Flag Counter
Flag Counter
 





Temat : Wieści górnośląskiej prasy 1890 r. / 3

Kategoria :  Prasa górnośląska       Data : 2021-07-03 11:54:17

Wieści z różnych stron świata. Niemcy, Bułgaria, Turcja, Socjaliści, Wrocław, Niemieckie prawo karne, Młodoczesi, Rosja, Wybory do parlamentu w Niemczech,Brazylia, Persja, Maroko, Pan Henryk Panic, Racibórz, Poznań,Prymas Polski Julius Dinder,  Berlin, Cieszyn, Kosztowny kogut, Arabowie z Masowy, Anglia.

Niemcy. Berliński „Reichsanzeiger teraz ogłasza sprawozdanie majora Wismana z dnia 27 grudnia roku zeszłego, o pojmaniu i straceniu Buszirego. Według tego sprawozdania miał porucznik Schmidt napaść nocą na obóz Buszirego. Ponieważ żołnierze niemieccy pomimo zakazu oddali parę strzałów, przeto udało się Busziremu, ostrzeżonemu w czas, umknąć i schować się w gęstwinie, podczas, gdy większą część jego ludzi w obozie po prosu wysieczono.

Bułgaria. Śledztwo w sprawie owego majora Panicy, który chciał w Bułgarii wywołać bunt przeciwko obecnemu rządowi, podobno zostało już ukończone, tak,że proces rozpocznie się niechybnie w tym tygodniu. Dotychczasowe śledztwo wykazało, że spisek Panicy był znacznie rozgałęziony, jednak nie był znowu tak silnym i groźnym , jak się tego spodziewano, który to spisek mógłby zagrozić obecnemu rządowi, ponieważ siedzi on mocno w siodle, by jakieś bunty mogły mu zaszkodzić.

W wojsku bułgarskim mało jest takich, którzy nie są z rządu zadowoleni. Bardzo pięknie! Tak major Panica jako też inni sprzysiężeni przyznali się już podobno do winy; twierdzą atoli, że z Rosją nic zgoła nie mieli wspólnego, a to zdaje się być nieprawdopodobne.

Turcja. Rząd turecki przekonał się widocznie, że z owymi Kreteńczykami nie zajdzie daleko, jeśli dusić ich będzie, a żadnych im ustępstw nie zrobi i swobód nie nada, bo obecnie zamyśla zmienić najsroższe prawa, wydane dla Kreteńczyków przed kilu miesiącami. W tym celu upoważnił teraźniejszego wielkorządcę wyspy, Szakira paszę, ąby porozumiał się z najważniejszymi Kreteńczykami i z nimi wspólnie pracował, aby raz na zawsze poskromić bunty i Kreteńczyków pozyskać dla siebie. Myśmy zaraz powiedzieli, że rząd turecki drogą gwałtu z owymi Kreteńczykami daleko nie zajdzie. Gdyby sułtan turecki był zaraz rady naszej usłuchał, nie miałby dzisiaj kłopotu.

Niemcy.W mieście Oldenburgu w stolicy księstwa oldenburskiego, aresztowano burmistrza, barona Schrenka, ponieważ się okazało, że kradł z kasy miejskiej pieniądze. Ogólna suma skradzionych pieniędzy wynosi podobno blisko milion marek. Pan Schrenk żył ponad stan, i potrzebując pieniędzy, zaczął kraść. Tak zwykle bywa.

Socjaliści zaczynają coraz więcej brykać. Nad Renem zdarzyło się, że na pewne zebranie wyborcze, przyszli także socjaliści i hałasowali. Wyproszono ich grzecznie, ale stanowczo. Niebawem zaczęły dzwonić szyby i kamienie od socjalistów wpadać na zgromadzonych. Żandarmi i policjanci rozpędzili tłum huliganów, ale ktoś z tłumu wzywal do oporu, żandarmi go aresztowali. Wtedy cała chmura kamieni posypała się do sali przez okna, tak, że żadna szyba okienna nie pozostała w całości.Musiano aresztować więcej osób, przyczym i bez ran się nie obyło. W tej samej okolicy było drugie zebranie, ale już się na socjalistów przygotowano. Dowództwo miał wyższy wachmistrz, nazwiskiem Czelski, mimo to już na godzinę przed zebraniem socjaliści zapełnili salę, znowu ich wyrzucono, na sali było cicho, lecz na podwórzu trwała bitwa. Kilku policjantów poraniono kamieniami.Snać, że socjaliści czują się na siłach.

Wielkie wrażenie sprawiło w Berlinie nagłe zwolnienie ze służby radcę Kruegera w ministerstwie spraw wewnętrznych, który miał pod sobą tajną policję, przeznaczoną do śledzenia socjalistów. Z kilku procesów w ostatnim czasie przekonano się, że członkowie tej tajnej policji nie posługiwali się w swej pracy godziwymi metodami, lecz socjalistów wpierw podburzali, by ich później móc zadenucjować. Ogólnie więc sądzono, gdy się wieść o ustąpieniu radcy rozniosła, że teraz nastąpi zmiana w postępowaniu tajnej policji i to na lepsze. Tymczasem gazety rzadowe zapewniają, że ustąpienie radcy Kruegera jest sprawą osobistą i że wszystko pozostanie jak dotychczas.

Wrocław. W ostatnim swym liście pasterskim do duchownych diecezji wrocławskiej, wzywa ich Książę Biskup, aby, „gdzie stosunki są po temu, zakładali zwiazki robotnicze, a te które się dopiero zakładają, wzięli pod swoją opiekę troskliwą, a zaś te które już istnieją do siebie przyciągali”. W ogóle najlepiej będzie, gdy w każdej parafii utworzy się osobny związek, w celu szerzenia pomiędzy robotnikami pobożności, znajomości religii; czystości obyczajów i w celu niesienia pomocy „biednym dzieciom i rodzinom”.

Wobec fałszerstwa i mrzonek, z jakimi przystępują do robotników socjalistyczni agitatorzy, potrzeba koniecznie, by robotników pouczano o tym, że zasady socjalistyczne są wielce wsteczne, że ich obiecanki są pozorne i nic nie warte, że ci zwodziciele do strasznego dążą celu, związki robotnicze powinne też stać na straży doczesnego dobra robotników i w stosunku do pracodawcy służyć im rozsądną radą. Wreszcie powinni dbać o małe dzieci robotników, zakładać dla nich ochronki, w których znajdą opiekę i naukę. Ponieważ każdy człowiek odczuwa potrzebę rozrywki wesołej, należy robotnikom dawać sposobność do wytchnienia i rozerwania się przez wspólne zabawy.

Niemieckie prawo karne. Według paragrafów 107 i 109 niemieckiego prawa karnego podlega mu ten, kto obywatela państwa niemieckiego przez gwałt lub groźbę wstrzyma od głosowania przy wyborach. Sprawca podlega karze conajmniej sześciu miesięcy więzienia lub karze fortecy do 5 lat. Kto zaś kupuje lub sprzedaje głosy, ten podlega karze więzienia od jednego miesiąca do 2 lat. W danym razie może utracić nawet prawa obywatelskie, czyli honorowe. Warto to sobie spamiętać!

Młodoczesi. Teraz dopiero oświadczyło stronnictwo Młodoczechów, że jest z wielu punktów niemiecko-czeskiej ugody, o której w swoim czasie pisaliśmy, wielce niezadowolone. Młodoczesi żądają, aby wszyscy posłowie złożyli swe mandaty, to jest godność poselska, dalej, ażeby odbyły się nowe wybory, przez które ma lud okazać, czy godzi się na ową ugodę czy nie. Być może, że nowe te wybory rzeczywiscie się odbędą, gdyby bowiem Staroczesi, którzy ugodę ową z Niemcami zawarli, na złożenie swych mandatów zgodzić się nie mieli, bo sprawiałoby to takie wrażenie, jak gdyby się sądu ludowego po prostu obawiali

Rosja. Wystawia teraz Bułgarii wcale pokaźny rachunek. Żąda oto, aby jej rząd bułgarski za to, że Rosja Bułgarię miała przez cztery lata pod swoimi rządami, zapłacił jako zwrot poniesionych kosztów osiem milionów franków. Pieniądze te przyznano Rosji już dawno, i Bułgaria chętnie je zapłaci. Dziwią się ludzie jeno, że Rosja żąda zapłaty właśnie w chwili, w której rząd bułgarski ma wiele kłopotów z owym sprzysiężeniem Panicy. Wygląda to tak, jakby Rosja Bułgarii pragnęła jak najwięcej dokuczyć. Zobaczymy czy jej się to uda. Bułgaria ma podobno już pieniądze, którymi żądania Rosji może zaspokoić.

W sprawie owego majora Panicy donoszą, że kilku z jego towarzyszy przyznało się do winy, i wypowiedziało wiele ciekawych rzeczy. Aresztowano znów kilka osób.

Wybory. Walka wyborcza skończona. Zwycięscy obliczają swe zyski, pobici swe straty. A jest na razie co obliczać, czym się zajmować, bo takie zmiany jak obecnie, prawie w żadnych dotychczasowych wyborach nie wystąpiły. Nasamprzód więc streścimy główne wyniki wyborów:

parlament

Budynek Reichstagu, około1884-1900

Otóż najgłówniejszym wynikiem jest zupełne rozbicie kartelu, owego związku trzech stronnictw, które pochwalały bezwzględnie to, co robił rząd i książę Bismarck. Związek ten stracił obecnie pełne swe znaczenie. Ze stronnictw, które do związku tego należały, poniosło największe straty stronnictwo narodowo-liberaln, z czego serdecznie cieszyć się możemy, gdyż członkowie stronnictwa tego należeli i należą do najgorszych „kulturników”, są przy tym zatwardziałymi wrogami ludu polskiego, aby go najrychlej wytępić pragnęli. Tych było dawniej w parlamencie blisko 100. Teraz będzie ich zaledwie 40 do 50-ciu. Stracili zatem połowę swej siły. Drugie stronnictwo kartelowe, tzw. konserwatyści, do których należy wielu protestanckich panów możnych, straciło także kilka głosów, podobnie i trzecie stronnictwo, tzw. rządowe (Reichspartei). Te trzy stronnictwa kartelowe posiadały w parlamencie w ostatnich trzech latach większość i to znaczną, teraz będą w mniejszości.

Stronnictwo centrum. Wróci do parlamentu w dawnej sile, to jest, będzie jak przedtem liczyć mniej więcej 100 posłów. Stronnictwo centrum straciło wprawdzie jeden czy dwa okręgi, za to atoli zyskało kilka nowych.

Stronnictwo wolnomyślne. To liberałowie, nie godzące się na dzisiejszą politykę rządu, zyska takze 15 do 20 posłów. Ich liczba w parlamencie przekroczy 60 posłów.

Polacy. W Wielkim Księstwie Poznańskim i w Prusach wybrali teraz 14 posłów, a więc o jednego więcej, niż mieli przedtem. Być może zaś, że przy ściślejszych wyborach wyborach wybiorą w okręgu wyborczym bydgoskim, jeszcze jednego. Mielibyśmy zatem posłów polskich 15, o dwóch więcej.Inne drobne stronnictwa wzrosły także lub powróciły w dotychczasowej liczbie.

Socjaliści. Zyskali oni najwięcej. Tych pewnie wejdzie do parlamentu z 50-ciu, podczas gdy w ostatnich 3 latach było ich 11-stu, a w przedostatnim parlamencie 25. W samym Berlinie oddali blisko 130 tysięcy głosów, zdobyli już dwa okręgi a może zdobędą jeszcze jeden.

Czwartkowe wybory spowodowały ogromny wzrost tzw. „opozycji”, to jest tych stronnictw, dla których to własne sumienie, własne zdanie i zapatrywanie, waży.

Górny Śląsk. U nas wybrano we wszystkich 12 okręgach, jak tego spodziewać się było można, kandydatów stronnictwa centrum, i to wszędzie znaczną większością głosów. Zatrważającym jedynie objawem jest nagły, a przy tym znaczny wzrost liczby socjalistów. W roku 1887 było ich 300, dziś kilka tysięcy. Wzrost ten daje nam wiele do myślenia.

Brazylia. Podobno ojciec św. otrzymał z Brazylii obszerne sprawozdanie o położeniu tamtejszego Kościoła katolickiego pod nowym rządem. Ze sprawozdania tego wynika, że rząd brazylijski odłączył wprawdzie sprawy kościelne od spraw państwa, i że nadał Kościołowi zupełną wolność i swobodę. Jest to jedyny krok mądry z wszystkich, jakie nowy rząd brazylijski dotąd przedsięwziął. Byleby tylko wolności tej i swobody z czasem nie ograniczono.

Persja. Choroba, która w Persji wybuchła a nazywaną jest cholerą, szerzy się obecnie coraz więcej. Rosja zarządziła już możliwe środki ostrożności i swym poddanym machometanom z okolic, cholerą nawiedzonych i nienawiedzonych zabroniła podróżować do Persji i Turcji, aby tej choroby nie przenieśli za sobą do Europy.

Maroko. W cesarstwie marokańskim w Afryce wybuchło powstanie przeciwko cesarzowi, czyli sułtanowi tamtejszemu. Krew polała się tam już obficie. Stanowisko cesarza jest wielce niepewne, gdyż powstańcy posiadają wielkie siły. Już to na świecie nie ma dnia bez krwi rozlewu.

Pan Henryk Panic. To nasz rodak z pod Opola, otrzymał we wtorek dnia 18 lutego w Lipsku stopień doktora medycyny na podstawie rozprawy: O pierwotnych nowotworach mięsakowych kończyn człowieka. O ile nam wiadomo, p. dr Panic zamierza osiąść jako lekarz w Koźlu, na co już dzisiaj zwracamy uwagę naszych szanownych Czytelników miasta Koźla i okolicy i to tym więcej, że p dr Panic nie tylko jest dobrym lekarzem, ale też doskonale mówi po polsku.

Racibórz. Tutejszy „Anzeiger” jest znany z różnych głupstw, które bez najmniejszego zastanowienia plecie swym Czytelnikom. Otóż teraz znów doniósł, że we wsi Zawiściu miało się urodzić dziecko z 3 oczami! Jest to najpierw kłamstwem, a po drugie głupstwem. Lepiej by było gdyby sobie „Anzeiger” sprawił sobie jeszcze parę oczów, by mógł rozróżnić prawdę od głupstwa.

Poznań. Wiadomą jest rzeczą, że Niemcy przywłaszczają sobie, gdzie tylko mogą, wszystkich wybitnych ludzi. Jeżeli gdzieś pojawi się jakiś wojownik sławny, mąż stanu, uczony, to zaraz panowie Niemcy starają się udowodnić, że sławny mąż ów jest Niemcem, lub niemieckiego pochodzenia. Tak przywłaszczyli sobie sławnego polskiego astronoma M. Kopernika, a za boki od śmiechu brać się trzeba, czytając dowody, którymi chcą wykazać, iż Kopernik był Niemcem.

zamek

Foto: Zamek Królewski w Poznaniu od strony południowej. Autor: Diego Delso - Praca własna CC BY - SA 4.0. Wikimedia Commons. Utworzony: 18 września 2014. Ta fotografia przedstawia zabytek wpisany do rejestru pod numerem: ID 654 357.

Teraz poszli jeszce dalej i przywłaszczyli sobie wszystkich świętych słowiańskich, zwłaszcza polskich i czeskich. Niedawno temu wyszło dzieło, pod tytułem:”Die Heiligen Deutschland”, w którym, jak donosi „Kurier Poznański”, wymieniono jako niemieckich świętych, następujących: 1) św. Wojciecha (Adalbert), 2) św. Kazimierza (Casimir), św. Cyryla (Cyrillus, Erzbischof), 4) św. Jacka (Hyacinth), 5) św. Jana Kantego, 6) św. Jana Nepomucena, 7) św. Władysława (Ladislaus), 8) św. Ludmiłę, 9) św. Stanisława, Biskupa, 10) św. Stanisława Kostkę, 11) św. Wacława, 12) św. Kwiryna, który był Biskupem słowiańskiego miasta Siscii, później Sissek. A toć każdy wie, że święci ci pochodzą z krwi czysto słowiańskiej, przeważnie polskiej i że nigdy Niemcami nie byli. Co więcej, gdyby tak każdy naród odebrał swoich świętych, to by z owych „Heiligen Deutschlands” nie wielu zostało. Aleć miło to, stroić się w obce pióra!

Poznań. Świętopietrza w archidiecezjach poznańskiej i gnieźnieńskiej zebrano w zeszłym roku 24 tysiące 940 marek, które posłano Ojcu św. Dnia 28-go grudnia zeszłego roku podziękował Ojciec św. diecezjanom za to i udzielił tak całej diecezji, jak i ks. Arcybiskupowi i duchowieństwu błogosławieństwa.

Prymas

Julius Dinder. Prymas Polski.

Julius Dinder ( urodził się 9 marca 1830 r. w Reszlu, zm. 30 maja 1890 r. w Poznaniu) – niemiecki duchowny rzymskokatolicki, arcybiskup metropolita gnieźnieński i poznański oraz prymas Polski w latach 1886-1890.

Teologii uczył się w Liceum Hosianum w Braniewie. Święcenia kapłańskie otrzymał 8 czerwca 1856 r. i został wikariuszem w Biskupcu, a następnie proboszczem w Gryźlinach. Pracując wśród warmińskich katolików, z których większość była Polakami, w pewnym stopniu opanował język polski. W 1886 r. został niespodziewanie, jako pierwszy od średniowiecza nie – Polak, powołany na urzędy arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego i poznańskiego. Nominację tę zawdzięczał kanclerzowi Ottonowi von Bismarckowi, który sprzeciwiał się obsadzaniu tych archidiecezji Polakami, oraz uległości papieża Leonowi XIII, który postanowił nie zaostrzać konfliktu z Cesarstwem Niemieckim.

W planach Bismarcka Dinder miał stać się jego współpracownikiem w dziele germanizacji. W rzeczywistości postawa arcybiskupa była pełna sprzeczności. Musiał godzić oczekiwania wrogo nastawionego do katolików kanclerza ze zdecydowaną postawą wiernych i duchowieństwa obu diecezji. Z jednej strony wprowadził do obu kapituł kilku niemieckich duchownych, a w 1887 r. nie sprzeciwił się usunięciu z religii języka polskiego, z drugiej zaś na swojego biskupa pomocniczego w Gnieźnie powołał Józefa Cybichowskiego, a na wikariuszy generalnych Edwarda Likowskiego w Poznaniu i Jana Korytowskiego w Gnieźnie. Starał się także o cofnięcie represji z okresu kulturkampfu, odtwarzając oba konsystorze i odzyskując majątki oraz archiwa obu archidiecezji.

„Kurier Poznański” napisał we wspomnieniu pośmiertnym: „wszystko, co zrobił, tchnęło w pierwszej linii poczuciem sprawiedliwości i pewnej życzliwośći, która jednała mu serca i umysły”.

Berlin. Polakom w Berlinie donoszę niniejszym, iż w kościele św. Piusa na Palissadenstrasse Nr 78 odprawia się w każdą niedzielę i w każde święto uroczyste, o godzinie 10-tej, polskie nabożeństwo. Ks. Frank , kuratus.

Cieszyn.Najprzew. Książę Biskup wrocławski zakupił w Cieszynie 2 domy od budowniczego Kunzego. Książę Biskup kupując te domy, spełnił tylko życzenie swego poprzednika śp Biskupa Roberta, który już dawniej nosił się z myślą nabycia w Cieszynie odpowiedniego gruntu, aby mógł od czasu do czasu i w naszym mieście zamieszkać. O ile wiemy, już z wiosną zakupione domy zostaną zburzone, a na ich miejscu powstanie nowa budowla, przeznaczona na czasowe mieszkanie Księcia Biskupa. Możemy się więc spodziewać, iż już niedługo nasz arcypasterz pośród nas jakiś czas zamieszka.

Drogi kogut. W sądzie gnieźnieńskim toczył się od października roku zeszłego do lutego roku bieżącego proces, którego przedmiot wynosił 50 do 60 fenigów. Przedmiotem tego sporu był kogut, który przeszedł z jednego podwórka do sąsiedniego, tam miał być schwytany, zabity i zjedzony. Otóż oskarżyciel jak i oskarżony wzięli sobie adwokatów, a w terminie wysłuchano kilku świadków przybyłych z odległości nawet dwóch mil (około 14 km). Sąd z powodu braku dowodów skargę oddalił, ale adwokaci zainkasowali marek 18, a świadkowie tyle samo, zaś koszta sądowe oznaczono na 6 marek, co razem uczyniło 42 marki. Nie koniec jednak na tym, bo żona skarżącego miała nazwać żonę oskarżonego złodziejką, a gdy i oto wytoczono proces i obie dwie strony znowu wzięły adwokatów, urosło nowych kosztów marek 60. Zapłacenie tych ostatnich wzięła na siebie w drodze dobrowolnej ugody strona rozpoczynająca pierwotny proces, a nieszczęsny kogut kosztował ją przeszło 100 marek gotowki, nie licząc straty czasu i wszelkich nieodłącznych od procesu zachodów i zmartwienia. Piękny zysk, nie prawdaż?

Arabowie z Masowy. Poważne niebezpieczeństwo groziło wojskom włoskim w owej Masowie, posiadłości ich we wschodniej Afryce. Otóż podczas, gdy ów generał Orero był z główną częścią wojska w głębi kraju abisyńskiego, zmówili się naczelnicy najbliżej miasta Masowy mieszkających tam plemion arabskich, aby niespodzianie napaść na Włochów, wymordować ich do nogi, a później z zasadzki zaczepić wracające wojsko generała Orero i tak samo wybić je do nogi. Plan cały był już gotowy, lecz spisek został w ostatniej chwili wykrytym. Aresztowano głównych przywódców, zarządzono środki bezpieczeństwa i w ten sposób uniknięto zagłady. Jakże się atoli Włosi zdumieli, gdy w głównym herszcie buntowników rozpoznali naczelnika, którego uważali za najwierniejszego swego przyjaciela, którego obsypywali honorami i któremu rocznie płacili 20 tysięcy franków. Nazywa się on Kantybaj. Łotrzyk ten brał pieniądze od Włochów, im się knianiał, a potajemnie porozumiewał się z hersztami innych plemion arabskich, a nawet z najgroźniejszym nieprzyjacielem Europejczyków, Arabem Osmanem Digmą. Spisek Kantybaja wydał się w ten sposób, iż list pisany przez niego do jednego z przyjaciół, dostał się przez przypadek w ręce Włochów, którzy też zaraz Kantybaja i innych hersztów aresztowali i przez to zapobiegli straszliwej rzezi. Z takimi to niebezpieczeństwami muszą Włosi walczyć w Afryce. Ale po cóż tam poleźli, gdy ich nikt nie prosił? Owego Kantybaja i jego przyjaciela skazano na śmierć, a wyrok pewnie już wykonano.

Anglia. Jest ona jak powszechnie wiadomo wielką wyspą, którą od Francji a tym samym od Europy odgradza cieśnina morska, szeroka na mil kilka, Aby ułatwić połączenie Anglii z Francją i resztą Europy, zamierzali angielscy inżynierowie i francuscy wybudować pod cieśniną ganek podziemny czyli tunel olbrzymich rozmiarów, przez który planowano ułożenie szyn kolejowych. Ale rząd angielski, obawiając się, by w czasie wojny Francuzi przez ten tunel nie dostali się na teren Anglii, i nie chciał przystać na te zamiary inżynierów

Lecz ci pomimo tego rozpoczęli próbne prace, aby przekonać się, czy ich zamiar może być zrealizowany. Gdy Anglicy wkopali się w ziemię na 1200 stóp, odkryli potężny pokład węgla kamiennego i to w doskonałym gatunku, który rozciąga się wzdłuż wybrzeża morskiego na wielkiej przestrzeni. Anglicy są tym odkryciem niezmiernie ucieszeni i pewnie porzucą myśl budowy podziemnego kanału, na rzecz wydobywania węgla. Pozyskiwanie węgla z takiej głębokości będzie zapewnie kosztowne, ale znów i zyski będą niemałe, bo będzie można węgiel wprost z kopalni sypać na okręty i rozwozić po całym świecie. Zresztą i olbrzymi Londyn niedaleko, a i ten wiele węgla spotrzebuje. Tak to praca ludzka nigdy na marne nie idzie.

Źródła: Periodyk górnośląski: „Nowiny Raciborskie” 1890. Ścieżka dostępu ŚBC.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a2/Grecja1900.jpg

https://pl.wikipedia.org/wiki/Julius_Dinder



Autor artykułu : Wybrał i zestawił Leonard




© Copyright Leonard Hajduk

Design www.bambynek.com