Flag Counter
Flag Counter
 





Temat : Dzieje Górnictwa i Hutnictwa na G. Śląsku do 1806 r. / 6

Kategoria :  Dzieje Śląska pod władaniem Habsburgów       Data : 2021-09-13 09:05:40

Polityka handlowa margrabiów.Prawo pierwokupu metali szlachetnych (Wechsel) było zazwyczaj składową częścią uprawnień panującego w odniesieniu do górnictwa, stosowaną z reguły także przez margrabiów. To stanowisko zajął też ks. Jan Opolski w ordunku górniczym. Od tej zasady robiono jednak liczne wyjątki, już od samego początku górnictwa tarnogórskiego. Jak się zdaje, Jan Opolski, wydając swój przywilej w r. 1529, ustanowił wolność sprzedaży srebra (przypis 31). Rola margrabiów w handlu ołowiem i srebrem polegała nie tylko na wyzyskaniu uprawnień panującego. Zaliczkując dostawy srebra, margrabiowie stali się nakładcami, finansującymi produkcję górniczą. Miarą udziału finansowego margr. Jerzego Fryderyka przy zaliczkowaniu zakupu srebra od górników może być poniższe zestawienie, opracowane przez Abta (p. 32):

1561 udzielono zaliczek 6722

1562 „ „   7 655

1563 „ „ 19 740

1564 „ „ 33 000

1565 „ „ 12 240

Według rezolucji margrabiego, datowanej z Beyreuth 19 II 1563, polecono radcom karniowskim by przekazali na zaliczki dla górników ile tylko się da (p. 33). Kwoty udzielone przez margrabiego w charakterze zaliczek na zakup srebra nie zawsze były wystarczające. W r. 1563 gwarkowie uskarżają się na brak kapitału potrzebnego do prowadzenia górnictwa i niedostateczne zaliczki na zakup srebra (p. 34).

Przy zakupie metali systemem zaliczkowym, margrabia pobierał odsetki w formie różnicowania cen, na przykład, gdy gwarek dostarczał srebro w pół roku po otrzymaniu zaliczki, otrzymywał za srebro cenę siedmiu talarów za grzywnę, gdy dostarczał srebro po kwartale, otrzymywał za grzywnę siedem talarów i pół orta (tj. 4 i pół gr). Jak widać rożnice w cenie wynosiły tylko kilka procent, co jest tym bardziej zastanawiające, że nieraz udzielone zaliczki przepadały wskutek ucieczki gwarków lub wskutek ich śmierci.

portret

Portret Jerzego Fryderyka Hohenzollerna. Autor - artysta: Andreas Riehle młodszy. Data dzieła około r. 1601

Życie i działalność.

Gdy miał niecałe pięć lat, zmarł mu ojciec. Opiekunem został stryj, książę pruski Albrecht, który dziesięć lat później – prawdopodobnie z powodu luterańskiego wyznania – został odsunięty i zastąpił go król Czech Ferdynand I. Rządy sprawował za pośrednictwem urzędników książęcych z Karniowa. W imieniu Jerzego Fryderyka wydano rozporządzenie, aby starostowie bytomscy znali oprócz języka niemieckiego także polski. W 1548 r. obiecano drukować ordynację górniczą w dwóch językach. W 1552 r. Ferdynand I odebrał Jerzemu Fryderykowi księstwo opolsko-raciborskie i w zamian dał księstwo żagańskie. Sześć lat później margrabia sprzedał je Habsburgowi. Za pełnoletniego uznano go w 1556 r. Wkrótce odziedziczył Bayreuth. W 1556 r. Ferdynand I (od 1555 r. także cesarz) wytoczył proces o dochody z kopalń. Śmierć monarchy przerwała postępowanie.

26 grudnia 1558 r. w Kostrzynie nad Odrą poślubił Elżbietę (1540-1578), starszą córkę Jana Kostrzyńskiego.

Za czasów Jerzego Fryderyka zwiększył się jego osobisty majątek na ziemi bytomskiej. Ojciec miał dwa miasta i osiem wsi. On posiadał trzy miasta i siedemnaście wsi. W dniu 23 kwietnia 1561 r. w Karniowie nadał Żyglińskim Górom prawa miejskie, nową nazwę Georgenberg (od patrona swego imienia) oraz szereg przywilejów gospodarczych.

Miasteczko

Najpierw Żyglińskie Góry, później Georgenberg, następnie przez krótki okres czasu Jerzowice w latach 20-tych drugiej RP, a obecnie Miasteczko Śląskie. Na fotografii widoczny rynek uliczny. Autor foto: Gabriel Wilk - Praca własna. Data: 19 sierpnia 2021.

Rok później wydał dla nowego miasta także ordynację górniczą. Bytomianie otrzymali 30 kwietnia 1561 r. prawo do organizacji dodatkowych dwóch jarmarków. Nadał przywileje dla cechu kuśnierzy i krawców. Tarnogórzanom zezwolił na organizację dodatkowych jarmarków 1 września i 29 stycznia. W dniu 25 lipca 1562 r. w Karniowie nadał Tarnowskim Górom herb. Osada górnicza ostatecznie przekształciła się w miasto. Zezwolił ponadto na budowę składu soli, osobnego ratusza z browarem, wyszynkiem piwnym. Oddzielono władze górnicze od miejskich (do tej pory funkcje administracyjne sprawował Urząd Górniczy). W 1583 r. zalecił, aby urzędnicy i starosta ziemski znali język niemiecki i polski.

W 1573 r. powołując się na postanowienia traktatu krakowskiego z 1525 roku zażądał przekazania mu władzy nad chorym umysłowo księciem pruskim Albrechtem Fryderykiem. Król polski Stefan Batory uznał jego roszczenia i w 1578 r. Jerzy Fryderyk złożył w Warszawie polskiemu monarsze hołd lenny. W dniu 19 września 1580 r. cesarz i król Czech Rudolf II Habsburg nadał bytomianom prawo do pobierania ceł i myt. Dwa lata później Jerzy Fryderyk rozpoczął bezskuteczne starania o nadanie mu ziemi bytomskiej i bogumińskiej w dziedziczne władanie (posiadał je tytułem zastawu). W 1588 r. w Bytomiu toczyły się polsko-austriackie rokowania w sprawie zakończenia walk o polską koronę między Wazami i Habsburgami. W dniu 20 października 1599 r. wydał przywilej generalny dla Tarnowskich Gór, w którym zawarł wszystkie dawne i nadał nowe przywileje „Wolnego Miasta Górniczego”.

W 1596 r. wobec braku potomstwa wyznaczył na spadkobiercę Joachima Fryderyka, późniejszego elektora Brandenburgii. Jako dziedziczne miał przejąć on dobra we Frankonii oraz księstwo karniowskie. O ziemię bytomską i bogumińską miał starać się sam. Układ o dziedziczeniu zawarli oni 29 kwietnia 1599 r. w Magdeburgu. Potwierdzono go w tzw. układzie rodzinnym z Gery (niem. Geraischer Hausvertrag) z 11 czerwca 1603 r.

Zmarł 25 kwietnia 1603 r. w Ansbach i pochowano go w Heilsbronn.

Bibliografia do wyżej zamieszczonego tekstu:

*******************

W r. 1561 margrabia kupił 3 476 grzywien i 33 łutów srebra, a srebra wytopiono w tym roku 4 940 grzywien i 3 łuty. Wynika stąd, że 1 463 grzywny i 6 łutów sprzedali gwarkowie innym nabywcom

(p. 35). Mennica margrabiego nie zużyła całej produkcji srebra, toteż sprzedawano je w Norymberdze, na przykład w r. 1538 przez faktora Wengkena (p. 36).

Spór z cesarzem o skup srebra. Gdy Ferdynand I przystępował do uporządkowania stosunków monetarnych na Śląsku, zainteresował się srebrem z Tarnowskich Gór, którego skup zamierzał przejąć, dążąc równocześnie do usunięcia ze Śląska wszystkich innych monet prócz cesarskiej. Izba Śląska zwróciła się więc 18 I 1561 r. do rządu margrabiego w Karniowie z pismem, w którym podkreśla, że cesarzowi przysługuje wyłączne prawo skupu srebra. (p. 37).

Wystosowanie tego listu przygotowane było do zbadania produkcji i zbytu przez wysłanników izby śląskiej. Charakterystyczne, że urzędnicy margrabiowscy w Tarnowskich Górach odmawiali na ten temat wszelkich informacji. W końcu radca kameralny dr Khindler musiał informacje te zbierać pod pretekstem, że chce nabywać udziały w kopalniach tarnogórskich jako osoba prywatna. Sprawozdanie Khindlera powiada, że górnikom tarnogórskim brak nakładców w dostatecznym stopniu zaliczkujących srebro, a margrabia za opłatą trzech groszy od grzywny (Markgeld) pozwala sprzedawać srebro dowolnie. Według Khindlera skup srebra przez cesarza poprawiłby sytuację górników, którzy nie mają dostatecznych zaliczek (p. 38). Sprawozdanie dr Khindlera z r. 1561 przypada na okres największej produkcji srebra, kiedy gwarkowie uskarżali się istotnie na trudności przy zbycie srebra i zbyt szczupłe zaliczki.

Widocznie właśnie pod wpływem tych zabiegów cesarskich margrabia na rok 1561 znacznie powiększył zaliczki wypłacane górnikom na zakup srebra, a wobec tego, że gwarkowie skarżyli się na przymus tego zbytu, podniósł w roku 1561 jego cenę do 7 talarów i jednego orta, tj. 9 groszy (p. 39). Cesarz wydał 12 II 1561 r. rozporządzenie, datowane z Pragi, na mocy którego gwarkowie obowiązani byli całą produkcję srebra sprzedać do cesarskiej mennicy we Wrocławiu. Margrabia jednak sprzeciwił się temu, podnosząc najpierw cenę srebra i zezwalając na jego dowolną sprzedaż (p. 40).

Powyższe informacje Abta znajdują potwierdzenie w memoriale izby Śląskiej do cesarza z 21 VII 1565 r. (p.41 ). Izba śląska pisze, że margrabia zabronił gwarkom sprzedawanie srebra do mennicy cesarskiej, co pociąga za sobą ten skutek, że gwarkowie wywożą srebro, a na Śląsk dostają się obce monety.

Izba była widać przekonana o skuteczności zakazu wywozu srebra, gdyż pisała, iż gwarkowie nie będą mogli znaleść nakładców, jak przedtem wśród kupców wrocławskich i krakowskich, którzy nie będą mogli srebra wywozić. Jednak starania o przejęcie skupu srebra przez władze cesarskie nie dały rezultatów, bo znów w roku 1572 radcy izby wrocławskiej odradzają cesarzowi zatwierdzenie przywileju dla sztolni krakowskiej, zawierającego m.in. uprawnienie do wywożenie srebra do Polski (p.42). Margrabia przyznał gwarkom krakowskim ten przywilej, nie biorąc pod uwagę roszczeń cesarza. Gwarkowie krakowscy dla pewności zabiegali jednak o potwierdzenie przywileju przez cesarza (p.43). Prośbę ich poparł u cesarza król Zygmunt August. Przy sposobności radcowie izby wrocławskiej zwracają uwagę na to, że margrabia skupuje srebro po 7 i pół talara i że opłacałoby się podjąć i jego skup. W tym czasie więc cesarskiego skupu srebra już nie było i później nie spotykamy jego śladów, choć cesarz Rudolf w mandacie z r. 1578 zakazywał wywożenie ze Śląska srebra i wyznaczał ceny skupu (p. 44).Przywilej margr. Jerzego Fryderyka z r. 1599 stoi już na stanowisku przymusu skupu srebra przez margrabiego i wyznacza cenę 7 talarów i pół orta za grzywnę (p. 45).

Zmiany w cenie srebra były wywołane oczywiście nie stosunkiem podaży do popytu, lecz zmianami stopy monetarnej, która w ciągu XVI w. ulegała stałemu pogorszeniu. Na przykład w r. 1532 z grzywny srebra wybijano 235 groszy, w r. 1547 już 250 groszy, w 1558 r. 270 groszy.Margrabia za grzywnę srebra płacił od 216 do 256, 5 gr, a wyjątkowo w okresie walki o skup srebra z cesarzem w r. 1561, 261 gr.Trudności, jakie przy reformie monetarnej stawiał cesarzom margr. Jerzy Fryderyk, skłoniły ich do podjęcia zabiegów o odzyskanie dochodów z górnictwa w Tarnowskich Górach oraz do zakwestionowania uprawnień margrabiego do regalu górniczego.

W tym celu cesarz Ferdynand I, jako król czeski, skierował skargę przed sąd książąt śląskich. Skarga ta kwestionowała w ogólności posiadanie państwa bytomskiego przez margrabiego, twierdząc, iż margrabia Jerzy Pobożny otrzymał je jako zastaw od króla Władysława Jagielończyka z r. 1510 i żadne ziemie królestwa czeskiego nie mogły być od niego oddzielone (tj. nadawanie lub zastawione obcemu księciu), co zostało wyraźnie w stosunku do księstw śląskich przez króla Ludwika w r. 1522, ustalone. Na tej podstawie prokuratorzy izby śląskiej twierdzili, że posiadanie m.in. także państwa bytomskiego na mocy aktu zastawu, wydanego wbrew tym zobowiązaniom, jest nieprawne. Na razie jednak w swej skardze ograniczali się do sprawy dochodów z kopalń. Poza tym co się tyczy samej królewszczyzny, wywodzili iż nie była ona wymieniona w akcie króla Ludwika. Dochody z kopalń należą do królewskich regaliów i dlatego muszą być wyraźnie wymienione.Obrońcy margrabiego stali na stanowisku, że ziemia bytomska dostała się w jego posiadanie drogą sukcesji po Jabie z Sierocina, który otrzymał ją jako zastaw. Król Ludwik potwierdził jedynie uprawnienia odziedziczone przez margr. Jerzego, co nie może być uważane za donację sprzeczną ze zobowiązaniami króla Władysława Jagiellończyka z r. 1510.

Co się zaś tyczy samych kopalń, zastępcy margrabiego wywodzili, że chodzi o ołów, nie o srebro, gdyż z rud tarnogórskich w „pierwszym ogniu” uzyskuje się tylko ołów, czyli że srebro jest produktem ubocznym. Otóż wedle prawa rzymskiego ołów nie należy do regalu górniczego (p.46).Stanowisko to jest o tyle charakterystyczne, że do czasów habsburskich królowie czescy nie rościli sobie pretensji do regalu górniczego w księstwach lennych na Śląsku. Tymczasem zastępcy margrabiego zdają się przyznawać w zasadzie regale królom czeskim. Zivier uzasadnia to stanowisko faktem, że opinie prawne dawali margrabiemu przedstawiciele „odleglych fakultetów”, nie znających stosunków Śląskich, którzy skądinąd mieli gotowy wywód, uzasadniający to,że ołów nie podlega królewszczyźnie. Tymczasem pogląd taki nie mógłby się ostać na Śląsku, bo nie byłoby też podstaw do pobierania dziesięciny od ołowiu przez margrabiego.

Do wydania wyroku w procesie o uprawnienia górnicze między cesarzem a margr. Jerzym Fryderykiem nie doszło z niewyjaśnionych powodów. Do czasu posiadania przez margrabiów Księstwa Opolsko – Raciborskiego wykonywali oni uprawnienia górnicze bez przerwy.

Zmagania margrabiów ze szlachtą o prawa górników. Wplątany w walki religijne i zabiegający o uznanie swych praw do dziedzictwa po ks. Janie Opolskim, margr. Jerzy nie miał łatwego zadania w walce ze szlachtą, która z tytułu zwierzchnictwa gruntowego rościła sobie prawo do udaremnienia górnikom pracy na jej gruntach lub co najmniej do udziału w dziesięcinie.Spory na tym tle powstające starano sie załatwić umowami z poszczególnymi właścicielami wsi. W pierwszym rzędzie chodziło o ułożenie stosunków z Piotrem Wrochemem – Tarnowskim, właścicielem Starych Tarnowic, na których terenie założono Tarnowskie Góry.Pierwszą umowę z Piotrem Wrochemem-Tarnowskim zawarł w czerwcu 1529 r. jeszcze ks. Jan Opolski. Według tej umowy Piotr Wrochem otrzymać miał jako odszkodowanie za swe prawa rocznie kwotę 45 florenów. Umowa ta z jednej strony nie zabezpieczała zapewne należycie interesów górnictwa, a z drugiej strony nie była nawet wykonywana, co wynika z treści nowego układu (p. 47), zawartego w lutym 1537 r. Ten nowy układ przewiduje, że synowie Piotra Wrochema, Jan i Mikołaj Tarnowscy, otrzymywać będą czwartą część dziesięciny rzeczywiście pobranej przez olbornika, tzn. że w razie przyznania ulg i zwolnień z powodu zalania kopalń lub tp., ulgi te w odpowiednim stosunku zmniejszą także dochody braci Tarnowskich.Tarnowscy mieli także otrzymywać trzecią część dochodu z jatek mięsnych i kramów z pieczywem w mieście Tarnowskie Góry (kramy i jatki miały być budowane na wspólny koszt margrabiego, miasta Tarnowskich Gór i braci Tarnowskich); czopowe w Tarnowskich Górach miało być dzielone w ten sam sposób.Za to bracia Tarnowscy zobowiązali się sprzedawać górnikom drzewo z ich lasów za słuszną cenę, dawać górnikom wolną drogę i wodę tzn. siłę wodną, miejsca na huty i prażelnie rudy oraz pozwolić gwarkom na zamieszkiwanie na swym terenie bez żadnych dalszych ciężarów i opłat.

Z innymi dziedzicami górnicy musieli się, mimo wolności górniczej, układać indywidualnie co do dopuszczenia do górnictwa. Dopiero w 1537 r. margrabia uregulował te stosunki. Z tego, co wiemy o toczących się pertraktacjach i zawartych umowach, widać że margrabia musiał przeprowadzenie zasady wolności górniczej opłacić korzyściami znacznie większymi od przyznawanych zazwyczaj zwierzchnikom gruntowym.

ratusz

Fragment rynku miasta Krnov (pol. Karniów). Widoczny budynek ratusza, wybudowany w latach 1901-1903. Autor foto: Piotr Miemiec.Foto pobrano z portalu autora:

Krnov (Jägerndorf) Karniów. Krnov to czeskie miasto znajdujące się historycznie na Górnym Śląsku, przy samej granicy z Polską. W języku polskim jest to Karniów i pod taką nazwą znajduje się w polskich przewodnikach i na mapach. Pierwsza pisemna wzmianka o tej miejscowości pochodzi z 1240 roku. Dwadzieścia lat później ta miejscowość uzyskała prawa miejskie. Od 1437 r. miasto stało się stolicą księstwa karniowskiego. W 1523 r. miasto wraz z całym obszarem księstwa kupił od Władysława II Jagiellończyka Jerzy Hohenzollern. Przedstawiciele tego rodu panowali w Karniowie do początku XVII wieku. W 1622 r. Księstwo karniowskie zostało podarowane Karolowi Lichtensteinowi, który połączył je z Księstwem opawskim. W wyniku wojny trzydziestoletniej Karniów oraz całe księstwo zostało poważnie zniszczone. A w rezultacie wojen śląskich tereny dawnego księstwa przeniesiono do Opawy. Po upadku Austro - Węgier w 1918 r. Karniów trafił w obręb graniczny Czechosłowacji. W październiku 1938 r. miasto zostało zajęte  przez wojska niemieckie, a w 1945 r. powróciło do Czechosłowacji.  

Autor Foto i opisu.- Piotr Miemiec/ foto Miemiec. eu

Szlachta domagała się początkowo połowy dziesięciny, a także trzydziestej drugiej części czystego dochodu (p.48). Urzędnicy z Karniowa przysłani dla prowadzenia rokowń, ofiarowali tylko szóstą część dziesięciny. W końcu doszło do porozumienia na tej zasadzie, że zwierzchnicy gruntowi otrzymywać mają czwartą część dziesięciny rzeczywiście wpłaconej. Na podstawie tego ogólnego porozumienia miano zawierać układy z poszczególnymi właścicielami dóbr. Ci ostatni nie kwapili się zbytnio z ich zawieraniem.Obok Tarnowskich Gór w 1537 r. zawarł taką umowę Blacha, właściciel Sowic i Jan Nakielski z Nakła.

pałac

Neogotycki Pałac Donnersmarcków  w Nakle Śląskim (wieś). Autor foto: Lestat (Jan Mehlich) - Praca własna. Data 22 października 2008 r. Creative Commons.

Dopiero w 1543 zawarto umowę z właścicielami Orzegowa i Szombierka, oraz z Janem Geraltowskim, właścicielem Kamienia i Maciejowic (p. 49). W umowie z tym ostatnim uregulowano także sprawę sądownictwa i praw zwierzhnich pana, stwierdzając że nie obejmują one górników. Sprawa ta też nasuwała wątpliwości, bo na przykład Tarnowscy przed umową z 1537 r. kazali ściąć głowę jednemu z mieszkańców Tarnowskich Gór (p. 50).

Wobec opornego stanowiska niektórych panów, margr. Jerzy Fryderyk w 1543 r. wydał publikat do rycerstwa, szlachty i prałatów państwa bytomskiego, w którym przypomina, ze jemu przysługuje regale górnicze i że ma prawo na wszystkich gruntach bez żadnych układów z dziedzicami z prawa tego korzystać. Jedynie ze szczególnej łaski zawarł uklady z niektórymi osobami. Margrabia wzywa innych dziedziców, by w ciągu 14 dni zgłosili się do starosty górniczego dla podpisania takich układów, jakie zawarł z Gerałtowskim i Schilhanenem. Na wypadek, gdyby w ciągu 14 dni ktoś z dziedziców nie chciał zawrzeć tego układu, żupnik będzie każdemu wymierzał pole górnicze bez obawy (ohne Scheu). Gdyby ktoś się temu sprzeciwił, margrabia ostrzega go, że wydał staroście państwa bytomskiego rozkaz, by traktował takiego dziedzica jako działającego na szkodę margrabiowskich uprawnień (p. 51).Mimo tak stanowczego zarządzenia margrabiego, dziedzice niezbyt ściśle musieli się do niego zastosować, gdzyż w późniejszych czasach zawierane są układy z nimi, oraz zdarzają się ciągłe spory na temat uprawnień właściciela dóbr.Zawarty w r. 1537 układ z Janem Nakielskim z Nakła, reguluje zakres władzy i uprawnień pana w stosunku do górników. Punkt drugi tego układu przewiduje, że gwarkowie i górnicy nie podlegają sądownictwu i zwierzchności dziedzica. Jednak grunty i domy wzniesione na terenach należących do Nakielskiego nie mają być wyjęte spod uprawnień pana i obciążęń na jego rzecz (p. 52). Niezależnie od udziału w dziesięcinie, właściciele gruntów uzyskali udział w gwarectwach w wysokości 1/8, jako odszkodowanie za zniszczenie gruntów. Stąd często zdarzały się wypadki, w których właściciel gruntu miał ósmą część udziału kopalni – ponosząc także ósma część kosztów (p. 53). Były nawet wypadki, w której właścicielem jednej ósmej bywał chłop, gdyż chłopi otrzymywali również udział w wysokości 1/8 od gwarectw zakładających szyby na posiadanych przez nich terenach. Natomiast dziedzice brali czwartą część dziesięciny także od szybów położonych na ziemi znajdującej się w posiadaniu ich poddanych. Na szczególne trudności napotykano w majątku Ptakowice, należącym do fundacji św. Wincentego. Tutaj opat stał na stanowisku, że jemu należy się dziesięcina (p. 54).

Stosunki z właścicielami dóbr stale wywoływaly trudności, co pociągało za sobą konieczność zawierania nowych umów. W 1554 r. starosta krajowy musiał zawrzeć nowy układ z Blachą, dotyczący górnictwa w Lasowicach. W układzie tym stwierdzono, ze poszukiwania górnicze i prowadzenie robót górniczych na gruntach lasowickich jest dozwolone, że gwarkowie i górnicy nie podlegają jurysdykcji pana (układ ten wyjaśnia wątpliwości, które mogłyby się nasunąć w związku z określeniem „Bergwerksverwandte”, używanych w innych umowach – pod tym określeniem należy rozumieć zarówno gwarków, jak i robotników górniczych). Blacha zobowiązuje się sprzedawać tanio węgiel drzewny dla kopalń i dawać siłę wodną, drogi i ścieżki, miejsca na huty i prażelnie, za co otrzymuje czwarta część dziesięciny. Układ ogranicza też własne górnictwo właściciela gruntu do czterech miar górniczych, to znaczy do maksymalnego obszaru nadania, jaki mógł uzyskać górnik względnie gwarectwo.

Wskutek ciągłych sporów z właścicielami gruntów margr. Jerzy Fryderyk zasięgnął opinii prawników, którą w 1568 r. przekazał rządowi karniowskiemu. Według tej opinii przyznawano właścicielowi gruntu prawo pierwszeństwa do wydobywania kruszców na jego własnym terenie za opłatą dziesięciny (tzn. jej trzech czwartych) i zapewne, jak to przewidywał układ z Janem Blachą w r. 1554, przy zastosowaniu się do wszelkich przepisów ordunku górniczego o nadaniach. Ponieważ właściciele gruntu nie ustawali w swych żądaniach, świadczyć może postanowienie z 19. XI 1590 (p. 55), zabraniające właścicielowi Lasowic Blasze żądania od górnikow czynszu , czopowego a nawet usług, mimo,że układ z r. 1554 wyłączał wyraźnie zarówno gwarków jak i robotników spod wszelkiej władzy i jurysdykcji dziedzica. Należy przypuszczać, że nasuwały się tu wątpliwości dotyczące robotników rekrutujących się spośród poddanych.

O dochodach właścicieli gruntów z dziesięciny daje nam pojęcie sprawozdania żupnika Trappa (p. 56), z r. 1580. W ciągu 11 lat od r. 1568 do 1579 (nie były to najlepsze czasy dla górnictwa), wyniosły one 3 375 florenów i 15 groszy. Prócz dochodu z ćwierci dziesięciny właściciele gruntów pobierali (wbrew umowom) także czynsze od płuczek (p. 57). Ten stan rzeczy zalegalizowany został dopiero rozporządzeniem z 13. VIII 1585. Jak z tego widać, właściciele dobr zajmowali stanowisko nieustępliwe i wywalczyli sobie prawa, jakich zazwyczaj nie mieli, prawa sprzeczne z zasadami regału górniczego. Dla porównania z uprawnieniami właścicieli gruntów poza państwem bytomskim wystarczy zaznaczyć, ze według ordunku górniczego Rudolfa II z r. 1577 (p. 58), właścicielom gruntu przysługiwały jedynie cztery wolne kuksy (przy podziale na 124), tzn. Trzydziesta druga część dochodu z kopalń bez ponoszenia kosztów, ale tylko wówczas, gdy dawali bezpłatnie drzewo dla kopalń. Trzeba jeszcze zwrócić uwagę na stosunek urzędów margrabiowskich do właścicieli dóbr. W odpowiedzi na skargi gwarków tarnogórskich radni karniowscy piszą w lutym 1537 r (p. 59), że nie mogą nic poradzić na trudności czynione ze strony właścicieli gruntów, bo nie doszli z nimi jeszcze do porozumienia (pierwszy układ zawarty był zresztą jeszcze w tym samym miesiącu).A tymczasem postępowanie właścicieli gruntów dawało powody do bardzo energicznych wystąpień. W dobrach pani Kralickiej wypędzono gwarków (p. 60), którzy mieli nadania. Pani Kralicka ustanowiła nawet własnego żupnika, widać do udzielania nadań górniczych w jej imieniu. W skardze gwarków podkreślono wprawdzie, ze starosta zabronił uprawiania górnictwa bez nadania margrabiowskiego żupnika, ale gwarków nie dopuszczono widać do pracy, bo proszą oni, by dobra pani Kralickiej i innych wlaścicieli dóbr były otwarte dla górnictwa, gdyż przecież państwo bytomskie ogłoszone jest za wolny obszar górniczy. Niektórzy właściciele gruntu jeszcze bardziej lekceważyli sobie wolność górniczą. W odpisie przywileju Jerzego Brandenburskiego z 9 IV 1532 (p. 61) znajdujemy taką odpowiedź na skargi gwarków: „ Z powodu tego, że okoliczna szlachta gwarkom zamyka drogi i lasy lub zabiera konie i wozy, mają temu zaradzić starosta w Bytomiu i żupnik w Tarnowskich Górach. „.Zatem okoliczna szlachta po prostu konfiskowała wozy i konie górnikom, którzy przejeżdżali przez ich tereny, niezbyt wysoko ceniąc widać wolność górniczą.

 Źródła: Wojciech Zaleski. "Dzieje górnictwa i hutnictwa na Górnym Śląsku do roku 1806". Wydanie II. Szczęsne 2017. Wydawnictwo Klinika Języka Lucyna Animowska-Maciejewska, Sokolnicza 8, Szczęsne. Strona internetowa: www.baśnjakniedzwiedz.pl  Przedruk za zgodą Gabriela Maciejewskiego.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Fryderyk_Hohenzollern_(1539%E2%80%931603)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Batory

https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Nak%C5%82o_%C5%9Al%C4%85skie_-_Pa%C5%82ac_01.jpg

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Tarnowskie_G%C3%B3ry_Dzwonnica_Gwark%C3%B3w_02.jpg?uselang=pl

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Miasteczko_%C5%9Al%C4%85skie_Rynek_08.jpg

Przypisy: 31. „Cod. SiL. „, XXI, 7 „a s olovem y strziebrem swobodni budo...”,32. Abt, o. c. W. zestawieniu grosze i halerze opuszczam. 33.Rękopis Abta. 34. „Cod. Sil.”, XXI. 35. Abt, o. c. 56.

36. „Cod. Sil.”, XXI, 70. 37. „Cod.Sil.”, XXI, 126 i 127. 38. Zivier „Akten und Urkunden”, 73.39. Abt, o.c., 57. 40. Abt, o. c., 58. 41. „Cod. Sil.“, XXI, 137-8. 42.Ziver „Akten und Urkunden“, 153-156.’

43. Steinbeck, o. c., II, 152.44. Steinbeck, o.c., I, 235.45. Zivier „Akten und Urkunden“, 330.

46. Steinbeck, o, c., II, 150-152. 47. „Cod. Sil.“,XXI, 48-50. Ślad dawniejszej umowy „Cod. Sil.”. XXI. 4. Umowa zawarta była w r. 1537 w języku polskim. W „Cod. Sil.” Ogłoszona została według uwierzytelnionego tłumaczenia niemieckiego z r. 1718. 48.Rękopis Abta, 62 i 66. 49. Rękopis Abta, 67. 50. „Cod. Sil.”,XXI, 51. Steinbeck, o. c.,ii, 185 i 185. 52. Steinbeck, o.c.,185-6. 53. Rękopis Abta, 66. 54. „Cod. Sil.“, XXI, 115. 55. Rękopis Abta, o.c., 62. 56. Rękopis Abta, o. c., 65. 57. Tamże.

58 Zivier „Akten und Urkunden”, 217. 59. „Cod. Sil.”, XXI, 48. 60. Steinbeck, o. c., II, 177 przypuszcza, że chodzilo tu o wieś Brosławice, gdyz tam w r. 1530 proszono o nadanie 9 szybow. W r. 1548 występuje jako wlaściciel tego majatku Girzik Kralitzky. Chrząszcz przypuszcza, iz chodzi raczej o Miedary, gdyz w urbarzu gornoslaskim wymieniony jest Kralitzki jako jeden z trzech dziedzicznych wlascicieli tej wsi. „Zeitschr. F. Geschichte Scles.”, XXXVII, 33. 61.... „Cod. Sil.”, XXI, 19.



Autor artykułu : Wojciech Zaleski




© Copyright Leonard Hajduk

Design www.bambynek.com