje Europę?

Encyklika Ojca św. Leona XIII. Traktuje ona o obowiązkach katolików w życiu publicznym i rodzinnym, sprawiła ona w świecie duże wrażenie. Nawet inowiercy mówią i piszą o niej z wielkim uznaniem, wysławiając podniosłość, mądrość i trafność nauk zawartych w tym nowym liście papieskim. Bogu też dziękować powinniśmy, iż nam dał namiestnika, który tak dzielnie rządzi Kościołem świętym, a wiernych wspiera w ciężkich chwilach wzniosłymi i mądrymi wskazaniami. Oby Bóg wszechmocny raczyl Leona XIII jak najdłużej jeszcze zachować raczył przy życiu, zdrowiu i panowaniu.

papież

Zdjęcie koronacyjne papieża Leona XIII. Autor foto nieznany, zostało pobrane z Domeny publicznej., via Wikimedia Commons.

Włoska wyprawa wojskowa w głąb Abisynii. Już wcześniej donosiliśmy o nowej wyprawie, jaką uczyniło wojsko włoskie w głąb kraju abisyńskiego w Afryce pod dowództwem jenerała Orero. Otóż wojsko to wkroczyło w głąb kraju głównie dlatego, by dopomóc wojskom króla Menelika, o którym także wcześniej pisaliśmy. Ten Menelik, chociaż się ogłosił królem całej Abisynii, ma jednakże wielu nieprzyjaciół, mianowicie groźnego i okrutnego księcia Ras-Alulę, z którym nie może sobie sam poradzić. Włosi więc chcą mu dopomóc. Nie wiadomo, kto zwycięży. Źle by było z Włochami, gdyby w starciu z Ras-Alulą zostali pokonani, bo od razu byłby to koniec ich panowania i znaczenie w Afryce. A z owym Ras-Alulą trudna sprawa. Raz już wytrzepał on Włochom skórę i to porządnie.

W Paryży dokazują znowu stronnicy Bulanżera. W stolicy Francji odbyły się w zeszłym tygodniu dwa spotkania wyborcze, ktore urządzili przeciwnicy Bulanżera. Bulanżyści chcieli zebrania te gwałtem rozpędzić, wywiązała się więc bójka,podczas której kilku uczestników odniosło poważne rany. Dopiero po dobrej chwili udało się policji walczących rozpędzić, - Francuzi nie mogą dotąd zapomnieć klęski, jaką zadały im wojska niemieckie w roku 1871, a głównie tego, że im wtedy Niemcy odebrały dwie piękne i żyzne prowincje: Alzację i Lotaryngię. Francuzi rozmyślają też wciąż jeszcze, w jaki sposób mogliby te prowincje odzyskać, a tym samym powetować klęskę z 1871 roku.

Nie czując w sobie siły dostatecznej umizgują się do Rosji, aby uzyskać jej pomoc w przyszłej wojnie z Niemcami. Teraz wydał pewien pułkownik francuski, nazwiskiem Stotlel, książeczkę, w której ku ogólnemu zdziwieniu przemawia za zgodą z Niemcami, a wyzywa na Rosję. Wprawdzie i ten „mądrala” żąda, aby Niemcy, jeśli chcą z Francją zawrzeć przymierze, oddali jej wpierw dwie zabrane im prowincje. Na ten warunek Niemcy się nie zgodzą a więc przymierza francusko – niemieckiego nie będzie. Francuzi są bowiem tak zawzięci na Niemców, że raczej zmarnieć by woleli, niż Niemców o przymierze prosić.

Zaproszenie ze strony rządu szwajcarskiego. Otóż rząd ten zaprosił przedstawicieli rządowych z różnych państw europejskich na walną naradę, która ma się odbyć dnia 5 maja, a na której mają przedstawiciele zaproszonych rządów, uchwalić wspólne dla wszystkich prawa opieki nad robotnikami. Daj Boże, aby narada ta wydala owoce jak najlepsze.

Zamiary księcia Czarnogórskiego. Ów książę jest wielkim przyjacielem cara rosyjskiego, i ma on wielką ochotę przy pomocy Rosji wypędzić z Serbii młodziutkiego króla Aleksandra i zawładnąć królestwem serbskim. Nietrudno się domyśleć, że Austrii nie byłoby to na rękę.

Nowy rząd brazylijski. Ocenia się, że popełnia on jedno okrucieństwo po drugim. Świeżo dochodzi wiadomość, że kazał znów rozstrzelać 40 majtków za to, że wydawali okrzyki na cześć wypędzonego cesarza Piotra. Okręty, ktore dopiero co z Brazyli do Europy przypłynęły, przywiozły również wieści, że w Brazylii panuje ogólne rozprzężenie. Uważa się, że nowy rząd długo rządzić nie będzie, gdyż swymi okrucieństwami ściągnął na siebie ogólną nienawiść. W razie, gdyby ten rząd został obalonym, to czy można się liczyć z tym, że stronnicy cesarstwa zdołają na powrót przywrócić ład i porządek? Bóg jden raczy wiedzieć.

Książę Bismarck. Zajmował dotąd trzy urzędy, to jest urząd kanclerza niemieckiego, urząd najstarszego ministra pruskiego, oraz urząd pruskiego ministra handlu. Snać dla zbyt podeszłego wieku trudno już było księciu Bismarckowi sprawować tyle urzędów, ponieważ obecnie złożył urząd ministra handlu. Następcą jego w urzędzie tym został p. Berlepsch, dotychczasowy prezes rejencji w Nadreńskiej prowincji.

Sejm pruski. Rozprawiano w nim w zeszły czwartek o sprawach rolnictwa, o ochronie przeciw wylewom rzek, i o innych mniej dla nas ważnych sprawach. Minister rolnictwa Lucins, narzekał na to, że stowarzyszenia zajmujące się ochroną brzegów rzek od wylewów, nie chcą się zastosować do wskazówek, jakie udziela im pod tym względem rząd, że sypią tamy olbrzymie, które mało co pomagają, bo woda zbędna spodem dostaje się na wybrzeża.

Dozbrojenie wojska. Wojsko pruskie otrzyma wkrótce nowe strzelby, mniejsze, lecz podobno daleko doskonalsze od obecnych. Ale najpierw otrzyma je gwardia.

Co przyrzekł rząd niemiecki. Jak donoszą o tym, to rząd niemiecki przyrzekł Ojcu św., że dla swych posiadłości zamorskich otworzy przystęp wszystkim zakonom katolickim. Daj Boże.

Ile Słowian zamieszkuje Europę? Otóż według najnowszych obliczeń zamieszkuje Europę więcej niż 100 milionów Słowian. W olbrzymiej liczbie tej jest 53 miliony Rosjan; 15 milionów Rusinów; 13 ½ Polaków; 6 ½ miliona Serbów i Chorwatów; 6 milionów Czechów i Morawian; 3 ½ miliona Bułgarów; 2 ½ miliona Słowaków; 1 ½ miliona Słoweńców i 150 tysięcy Wendów, czyli Łużyczan. Razem blisko 102 miliony. Do liczby tej doliczyć jeszcze można 2 miliony Litwinów, złączonych z Polakami wiarą, wspólnymi celami i przeszłością dziejową. Razem więc wziąwszy jest w Europie prawie jeszcze raz tyle Słowian, co Niemców, których liczba wynosi co najwyżej 58 milionów.

Z pośród Słowian wyznaje więcej niż 30 milionów wiarę katolicką lub unicką, zaś 70 ml. wiarę prawosławną lub inną. Daj Boże, aby i ta reszta powróciła z czasem do naszego Kościoła.

Oddzielne państwa niezależne tworzą następujące narody słowiańskie: Rosjanie, część Serbów i Bułgarzy. Wszelkich swobód pod względem politycznym i narodowym używają zaś Czesi i Morawianie oraz Chorwaći w Austrii. Na ziemiach dawnej Polski mieszkają: Polacy, Litwini i Rusini, w sile trzydziestu kilku milionów.

Apel do matek polskich. Matki polskie, czuwajcie nad tym, by dzieci wasze nie zapomniały swej mowy ojczystej! Pamiętajcie też o śpiewie polskim!

Zmiany w stanie duchownym. Przewielebny Ks. kapelan Wiktor Dziuba z Lublińca powołany został na zastępcę chorego Ks. Dziekana Skarplika do Zdzieckowa.

Mylna informacja. Jedna z gazet niemieckich donosiła, że w Raciborzu ma powstać nowa cukrownia. Wiadomość ta jest mylną, bo o nowej cukrowni nie ma mowy. Jeno stara cukrownia ma przejść na własność Towarzystwa akcyjnego.

Z sądu. Tutejszy sąd karny skazał na ostatnim posiedzeniu sądu sekretarza amtowego Palucha i ordynansa Pośpiecha, obu z Kochańca w pow. kozielskim na dwa miesiące więzienia za pastwienie sie nad służącą E. Denczyk. Nadto na zaplacenie 150 marek wynagrodzenia poszkodowanej.

Starawieś. W piątek pochowaliśmy tu zwłoki ś. p. Antoniego Neuwerta. Liczny orszak pogrzebowy był najlepszym dowodem, iż zmarły przedwcześnie mlodzieniec cieszył się za życia swego ogólnym szacunkiem i miłością tych, którzy go znali. Delegacja Towarzystwa Górnoszląskiego złożyła na trumnie piękny wieniec ze stosownym napisem, a Przewiel. Ks. dziekan Strzybny w pięknej mowie przywołał cnoty zmarłego i za wzór dla innych go postawił. Niechaj zmarłemu ta ziemia ojczysta, którą kochał, a w której teraz spoczął, lekką będzie! Niech odpoczywa w spokoju !

Nowe Zagrody. Cała gmina nasza wybiera się na teatr polski, mający się odbyć jak wiadomo w najbliższą niedzielę u nas na Nowych Zagrodach w sali łazienek Keila. Taka bowiem jest polska nazwa restauracji. „Keilsches Bad”, a usłyszałem o niej już przed 14 laty, podczas zebrania katolików, jakie się wtedy w lasku odbyło, na którym przemawiał ś.p. K. Miarka (Starszy, 22 październik 1825 – 15 sierpień 1882, Cieszyn). Huk ludzi wtedy tam było! Daj Boże, aby ich i teraz przybyło jak najwięcej. Toć to pierwszy raz teatr polski w Raciborzu! Byłoby zaiste wstydem dla całej okolicy Raciborza, gdyby sala nie miała być w niedzielę szczelnie zapełnioną.

Bytom. Donosiliśmy swego czasu o tym, że „Górnoszląski związek wzajemnej pomocy dla robotników” wysłał w dniu 21 grudnia zeszłego roku podanie do ministra Maybacha. Zarząd związku otrzymał obecnie odpowiedź, w której powiedziano, że zatrudnienie zagranicznych robotników w kopalniach górnoszląskich nie może być uważane jako uzasadniony powód do zażalenia; że Włosi, których w niewielkiej tylko liczbie zatrudniono, są przy łomach kamieni niezbędni.

Stary Rynek

Zdjęcie przedstawia wyburzoną zachodnią pierzeję rynku. Pierwszy z lewej Ratusz w Bytomiu, w głębi z prawej widoczna Kościoła N.M.P.: Data sporządzenia: 29 August 2018. Autor: aququ - Praca wlasna: CC BY - SA 4.0,via Wikimedia Commons.

Co zaś do Polaków z Galicji, których także jest nie wielu, wydano odpowiednie rozporządzenie ich usunięcia, co się już niezawodnie stało. Polacy z Polski rosyjskiej pracują tylko w kopalniach leżących tak blisko granicy, iż robotnicy mogą codziennie wieczorem wracać do swych rodzin.

W sprawie oddalania robotników, głosi odpowiedź, iż podług sprawozdań urzędowych nie wydalono robotników z powodu wzięcia udziału w strejku, i że nie pracodawcy mają prawo wydalić robotnika po zachowaniu przepisanego prawnie terminu wypowiedzenia. Czy górnicy będą z tych odpowiedzi zadowoleni?

Poznań. Jedna z tutejszych gazet niemieckich oblicza już teraz ilu to posłów Polacy lub Niemcy w Wielkim Księstwie Poznańskim i Prusach zachodnich wybrać zdołają. Zdaniem piszących w tej gazecie zachowają Polacy swoje 10 okręgów wyborczych, a może zdobędą jeszcze dwa. (co daj Boże) Niemcom pozostałyby jedynie 3 okręgi, a mogliby w takim razie odebrać Niemcom jeden. Na 28 okręgów w obu prowincjach mogliby więc Polacy w każdym razie zatrzymać dla siebie jeźli nie więcej to połowę. My mamy nadzieję, że zwyciężymi w więcej okręgach.

Olsztyn. (na Warmii). Bezwzględne postępowanie tutejszych Niemcow – katolików względem nas Polaków sprawiło, żeśmy się wreszcie ocknęli z uśpienia i postanowiliśmy sami radzić o sobie. Przy zbliżających się wyborach do parlamentu nie pójdziemy już ręka w rękę z Niemcami katolikami, lecz wskażemy własnego kandydata na posła. A oto co w tej sprawie pisze nasza dzielna Gazeta Olsztyńska: „Wiec przedwyborczy niemiecko-katolicki odbył się dnia 23 b.m we Wartenborku. Stawiło się podobno tylko około 30 uczestników. Na kandydata do parlamentu na kolenych 5-ciu lat wskazano radcę sądowego pana Masuth z Wartenborku. Nie mielibyśmy nic przeciw tej kandydaturze, bo pan Masuth jest dobrym katolikiem i co najmniej 15 lat jest w naszym środowisku, pomiędzy nami. Niewiadomo nam atoli, jak się pan M. zapatruje na nasze stosunki, tyczace sprawy i obrony języka naszego ojczystego w szkole i kościele, o co nam teraz przy wyborach przeważnie chodzi, mamy więc prawo i św. obowiązek zapytać się szanownego kandydata na sejm Rzeszy niemieckiej, czy nas w danym razie i w tym względzie zastąpi a nie powie, jak pewien poprzedni poseł, również przez nas obrany, że na Warmii już Polaków nie ma. W tym celu urządzamy sami, my polscy katolicy, osobny wiec, który odbędzie się 7 lutego w dawniejszym ogrodzie landrackim. Niech się rodacy na ten wiec jak najliczniej stawią, będzie tam jeden albo kilku mówców starających się o nasze dobro, i jeżeli potrzeba będzie, postawimy naszego kandydata na posła do „Reichstagu”, aby przynajmniej pokazać światu, że tu nas jeszcze jest dość Polaków i że panowie Niemcy z nami powinni się liczyć i nie pomijać nas, jak to się i teraz stało, cichym milczeniem.

dom

Olsztyn na Warmii. Tzw. Dom Burmistrza, najstarszy murowany budynek mieszkalny w Prusach, widok od strony Starego Ratusza. Utworzony 1 stycznia 2018, Autor: Popik, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons.

Mniejsza o to, czy przeprowadzimy na teraz naszego kandydata lub nie, ale trzeba coś zrobić, będzie na przyszłość latwiej. Wystarczająco żeśmy już dojrzeli i nie powinniśmy się dawać wodzić za nosy. A więc, kto jest dobrej woli, niech przybędzie i zachęci innych, naradzimy się wspólnie i postanowimy coś stanowczego. Tymczasowy komitet wiecowy to: A. Samulowski z Gietrzwałdu, Sznarbach z Gietrzwałdu, Szczepański z Lamkowa, Masuch z Raszęga, Liszewski z Olsztyna. Że na tym rozdwojeniu straci sprawa katolicka, nie trudno przewidzieć, lecz któż temu będzie winien? Czy my, ktorzy tylko bronimy narodowości naszej, daru Bożego, czy Niemcy katolicy, którzy w swej pysze i dumie bezgranicznej pragnęliby nas dłużej za nos wodzić i pod płaszczykiem źle udawanej życzliwości zniemczyć jak najrychlej, którzy zresztą i tak nam odmawiają prawa do istnienia? I na to pytanie odpowiedź nie trudna. Wina niech spadnie na tych, którzy w swej dumie wbrew zasadom wiary św. narodowości naszej uznać nie chcą.!

 Fraszki i żarty. Lekarz okrętowy, który leczył majtków zimną wodą na wszystkie choroby wpadł do morza i utonął. Majtek pełniący straż na pokładzie okrętowym meldował ten wypadek kapitanowi w następujący sposob: „Melduję panie kapitanie, że nasz pan doktór wpadł do swej apteki i utonął".

Pan i chłopiec. Dał pan chłopcu służącemu jeden czeski na ocet, drugi na oliwę, i wyprawił go po to do sklepu. Chłopiec wrócił, ale nic nie przyniósł. Czemu nie kupiłeś mi tego, co ci kazałem? – zapytał go pan. Chłopiec odpowiedzial na to: „ Bo mi się czeskie pomieszały i nie wiedziałem, który mam dać na ocet, a który na oliwę”

Mamulko! Mamulko! Mysz wpadła do kadzi z mlekiem – woła mały chłopczyna. – To ją wyrzuć! odpowiada matka – Już nie potrzeba – woła znów mądry synek, bo już wrzuciłem kota naszego do mleka, a ten zaraz mysz „wygoni”!

Na dzień 20 lutego! Stronnictwo Centrum wystawiło w poszczególnych okręgach wyborczych na Górnym Szląsku następujących kandydatów na posłów do parlamentu:

  1. W okręgu raciborskim: tajnego radcę sądowego p. Gliszczyńskiego z Berlina.
  2. W okręgu kozielsko-strzeleckim: Przew. Ks. Kanon. Franca z Wrocławia.
  3. W okręgu opolskim: Hrabiego Ballestrema z Pławniowic.
  4. W okręgu lubliniecko-gliwickim: mistrza kominiarskiego p. Metznera z Prudnika.
  5. W okręgu bytomsko – Tarnogórskim. Właściciela dóbr rycerskich, p. majora Szmulę na Dzieckowicach.
  6. W okręgu katowicko- zabrzeskim (zabrzańskim) radcę sądowego p. Letochę z Berlina.
  7. W okręgu pszczyńsko-rybnickim: Przew. Ks. radcę Müllera w Berlinie.
  8. W okręgu prudnickim: Dr Franciszka Hrabiego Matuschkę z Wrocławia.
  9. W okręgu niemodlińsko-grotkowskim: Właściciela dóbr p. Schalschę.
  10. W okręgu nyskim: Radcę Horna z Nysy.
  11. W okręgu głupczyckim: Gospodarza Klose.
  12. W okręgu kluczborsko-oleskim: Księcia Hohenlohe, (na spółkę ze stronnictwem zachowawczym – konserwatywnym).

Na tych to kandydatów, a nie na kandydatów innych stronictw niemieckich powinni katoliccy wyborcy górnoszląscy w dniu 20 lutego głosy swe oddać.

Dzieło kardynala Laviżeri. Za staraniem tegoż kardynala, szlachetnego obrońcy afrykańskich ludów murzyńskich przed niewolą, grożącą im ze strony muzułmańskich Arabów ma się wkrótce w Brukseli, w stolicy królestwa Belgijskiego, utworzyć osobny oddział, złożony ze 100 dzielnych i odważnych wojaków, który uda się w głąb Afryki, nad wielkie jezioro Tanganika, i tamże bronić będą murzynów przed napadami Arabów. Oddział ten uzbrojony i opatrzony znakomicie, przy tym przejęty wielkością swojego zadania, zdziała prawdopodobnie więcej, niż wszystkie państwa europejskie dotąd zdziałać zdołały. Część potrzebnych na utworzenie oddziału tego pieniędzy już zebrano, resztę zbierze się zapewne w krótkim czasie. Wiadomo, że Ojciec św. wręczył w roku zeszłym kardynałowi Laviżeri na ten cel 300 tysięcy franków, a za przykładem Ojca św. posypało się niemało i to dość znacznych składek. Jest też nadzieja, że zanim, owa narada brukselska w sprawie niewolnictwa afrykańskiego uchwali jakiekolwiek środki zaradcze, oddział ów będzie już gotowy do wymarszu. Zadaniem jego będzie także obrona misionarzy od napaści arabskich dzikusów.

Protesty studentów włoskich. W niektórych miastach włoskich wyprawiają studenci uniwersytetów burdy i hałasy, i to z następującego powodu. W mieście Neapolu pojawiła się także owa nieszczęsna influenca, która już tyle złego w świecie narobiła. To tak przeraźiło włoskich studentów, że zażądali od rektora, aby uniwersytet zamknięto na czas pewien. Rektor odpowiedział na to, że zamkniecie uniwer-sytetu jest na razie niepotrzebne, ponieważ influenca występuje w mieście niezbyt groźnie. To tak obu-rzyło studentów, że zaczęli w gmachu uniwersyteckim wyprawiać burdy, hałasy, napastować rektora i profesorów. Ci przywołali na pomoc wojsko i policję, która studentów poskromiła, i zamknęli uniwersytet na dobre. Największych zaś krzykaczy postanowiono wydalić z uniwersytetu. Za tymi ujęli się teraz stu-denci z innych miast uniwersyteckich, mianowicie w Rzymie i żądają, by owych krzykaczy ułaskawiono. Równocześnie wyzywają na rząd, że śmiał się targnąć na wolność studencką.

W tych wydarzeniach można dostrzec, iż młode pokolenie Włochów, wychowane w bezwyznaniowych szkołach, pod kierunkiem masonów nie zna już żadnych względów ni szacunku dla władzy, i że dogo-dzenia nieuzasadnionym zachciankom, nie waha się ani chwili zakłócić porządek publiczny.

Pułkowik Stoffel. Ów francuski pułkownik Stoffel, który to wydał książęczkę o możliwości francusko-niemieckiego przymierza, wywołał tym swoim wystąpieniem we Francji, Niemczech i w Rosji, wielkie oburzenie. We Francji napisały wszystkie gazety, że przymierze z Niemcami jest wprost niemożliwe, chociażby nawet Niemcy oddali Francji zabrane prowincje. A zaś w gazetach niemieckich zapanowało totalne zdziwienie tym, iż we Francji znalazł się mąż, który po tak strasznej klęsce jaką Francja poniosła w roku 1870/1 może jeszcze wogóle marzyć o przymierzu francusko niemieckim. Gazety rosyjskie uważają podobną myśl, słusznie poniekąd za ubliżenie godności narodu francuskiego. Wcale nie złą, naszym zdaniem, radę dała Francuzom gazeta zwana „Rzeczpospolitą francuską”. Radzi ona Francuzom, aby sami dbali o siebie i starali się o to, by mieć skarb pełny i wojsko dobre na każdy wy-padek, i nie troszczyli się wcale o żadne przymierza.

Kolejna ważna nowina z Francji. Otóż zauważono, że zaczyna się w tej republice objawiać i to coraz wyraźniej ruch przeciwko żydom. Dotąd zajmowano się żydami nie za wiele, a to dlatego, że tam żydów jest niewielu, a ci którzy są, posiadają wielkie bogactwa. Nie wyzyskują oni wprawdzie warstw niższych, ale za to wywierają wpływ na sprawy publiczne, głównie przy pomocy pieniędzy. Wpływ tych żydów jest o tyle szkodliwym, ponieważ wyszydzają oni w swoich gazetach, (a gazet posiadają wiele) wiarę i wszelkie wznioślejsze dążności, a tylko temu oddają hołd, kto ma kieszeń dobrze nabitą. Spos-trzegli się na tym Francuzi i zaczynają się teraz ostro zwracać przeciwko nim. Ciekawa rzecz, czy ten wrogi dla żydów ruch przybierze we Francji większe rozmiary.

Co słychać w Czechach? Robotnicy w fabrykach i szlifierniach szkła w okręgu Jabłunieckim,dotąd jeszcze się nie uspokoili. Domagają się oni gwałtem podwyższenia płacy, zniesienia pewnych maszyn i innych ustępstw. Wojsko musi wciąż jeszcze pilnować fabryk i szlifierni, ponieważ robotnicy grożą, że wpadną do fabryk i wszystko poniszczą. Tą drogą nie naprawią oni pewnie swego bytu.

A co w Anglii? Otóż skończyl się tam interesujacy proces sądowy. Wiadomo czytelnikom naszym, że bogacze angielscy uciskają ciężko biednych Irlandczyków, i że ci się bronią jak mogą. W sejmie angielskim broni praw Irlandczyków dość liczne grono posłów, na których czele stoi posel Parnell, mąż wielkiej zacności.W tej Irlandii utworzyło się przed laty tajne stowarzyszenie, które postanowiło sprawy irlandzkiej bronić nożem i rewolwerem, a nie powolną drogą sejmową i prawną.

Członkowie tego stowarzyszenia popełniali różne morderstwa i gwałty, które w całej Anglii nawet wśród przyjaciół Irlandczyków wywołały wielkie oburzenie. Wtedy to pierwsza gazeta angielska, zwana „Times” (t.j. „Czas”) owemu Parnellowi, chcąc go poniżyć w oczach ludzi, że to on kieruje owym tajnym stowarzyszeniem, i że on to daje wskazówki nieznanym mordercom. ParnelI człowiek zacny, który nigdy drogi prawnej i prawej nie opuszcza, uważał to posądzenie za wielką obrazę i oddał sprawę tę sądowi. Proces trwał długo, a przywołana gazeta starała się wszelkimi środkami, nawet brzydkimi udowodnić, że ParnelI jest rzeczywistym sprawcą owych gwałtów. W tym celu sfałszowano nawet listy i różne papiery, lecz wszystko to na nic się przydało. Główny świadek owej gazety, niejakiś Pigott, które owe pisma i listy falszował, sam sobie życie odebrał, a sprawiedliwość odniosła zwycięstwo.

Sąd uznał jednogłośnie niewinność Parnella i przyznał mu prawo do żądania wynagrodzenia za wyrządzoną mu krzywdę. Stąd powstał nowy proces, bo gazeta owa nie chciała dać żadnego pienię-żnego zadośćuczynienia. Teraz dopiero skończono drugi ten proces, a raczej drugą jego część, i ska-zano gazetę ową na zapłacenie 100 tysięcy marek wynagrodzenia Parnellowi. Jednak w późniejszych latach nie zachował on dobrej i nieskazitelnej opinii.

Źródła: Periodyk górnośląski "Nowiny" 4,5,6 /1911. Ścieżka dostępu ŚBC.

  1. https://commons.wikimedia.org/wiki/File:StatueParnellDublin.JPG?uselang=plStatua pomnika Charlea Stewarta Parmella w Dublinie – Irlandi
  2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Miarka_(starszy)#/media/Plik:Miarka_by_Mieczkowski_(noframe).jpg
  3. https://commons.wikimedia.org/wiki/File:StatueParnellDublin.JPG
  4. https://pl.wikiquote.org/wiki/Leon_XIII
  5. https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Dom_Burmistrza_od_Ratusza.jpg
  6. https://pl.wikipedia.org/wiki/Bytom#/media/Plik:Stary_Rynek_Bytom.jpg


Autor artykułu : Wybrał i zestawił Leonard




© Copyright Leonard Hajduk

Design www.bambynek.com