Wszystkich gości :   38372

Flag Counter
Flag Counter
 





Temat : Początki Gminy wiejskiej W Żyglinie

Kategoria :  O Historii Śląska       Data : 2016-11-23 15:03:13

Zagadkowe początki wsi żyglińskiej, w okresie piastowskim. Ks. dr Józef Knossala, proboszcz radzionkowski, podaje rok 1253 jako wspólną datę założenia wsi i wzniesienia kościoła w Żyglinie. Nie przywołuje jednak żadnych źródeł, które to potwierdzają. Prawdopodobnie wykorzystał on zapis kronikarski, sporządzony przez proboszcza żyglińskiego Marcina Koniecznego albo sięgnął do zasobów archiwalnych Diecezji Wrocławskiej, bowiem w XIX wieku znajdował się tam dokument wskazujący również na 1253 rok, jako początek wsi i budowli kościelnej w Żyglinie. Dokument ten był także sporządzony na podstawie kroniki ks. M. Koniecznego.

Tę datę, co do której brakuje dowodów formalnych, opleciono piękną legendą. Ale ten sam autor przywołuje dawną, blaszaną chorągiewkę dachową z podniszczoną wyciętą datą, wskazującą prawdopodobnie rok kalendarzowy jej osadzenia na sygnaturce dachowej pierwszego żyglińskiego kościoła. Przyjmuje się, że w chorągiewce był wycięty rok 1389. Wielu podchodzi sceptycznie do tego odczytu. Lecz w tym roku kościół w Żyglinie był już wystawiony, za czym przemawiają inne wiarygodne dowody.
Główny argument, który przywołują przeciwnicy tego poglądu, opiera się na braku wiarygodnego źródła, ponieważ wszelkie dokumenty dotyczące wsi i kościoła miały zostać zniszczone w czasie reformacji. Nie można się temu twierdzeniu sprzeciwić, bo żygliński kościół to nie jednostkowy przypadek tego barbarzyństwa. Lecz wiadomym jest na podstawie wiarygodnego źródła, że nie tylko Żyglin, ale i Piekary, Radzionków, Kamień i kilka innych osad bądź wsi istniało już przed 1326 rokiem.
Cyfry i początki matematyki 
Podnoszony jest argument, że w 1389 roku nie praktykowano oznaczanie dat cyframi arabskimi. Czy wycięcie tej daty na blaszanej chorągiewce w cyfrach arabskich byłoby jednak już wtenczas możliwe? Wiadomo, że to Hindusi opracowali system liczb, w której wartość każdej z nich zależała od jej pozycji. Oni potrafili wyciągać pierwiastek kwadratowy i sześcienny. Znali poza tym ułamki, procenty, sumowanie szeregu arytmetycznego i geometrycznego, rozwiązywanie oznaczonych i nieoznaczonych równań pierwszego i drugiego stopnia oraz wiele innych działań arytmetycznych i algebraicznych.

Z matematyką hinduską Arabowie zapoznali się już w VIII wieku, przy okazji ożywionych kontaktów handlowych z Indiami. Największą zasługą Arabów było więc przejęcie osiągnięć matematyki hinduskiej i przekazanie jej Europie.

Cyfry hinduskie, zwane arabskimi, wprowadzano w Europie stopniowo, poczynając od XII wieku. W XIII i XIV stuleciu znajomość cyfr arabskich rozpowszechniła się w Europie, zwłaszcza dzięki popularnym almanachom i kalendarzom. Wiązało się to z praktyką ustalania daty Wielkanocy i innych ruchomych świąt. Posługiwanie się arabskimi cyframi pod koniec XIV wieku nie było wykluczone, a tym bardziej w obrębie komunikacji religijnej.  

Rozczłonkowanie diecezji wrocławskiej

Dnia 9 kwietnia 1241 roku Henryk Pobożny, usiłując przeciwstawić się nawałnicy tatarskiej, ginie w bitwie pod Legnicą i ją przegrywa. Prawie w tym samym okresie w latach 1227/30 utrwala się organizacja kościelna na Śląsku. Następuje podział diecezji wrocławskiej i wówczas powstaje m.in. archidiakonat opolski, który obejmuje cały Śląsk Cieszyński oraz część Górnego Śląska, która wówczas należała do biskupstwa wrocławskiego.
Bytomskie i Pszczyńskie znalazło się w zasięgu olbrzymiego archidiakonatu krakowskiego. Wraz z rosnącą liczbą parafii, powstała konieczność jego podziału na dekanaty. Do najstarszych należą po stronie krakowskiej: bytomski i oświęcimski, z którego w 1350 roku wydzielono dekanat pszczyński.

Niezwykły dokument!

W 2005 roku podczas uroczystej sesji Miejskiej Rady Narodowej w Miasteczku Śląskim związanej z 100 – tną rocznicą poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę nowego, murowanego kościoła, ś.p. Antoni Famuła wygłosił wówczas referat na temat kościołów w Miasteczku Śląskim i Żyglinie. Przywołał „Rocznik Diecezji Gliwickiej z 1998 roku”, w którym zapisano, że: „ dane pochodzące z dokumentu biskupa Pawła z Przemankowa  z 1277 roku wspominają o parafii żyglińskiej”. Ta pisemna wzmianka miałaby przesądzać o istnieniu wiejskiej parafii katolickiej w Żyglinie już w XIII wieku. Okazało się, że ważny dokument, w którym wymieniono nazwę parafii żyglińskiej, zachował się w nie tak odległym Krakowie.
 Ta wzmianka o parafii świadczy również o tym, iż  wieś Żyglin ma swój rodowód w ostatnim stuleciu średniowiecza. Byłaby ona założona na prawie polskim, która wraz z otaczającymi ją osadami, przysiółkami miała tworzyć parafię rzymsko-katolicką.
Jeśli w dokumencie sygnowanym przez biskupa krakowskiego wymieniona zostaje parafia żyglińska, to można sądzić, że ona już istniała przed wzmiankowanym rokiem 1277. A zanim ustanowiona została parafia, to powinna już być zamieszkała wieś, a po upływie jakiegoś czasu buduje się w niej kościół. Koszty jego wzniesienia pokrywają nie tylko mieszkańcy wsi, bo współfinansuje budowlę w  znacznej części bądź nawet w całości jej właściciel bądź kuria diecezjalna; jeszcze w poprzednim stuleciu przykładał się do tych wydatków również i panujący.   

Przejawy życia gospodarczego w okolicy Żyglina

Osadnictwo na Białym Śląsku nie napędzała urodzajna gleba, na której prawie ciągle uprawiano jagły i żyto, ale bogactwa mineralne tej ziemi. W pierwszym rzędzie zaś złoża srebronośnej galeny, do których dostęp nie przekraczał ówczesnych możliwości technicznych, a w drugiej kolejności rudy żelaza.
Bruno Gogolin autor monografii o początkach Żyglina i pierwszym drewnianym kościele żyglińskim, przywołuje za kroniką parafii ks. Marcina Koniecznego zapis: Kościół w Żyglinie zbudowany został w roku 1253 przez trzech szlachciców polskich, a 7 września budowla została ukończona i poświęcona.Lecz autor monografii nie uznaje zapisu ks. Marcina za wiarygodny i traktuje go jako wymyślony, bajeczny. Ks. Marcin Konieczny wywodzi początek wsi żyglińskiej i wystawienie  w niej kościoła z wydarzeń powiązanych z najazdem tatarów w 1241 roku.
Na ludowy przekaz o trzech polskich szlachcicach można popatrzeć z innej perpektywy, nie tyle powiązanej z najazdem tatarskim, a bardziej ze stanem gospodarczym tej ziemi. Liczba magnatów, którzy mieli ufundować pierwszy żygliński kościół, posiada znaczenie symboliczne i nawiązuje do dawnych legend o zabarwieniu wczesnochrześcijańskim w Małopolsce i Królestwie.
Nie tylko piękna legenda, ale i wiarygodne przesłanki wskazują na jakieś bliżej nieokreślone wydarzenie, które upływający czas okrył legendą. Kim zatem mogli być przybysze, którzy przemienili osadę kilkurodzinną w rozwijającą się wieś? Samo wybudowanie kościoła nie wystarczy dla rozwoju wsi, albo miasta. Bez rozwoju życia gospodarczego nie da się utrzymać kościoła z obsadą kapłańską. Żaden biskup nie da zgody na wybudowanie kościoła przy braku podstaw ekonomicznych dla jego żywotności. 

Szlachcice, czy inżynierowie górnictwa i kuźnictwa?

Przybyszów z pięknej legendy należy nazwać nie tyle szlachcicami, co ówczesnymi inżynierami z zakresu górnictwa i hunictwa; to tacy XIII -  wieczni absolwenci AGH. Poprzez swoich agentów, poszukiwaczy kopalin dowiedzieli się o występowaniu przy późniejszym Żyglinie i okolicy rud żelaznych i srebronośnych.
A skąd przybyli? Stamtąd, gdzie górnictwem zajmowano się już wcześniej. Najbliżej położony był Bytom, dalej to tereny dzisiejszej Małopolski albo północne obszary Królestwa Węgierskiego to dzisiejsza Słowacja, jak i  Siedmiogród należący do Rumunii; tam kwitło górnictwo od czasów rzymskich.
Wspomniani w legendzie polscy szlachcice, książęta, czy jak ich tam jeszcze nazywano, to mężowie przedsiębiorczy i bogaci, którym łatwo było uzyskać przywileje od władcy księstwa opolsko-raciborskiego Władysława I opolskiego, ponieważ byli to pierwszorzędni fachowcy w dziedzinie górnictwa  i kuźnictwa. Prowadzenia górnictwa i kuźnictwa na tych terenach opłacało się wszystkim, ponieważ to były pieniądze i to twarde, srebrne.  
Do wykonywania prac górniczych potrzebni byli fachowcy, ale także i ci bez wiedzy górniczo- kuźniczej. Rosło zapotrzebowanie na produkty żywnościowe, a to z kolei zachęcało do zasadźstwa na bardzo dobrych warunkach, bo ziemi było pod dostatkiem przy jednoczesnej, wieloletniej wolniźnie podatkowej. Dawna nazwa tego przywileju to Ligota, przewija się ona zarówno w przeszłości Żyglina, jak i dawnego miasteczka Georgenberg. 
Ówczesny Żyglin można sobie wyobrazić jako osadę ludną, jak na tamte czasy, atrakcyjną dla górniczo-kuźniczego przemysłu i rolnictwa. Lecz pomyślne czasy dla tej działalności gospodarczej w tej okolicy miały dopiero nadejść za prawie trzy stulecia.
Trend rozwojowy wsi żyglińskiej nie miał stałego charakteru wznoszącego. W przestrzeni gospodarczej rzadko występuje taki fenomen. Przykładem okresowego zwijania się rozwoju gospodarczego mogą być: nieodległy (dawny) Bytom, jak również najważniejsza swego czasu miejscowość tej okolicy, jaką były Stare Repty. Z drugiej strony małe wsie na poziomie Żyglina, a więc Piekary czy Radzionków wykształciły się ze wsi najpierw w ludne wsie, a następnie w miasta.
Źródła:
Antoni Famuła. Jubileusz 100-lecia poświęcenia kościoła Wniebowzięcia NMP, tekst autoryzowany, 2005 rok; Bruno Gogolin. O początkach Żyglina, parafii i o starym kościele żyglińskim. W: „Entenring”. 2006; Jerzy Hejda. Historyczne wiadomości o Żyglinie. 1959; Ks. Fr. Maroń. Historia parafii i dekanatów na Górnym Śląsku;  Jan Drabina. Uwarunkowania średniowiecznego osadnictwa. W: Historia Tarnowskich Gór. 2000. Pod redakcją tego samego autora; Przypis 12 i13 w, Ks. Jerzy Myszor. Historia diecezji katowickiej. 1999; Ks. Abp Stanisław Wielgus. Średniowieczna filozofia i nauka islamska oraz jej wpływ na filozofię i naukę zachodnią,
Z którym wpisem koresponduje tekst?
1) Interesujacy wywód odnośnie nazwy Żyglin
2) Początki Gminy i Parafii katolickiej w Żyglinie
 
 


Autor artykułu : Leonard




© Copyright Leonard Hajduk

Design www.bambynek.com