Wszystkich gości :   26459

Flag Counter
Flag Counter
 





Temat : Średniowieczne miasto Wrocław /2

Kategoria :  Dzieje Śląska we władaniu Piastów       Data : 2022-04-28 10:43:12

Poszukiwanie miejsca dla miasta. Istotnie, już w latach trzydziestych XIII wieku zaczynało brakować miejsca w obrębie starych murów miejskich na wznoszenie nowych budowli. Henryk Pobożny zrezygnował więc ze wschodniej części terenów otaczających zamek na rzecz wspólnoty franciszkańskiej, która przeniosła się tu z domu kupieckiego przy najstarszym targowisku. Potem księżna Anna sprowadziła w jego pobliże 40 klarysek z Pragi. Obok stał już wcześniej klasztor krzyżowców z czerwoną gwiazdą, którzy weszli potem w posiadanie szpitala św. Elżbiety. Na ich użytek została oddana także kaplica zamkowa pod wezwaniem św. Macieja. W 1243 r. rozpoczęto budowę drugiego już kościoła parafialnego św. Elżbiety, dla wiernych mieszkających dotąd poza murami miejskimi w tej części Wrocławia.

Henryk

 Wyjazd Henryka Pobożnego z Legnicy, szkic Jana Matejki z 1866 roku.Autor: by Mathiasrex, Maciej Szczepańczyk - Fotografia własna, CC BY - SA 4.0. Wikimedia Commons.

Wizerunek Henryka II Pobożnego, syna Henryka I Brodatego. Książę legnicki. Poległ 9 kwietnia 1241 roku w bitwie pod Legnicą z Mongołami (Tatarami). Pochowany został w kościele franciszkańskim we Wrocławiu.Wizerunek pobrano z Pocztu Władców Polskich z dynastii Piastów.

Pora  więc powrócić do postawionego już wcześniej pytania, czy cytowany dokument z 1261 r. sugerował dokonanie trzeciej lokacji? Nie sądzę, żeby zwolenników takiego odczytania dokumentu należało posądzać o nieznajomość rzeczy. Niemniej jednak trzeba zauważyć, że taka interpretacja dokumentu ma wielu przeciwników. Podkreślają oni, że w 1261 r. przeniesiono tylko miasto na prawo magdeburskie, tak jak działo się to w wielu innych miastach śląskich. Zdają się jednak zapominać, że wtedy włączona została do miasta część wyspy Piaskowej.

Trzydzieści lat potem, w roku 1291, książę Henryk V dla umocnienia bezpieczeństwa Wrocławia kazał wpuścić wody Oławy w rowy okalające miasto. Zapewne nie przewidywał dalszego rozrostu terytorialnego Wrocławia, Warto tu o tym mówić, bo już 1318 r. mury miejskie przesunięte zostały przeciętnie o 250 m na zewnątrz, zostawiając ku strapieniu rajców wspomnianą fosę w obrębie miasta. Sądzę, że ten fakt oddaje najlepiej tempo rozwoju miasta.W XIII wieku i w pierwszej połowie następnego stulecia każde prawie pokolenie wrocławian było świadkiem budowy nowych murow miejskich dla rozszerzającego się bezustannie grodu.

baszta

Baszta Niedźwiadka - to wybitny przykład architektury obronnej wczesnego średniowiecza na Śląsku i w Polsce, zbudowane około XIII wieku. Dodał Tomek Bernaś - Data 2005 - 12 (27 listopada 2005)

Jest to najstarszy zachowany fragment pierścienia obwarowań wrocławskich. Datowany jest na XIII w. Składa się z baszty i murów obronnych. Część została zniszczona w 1945 roku, część odkryto w ramach odgruzowania w latach 1957 - 1958 w/g projektu Miroslawa Przyłęckiego. b/h/2010

Murowane obwarowania miejskie. Budowa nowych obwarowań w wieku XIV trwała trzydzieści lat, choć nie były one tak grube jak poprzednie, i kosztowały miasto, nie licząc robocizny 2400 grzywien. Ich szerokość nie przekraczała z reguły metra. Były jednak znacznie dłuższe. Otaczały bowiem obszar 153 ha. Pod względem powierzchni Wrocław nie miał odtąd równego sobie miasta na Śląsku. Na ten znaczny, bo prawie trzykrotny w porównaniu z półwieczem poprzednim, przyrost powierzchni wpływ, obok wyżej wspomnianych czynników, miały: włączenie całej wyspy Piaskowej w granice miasta, w 1327 r. także i nowego miasta, położonego na wyspie odrzańsko-oławskiej, na wschód od dotychczasowych obwarowań.

Nie trzeba szkicować biegu czternastowiecznych murów miejskich, wszystkie bowiem plany Wrocławia z wieków późniejszych  czynią to bardzo dokładnie. Wystarczy bowiem przejść się ulicą Podwawle, na całej jej długosci, i pozwolić zadziałać wyobraźni, by "widzieć" solidne obwarowania na przeciwnym brzegu fosy. Ułatwia to zresztą drzeworyt z Kroniki świata Schedla.Przedstawia on Wrocław od strony południowo -wschodnich obwarowań u schyłku XV w.

Widać na nim mury półtora wieku po ich zbudowaniu, sięgające od strony zachodniej poza bramę Świdnicką a od wschodniej  poza bramę Oławską. Podobno były one sześć metrów wysokie. Na sygnalizowanym odcinku, wystawało z nich ponad dwadzieścia baszt, nie licząc wieżyc strzelających w niebo z każdej bramy miejskiej. nie od rzeczy będzie tu przypomnienie, że od tej właśnie strony Wrocław najbardziej był zagrożony inwazją wroga. Od północy bowiem mury obmywane były szerokim nurtem Odry, a przedpola Wrocławia broniły potężne mury ołbińskiego opactwa, o które rozbijał się z reguły każdy impet najeźdźców.

Obmurowania owe przetrwały do roku 1807. Co nie zniszczył ząb czasu, rozebrane zostało przez ludzi. A przecież marzy mi się Wrocław otoczony grubymi, pamiętającymi średniowiecze murami. Wrocław, do którego wchodzi się przez mosty na głębokiej fosie i przez pięć bram - Piaskową, Mikołajską, Oławską, Świdnicką i Ceglaną, zamykanych na noc ciężkimi dębowymi odrzwiami. Nie sądzę bynajmniej, że jestem osamotniony w tych swoich marzeniach.

Miasto na Śląsku najpierwsze. "Uważam przeto za pewnik, że Śląsk zawdzięcza całą swą niezaprzeczalną cywilizację, dobrobyt i kulturę Wrocławiowi..." Słowa te napisał na początku XVI w. cytowany wielokrotnie Bartłomiej Stein. Rodzi się pytanie, na ile słowa powyższe oddają prawdę o roli średniowiecznego Wrocławia na Śląsku, na ile zaś oddają związek emocjonalne autora z Wrocławiem, w którym przez wiele lat przebywał i tu dzieło zawierające te słowa pisał. Przyznać muszę że sam nie ośmieliłbym się tak sformułować swoich przemyśleń na temat roli Wrocławia na średniowiecznym Śląsku, mimo wspaniałego rozwoju miasta i jego wielorakich powiązań, w tym także handlowych, w których Stein upatruje źródeł tak intensywnego oddziaływania miasta na resztę Śląska.

Nie mam natomiast żadnych wątpliwości, że Wrocław przez wszystkie lata był pod każdym względem miastem na Śląsku najpierwszym i zasługującym na miano jego stolicy. U schyłku średniowiecza był też miastem na Śląsku najludniejszym. Skupiał wtedy w swoich murach co najmniej 20 000 mieszkańców, dystansując pod tym względem wszystkie pozostałe miasta: małe czterdziestokrotnie, średnie - piętnastokrotnie, a największe z nich - trzy i czterokrotnie. Potencjał gospodarczy Wrocławia był imponujący.

Ale miasto dysponowało innymi jeszcze atutami.Skupiało w swoich murach tak wielu intelektualistów ( o czym szczegółowo w innym rozdziale), a na uniwersytetach europejskich studiowało tak wielu miejscowej młodzieży, że można byłoby obdzielić nimi trzecią prawie część miast śląskich. Wyjątkowa rola miasta, jako centrum życia religijnego jest także niezaprzeczalna. Tu od roku tysięcznego znajdowała się kuria biskupia, centralny organ administracyjny diecezji, która, - co warte przypomnienia - skupiała w swych granicach cały prawie Śląsk. Wrocław mógł się także poszczycić posiadaniem największej liczby kościołów (na końcu XV w. było ich w mieście 35), kapituł (aż trzy) i domów klasztornych męskich i żeńskich (łącznie 9).

Polityczne znaczenie Wrocławia.Niepodobnie także przeoczyć wyjątkowej roli politycznej Wrocławia w średniowieczu, aż do końca XIII w. w Polsce, a potem na rozpadającym się na coraz mniejsze księstwa  Śląsku. To tu rezydować miał z woli Bolesława Krzywoustego Władysław Wygnaniec, pan Śląska całego, a jako senior, zwierzchnik państwa polskiego. To stąd u schyłku XII i pierwszej połowy XIII w. wychodziły próby scalenia ziem polskich podejmowane przez Henryka IV Probusa, Henryka Brodatego i Henryka Pobożnego.

 Po przejściu wszystkich prawie księstw śląskich pod berło czeskie, tu we Wrocławiu rozległy się w 1339 r. słowa klątwy przeciwko królowi czeskiemu, tu też w 1404 r. Wrocławianie prosili przebywającego w mieście Władysława Jagiełę o przyjęcie Śląska pod swoje berło. Do Wrocławia w XV w. przyjeżdżali królowie czescy od Zygmunta Luksemburczyka poczynając, a więc i Albrecht, Władysław Pogrobowiec i Maciej Korwin, by odebrać hołd i przysięgę lenną od miasta i wszystkich księstw śląskich. Tu też w 1420 r. obradował sejm Rzeszy Niemieckiej dla przezwyciężęnia zagrożenia husyckiego. Odtąd też Wrocław stał się jednym z najważniejszych ośrodków walki zbrojnej i ideologicznej z husytyzmem na Śląsku.

Konsekwencje rządów Jerzego z Podiebradu. W 1453 r. Wrocław, jako pierwsze z miast śląskich, zaprotestował przeciwko rządom Jerzego z Podiebradu, a gdy pięć lat później przybrał on koronę króla czeskiego, z inicjatywy wrocławian uformował się Związek Śląski jednoczących prawie wszystkich książąt śląskich i miast do walki przeciw husyckiemu monarsze. Stąd w sierpniu 1459 r. wyruszyło polselstwo do Krakowa, do Kazimierza Jagielończyka z prośbą o przyjęcie całego Śląska pod władanie króla polskiego. Od 1471 r., od śmierci króla Jerzego z Podiebradu, Wrocław stał się miejscem najzacieklejszych protestów przeciw władaniu Macieja Korwina na Śląsku i jawnego wyrażenia sympatii projagiellońskich.

Przypominanie tych co ważniejszych faktów jest celowe, by nie pozostało miejsce na jakąkolwiek wątpliwość, że rozbity na kilkanaście księstw Śląsk, oderwany od Polski, ciążył do Wrocławia, a poszczególni książęta śląscy i wszystkie miasta mieli świadomość wyjątkowej roli Wrocławia w zmieniających się warunkach politycznych. Nie od rzeczy będzie tu dodać, że książęta opolscy, ziębiccy i legnicko-brzescy posiadali w tym właśnie mieście swe rezydencjonalne kamienice.

Czy Wrocław był też najpiękniejszym miastem na Śląsku? Na to pytanie niełatwo odpowiedzieć. Wrocław znany ze wspomnianego drzeworytu Schedla oraz w miarę szczegółowego opisu Steina. Zachował się też jeden dość szczegółowy plan miasta z XVI w. oraz liczne zabytki, które jednak uległy w ciągu wieków przeróbkom. Na tej podstawie możemy wyobrazić sobie wygląd miasta. Ale czy można je pod tym względem porównywać z innymi miastami, które znamy najczęściej tylko ze źródeł pisanych bądź nie najlepiej zachowanych zabytków? Mimo tych wszystkich zastrzeżeń wydaje mi się, że nie popełniam błędu twierdząc, że średniowieczny Wrocław był miastem ładniejszym niż inne. Rajcy dysponowali przecież większym zasobem pieniędzy niż zarządcy pozostałych miast śląskich. To samo powiedzieć można także o najbogatszych mieszczanach wrocławskich oraz o niektórych klasztorach i wyższym duchowieństwie. Nie pozostało to na pewno bez wpływu na liczbę i jakość wznoszonych przez nich budowli. Rozbudowane kontakty handlowe i kulturalne ułatwiały natomiast zdobycie odpowiednich materiałów, kopiowanie najlepszych wzorów i sprowadzanie nawybitniejszych mistrzów.

 

kościół klasztorny

Wrocław, kościół klasztorny jezuitów p.w. Imienia Jazus: 1689-1698,1722-1734. Foto z 3 lutego 2007 r. Autor: Barbara Maliszewska - praca własna. Wikimedia Commons.

Wrocławskie kościoły.Niewątpliwą ozdobą średniowiecznego Wrocławia była duża liczba zróźnicowanych w swoim wyglądzie kościołów. Można sobie wyobrazić stolicę Śląska w pogodny letni dzień, nad którą królują połyskujące w słońcu miedziane hełmy 35 wież kościelnych. Najwyżej w niebo wzbijała się, jeśli zawierzyć drzeworytowi z Kroniki Schedla, wieża, budowanego przez siedem lat - do roku 1248 - i przebudowywanego po pożarze z 1341 r. przez sto lat, kościoła św. Elżbiety. Dach nad jej nawą główną wznosił się ponad wszystkie mieszczańskie budowle w mieście, a mniejsza wieżyczka nad prezbiterium sięgała chyba wyżej niż podwójne, pozbawione krzyży wieżyce kościoła św. Marii Magdaleny. To nie przypadek, że wybitny kaznodzieja pokutny Jan Kapistran głosił w 1453 r. oraz w roku następnym kazania w kościele elżbietańskim. Żaden bowiem inny kościół wrocławski nie mógł pomieścić tak wielkiej liczby słuchaczy. Nie ulega wtpliwości, że kościół ten, mający 47 ołtarzy bocznych, swój bogaty wystrój zawdzięczała hojności mieszkających w zachodniej części miasta patrycjuszy.

Pozostałych wrocławian skupiał w swych murach drugi kościół parafialny św. Małgorzaty. Prawa patronatu nad tą świątynią, starszą od elżbietańskiej o lat co najmniej dwadzieścia, przebudowywaną od roku 1343 przez lat 32, mieli rajcy, a urząd proboszczy pełnili tu z reguły prałaci miejscowej kapituły katedralnej. Tu w nawach bocznych wypełnionych licznymi kaplicami, przy 58 ołtarzach bocznych grupowali się w uroczystości patronalne członkowie najstarszych cechów w mieście. Wydaje się, że w granicach tej właśnie parafii mieszkali najbogatsi kupcy i rzemieślnicy.

Pod względem starszeństwa obydwa kościoły parafialne ustępowały dość znacznie świątyni św. Wojciecha.Badacze przeszłości miasta nie powiedzieli jeszcze chyba ostatniego zdania na temat czasu jej wzniesienia. Wezwanie, jakie kościół nosił, oraz jego usytuowanie przy najstarszym szlaku handlowym przemawia zdaniem niektórych historyków za tym, że wzniesiony został w XI w., gdy kult św. Wojciecha rozszerzał się na ziemiach polskich. Jeśli tak było, można podzielić ich mniemanie, że kościółek był ważnym punktem na szlaku pielgrzymek z Czech do Gniezna, do grobu męczennika. Można też być pewnym, że ten drewniany w swoich początkach obiekt sakralny spełniał do 1226 roku, do momentu wzniesienia kościoła św. Marii Magdaleny, wszystkie funkcje religijne dla mieszkańców lewobrzeżnego Wrocławia.

Późniejszy swój wygląd kościół zawdzięcza dominikanom, którzy po przejęciu świątyni wybudowali obok niej obszerny klasztor. Na drzeworycie z Kroniki Schedla murowany już kościół św. Wojciecha zdobi wieża wyrastająca z prawej strony chóru. Stojąc na skrzyżowaniu dwóch najważniejszych traktów handlowych, dla przejeżdżających mogła być niezawodnym drogowskazem na drogach do Szczecina, Gniezna, Kalisza i Krakowa.

W miarę rozwoju przestrzennego Wrocławia wzrastała i liczba kościołów. O trzech fundacjach Henryka Pobożnego i jego żony Anny była już mowa. Kościół św. Doroty przy ulicy wiodącej ze Świdnicy na rynek wrocławski zawdzięcza swe powstanie hojności króla Karola IV, który w ten sposób chciał upamiętnić zjazd z Kazimierzem Wielkim. Polski monarcha brał udział w konsekracji tej świątyni, która oddana została augustianom eremitom w posiadanie. Przy tej samej ulicy wcześniej, bo już około 1273 r., wzniesiony został okazały kościół Bożego Ciała, własność drugiego już w mieście zakonu rycerskiego joanitów. Obydwie świątynie pozbawione były wież zadowalając się wieżyczkami, z których dzwięk sygnaturek wyznaczał czas modlitwy członkom wspólnoty.

Z braku miejsca nie piszę tu obszerniej o pozostałych kościołach lewobrzeżnego Wrocławia, o kościele św. Mikołaja z XII w., najbardziej na zachód wysuniętej świątyni, ani o kościółku św. Krzysztofa, który aż do końca średniowiecza gromadził rybaków - polskojęzyczną ludność miasta, ani o kościele św. Bernardyna na Nowym Mieście wzniesionym dzięki interwencji Jana Kapistrana, mimo niechęci rady miejskiej.

katedra

Katedra św. Jana Chrzciciela pl. katedralny, Miasto Wrocław - Śródmiescie. Data: 13 August 2010. Autor: Enzo83, CC BY-SA 3.O PL, Wikimedia Commons

Czas przenieść się na prawy brzeg Odry. Tu bowiem na wyspach Tumskiej, Piaskowej i Ołbinie stały najczcigodniejsze i najokazalsze świątynie, a wśród nich katedra pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, matka kościołów śląskich, pamiętająca czasy Bolesława Chrobrego. W ostatnim trzydziestoleciu XII w. doczekała się romańskiego kształtu. Z napieczętnego rysunku przedstawiającego biskupa Żyrosława, jednego z fundatorów nowej świątyni, z miniaturą katedry w ręku wnosić można, że posiadała już wtedy dwie wieże.

Badania archeologiczne odsłoniły piękno dawnej katedry świętojańskiej. Głoszą je do dziś romańskie filary przy zachodnim portalu gotyckim i pozostające w ogrodzie botanicznym resztki romańskich kapiteli. W 1244 r. biskup Tomasz I, świadom nowych tendencji w architekturze, zdecydował przebudować katedrę w stylu gotuckim. Prace trwały przez wiele dziesiątków lat, do początków XV w., nadając świątyni kształt, w którym przetrwała przez następne wieki.

W cieniu wież katedralnych wyrosły na wyspie jeszcze cztery kościoły. Dwa z nich, św. Marcina i św. Piotra i Pawła, a może i trzeci, św. Idziego, zbudowane zostały w XII w. Monumentalnym pięknem przewyższała je jednak zbudowana później dwupoziomowa kolegiata Św. Krzyża, owoc ugody Henryka IV Probusa z biskupem Tomaszem II z 1287 r., przypominająca Sainte Chapelle w Paryżu. 

Źródła. Autor: Prof. dr hab. Jan Drabina. "Miasta śląskie w średniowieczu". Projekt graficzny książki Tadeusz Ginko. Wydawnictwo "Śląsk", Katowice 1987. Redaktor książki Barbara Krzeczek. Redaktor techniczny Zbigniew Laszek. Korektor Krystyna Kossak.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/94/Henry_II_the_Pious_departing_from_Legnica%2C_sketch_by_Jan_Matejko_1866.png

https://pl.wikipedia.org/wiki/Obiekty_sakralne_we_Wroc%C5%82awiu

User:Robot8A, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons



Autor artykułu : Prof.dr hab Jan Drabina




© Copyright Leonard Hajduk

Design www.bambynek.com