Flag Counter
Flag Counter
 





Temat : Początki Miasta Georgenberg

Kategoria :  Dzieje Śląska pod władaniem Habsburgów       Data : 2016-11-26 15:05:11

Akt lokacyjny miasta Georgenberg.

Na zachodnich polnych i leśnych obszarach położonych przy wsi żyglińskiej, rozpoczęto w latach trzydziestych XVI stulecia, wydobywanie kopalin rud darniowych i srebronośnej galeny.Górnicze szyby i powstałe przy nich wysypiska (warpie) trzeba było jakoś nazwać. Sięgnięto zatem do nazwy pobliskiej wsi żyglińskiej i przyznano tym górniczym polom miano Żyglińskie Góry. Władca Ziemi Bytomskiej Jerzy Fryderyk Hohenzollern wydał dnia 23 kwietnia 1561 roku akt lokacyjny dla nowego miasta o nazwie Georgenberg, a dla jego urządzenia przyjęto prawo magdeburskie, zwane także niemieckim. Według tego prawa wyznaczono miastu granice, które objęły także Żyglińskie Góry; to najstarszy górniczy obszar miasta, na którym kopalniane ślady zachowały się jeszcze do dzisiaj, jak i najstarsze miejskie budownictwo.
 
 
Herb miasta
Herb dawnego miasteczka Georgenberg i obecnego Miasteczka Śląskiego
 
Lata przedlokacyjne. W początkach XVI wieku jednym z największych księstw śląskich było opolskie. Jego ówczesny władca, Jan Dobry, uchodził za dobrego gospodarza i starał się w swych rękach skupić jak największą ilość ziem, które niegdyś należały do księstwa opolskiego; m.in. wykupił ziemię bytomską. Zawarł korzystny układ o przeżycie, przejmując z tego tytułu księstwo raciborskie. Do tego ostatniego układu przystąpił (1512 rok) margrabia brandenburski Jerzy Hohenzollern, nazywany pobożnym (luteranin). Był on wychowawcą młodego króla Węgier i Czech, który potwierdził układ sukcesyjny Hohenzollerna. Po śmierci Ludwika (1526 rok) jego następca na tronie czeskim Ferdynand I Habsburg starał się unieważnić układ Hohenzollerna z Janem Dobrym. Jednak na skutek interwencji książąt niemieckich, a nawet króla polskiego Zygmunta Starego (Jerzy był jego siostrzeńcem), układem w Pradze z 17 czerwca 1531 roku wyraził zgodę na przejęcie przez Jerzego pobożnego księstwa opolsko-raciborskiego (w tym i ziemi bytomskiej) na warunkach zastawu za dodatkową sumę 183 333 guldenów. Po śmierci Jana Dobrego (12 marca 1532 roku) Jerzy Hohenzollern w 1534 roku objął we władanie spuściznę po księciu opolskim. W 1543 roku zmarł Jerzy Hohenzollern, a jego następcą w księstwie opolsko-raciborskim został jego syn Jerzy Fryderyk (Jan Kwak ...2000).
 
Tarnowskie Góry były w 30 – tych latach XVI wieku już dobrze urządzonym miastem z wyższą władzą górniczą, administracyjną i sądowniczą, które z początku stanowiły jedność. Powstał również zbór protestancki. W tym czasie na Górach pod Żyglinem panował jeszcze organizacyjny niedowład. Osadnictwo Gór Żyglińskich to zbiorowisko przeróżnych przybyszów, fachowców od górnictwa, ale i ludzi awanturniczych. Bójki, kradzieże, rozboje musiały być dość powszechne, skoro wiadomo, że w 1537 roku w Żyglinie zbudowano więzienie (L. Musioł).
 
Wysuwa się hipotezę, że już w latach 40 – tych XVI wieku zamierzano urządzenie z Gór Żyglińskich wolnego, górniczego miasta na wzór bliskich Tarnowskich Gór. Mogła to być idea Jerzego Hohenzollerna pobożnego, a której realizację przerwała jego śmierć w 1543 roku (L. Musioł).
 
Wspomniana hipoteza posiada swoje wsparcie w wydarzeniu z 1551 roku. Otóż z polecenia prawnych opiekunów Jerzego Fryderyka (syna Jerzego pobożnego), wyprawiła się do Gór Żyglińskich rada miejska Tarnowskich Gór, aby się tam przekonać o tym, czy można na wzór tarnogórski, lecz w lokalnym wymiarze, urządzić władzę górniczą i inne pomocnicze służby administracyjno-porządkowe; (Akta miasta Tarn-Gór, t. IV-plik 13).
 
Ta wizytacja nie przyniosła natychmiastowych zmian, bowiem musiało upłynąć 10 lat od tego zdarzenia, zanim 22 letni Jerzy Fryderyk (syn) w dniu 23 kwietnia 1561 roku w Karniowie nadał Żyglińskim Górom prawa miejskie, nową nazwę Georgenberg (od imienia swojego patrona) oraz szereg przywilejów gospodarczych.
 
Przywileje i nadania dla nowego miasta. „Z łaski Bożej, My, Jerzy Fryderyk Margrabia Brandenburski etc...Przyznajemy mieszkańcom i ich potomkom przywileje miasta, w mierze, jak je posiadają inne miasta na Śląsku, w tym rodzaju, że rządzeni będą przez burmistrza, czterech radnych, wójta (sędziego) i ławników, których corocznie mianuje Nasz starosta Ziemi Bytomskiej. Ponieważ tę osadę obdarzyliśmy prawem miejskim w dzień św. rycerza Jerzego, chcemy, żeby to miasto w przyszłości było nazwane Georgenberg. Z łaski Naszej przyznajemy i dołączamy herb oraz pieczęć miasta z podobizną św. Jerzego w białym pancerzu na czerwonym tle; św. Jerzy trzyma dzidę, którą dobija smoka leżącego u jego nóg; powyżej hełm z białymi wypustkami, a nad hełmem udo orle trzymające w szponach czarną kopaczkę górniczą. – Udo orle z kopaczką widnieć ma w pieczęci wójta, natomiast herbem całym posługiwać się mają burmistrz i rada.
 
pieczęć

Oryginalna wielkość pieczęci dla miasta Georgenberg

Podatki i ich podział."Pozwalamy wszystkim obywatelom na warzenie i sprzedawanie piwa, pod warunkiem, że słodowe należy się nam oddawać według tej samej miary, jak poddani nasi w Tarnowskich Górach i Bytomiu. Przyznajemy miastu prawo do odbycia targów tygodniowych w każdy poniedziałek oraz dwóch jarmarków na bydło, wyroby rzemieślnicze i towary kramowe. Pierwszy jarmark w roku odbyć się ma dnia 27 kwietnia, a więc dzień przed św. Witalisem, drugi w dzień po św. Dominiku, 5 sierpnia.

Pozwalamy na wyszynk wina i obcego piwa (tzw. przywoźnego), pod warunkiem, że od każdego zbanka oddawać się będzie to samo, co w Tarnowskich Górach, mianowicie drugą część nam i naszym potomkom, a trzecią część na utrzymywanie chrześcijańskiego kaznodziei (ewangelickiego predykanta), sądu i podsędka (urzędnik sądowy-pisarz).
Do kogo zatem należała część pierwsza podatku od zbanku bądź beczki? Prawdopodobnie była ona przeznaczona dla sprzedawcy piwa.
 
Rzemieślnicy. Obdarzamy obywateli prawem prowadzenia rzemiosła i zakładania cechów. Rzeźnicy powinni oddawać za ich jatki od każdego bydlęcia tę samą ilość łoju, co w Tarn. Górach. Z tego przypadnie druga część radzie miejskiej na dobro miasta, a trzecia część na utrzymanie kaznodziei,(jak wyżej), sądu i podsędka. Jeżeli z biegiem czasu ukażą się jakieś zyski ze sprzedaży chleba lub z kramów i warsztatow szewskich, zastrzegamy sobie prawo do drugiej części, zaś trzecia służyć ma dla dobra miasta.
Wygląda na to, że rzeźnicy płacili swoj podatek  w naturze, łój mógł być używany przy wytwarzaniu świec, ale i do konsumpcji; ktoś tą pierwszą część musiał także zainkasować, prawdopodobnie właściciel miasta.
 
Przy rozprawach sądowych powinni być obecnymi każdorazowy wójt i sześciu ławników, lecz nie wolno im wydawać wyroków nad ciałem, skórom i włosom, bo to wszystko należy do sądu głównego.
 
Bez wiedzy Naszego starosty nie wolno przydzielać budowisk, a to dlatego, aby miasto zostało w porządku rozbudowane.
 
Naszemu staroście nakazujemy, żeby przydziały ogrodów, łąk i pól za mierny roczny czynsz następowały tylko tam, gdzieby to nie zaszkodziło naszym lasom. Przy sprzedaży posiadłości należy nam się odpowiedni procent.
Pozwalamy mieszczanom na równi z naszą wsią Żyglinem paść swoje bydło w naszych lasach, lecz trzeba przy tem na to zważać, aby nie wyrządzono szkody ich zbożom i łąkom, lub naszym zagajnikom i to pod zagrożeniem ciężkich kar. Dlatego bydło powinno być pasione nie osobno, lecz razem przez pastucha.
Działo się to w Karniowie, w dzień Jerzego, św. rycerza, roku Pańskiego 1561.”
 
Dopowiedzenia. Jak już zostało to podane, właściwość rzeczowa sądu wójtowskiego była ograniczona. Odwołanie od jego orzeczeń składało się do sądu głównego, który był czynny przy bytomskim staroście; w czasach pruskich przyjął formę sądu miediatyzowanego. W sprawach górniczo-kuźniczych właściwym był sąd dla tych spraw w Tarnowskich Górach.
 
Dnia 22 lutego 1562 roku właściciel miasta nadaje jego władzom, w ramach dzierżawy, kawałek terenu wraz z zalewem wodnym przy Starym Pniowcu, gdzie wystawiony zostaje miejski młyn. Miasto uiszcza za dzierżawę terenu i stawu corocznie opłatę w wysokości 6 guldenów po 36 śląskich groszy, a każdy grosz po 12 halerzy; Gulden w tym wypadku znaczy talar, jak napisał kronikarz.
 
W tym samym roku dnia 14 marca, Jerzy Fryderyk przyznaje miasteczku Georgenberg status wolnego miasta górniczego według prawa magdeburskiego, co wiąże się z dalszymi przywilejami dla mieszkańców miasta górniczego. W dniu 28 kwietnia 1565 roku margrabia nadaje mieszkańcom miasta prawo nabywania działek ziemskich na obszarze opuszczonej wsi Lhotka (Ligotka), w trybie zarządzonym przez starostę bytomskiego.
 
Herb miasta i pieczęcie. Można uznać za wyjątek to, że miasteczko Georgenberg równocześnie z aktem lokacyjnym otrzymało dokument herbowy i opis wizerunku stojącego św. Jerzego, który lancą przebija leżącego pod jego stopami smoka, jak również inne towarzyszące herbowi desygnaty. To wszystko miało miasto otrzymać w formie opisowej, ale nie wszyscy podzielają ten pogląd. Oryginalne dokumenty nadania herbowego się nie zachowały, uległy pewnie zniszczeniu w 1636 roku podczas zrujnowania miasta przez cesarskie oddziały pod komendą niemieckiego pułkownika Balzera von Frankenberga. Potwierdzeniem tego nieszczęścia może być to, że już w następnym roku dnia 26 stycznia na prośbę władz miejskich Łazarz II Młodszy Henckel von Donnersmarck nakazał wykonać we Wiedniu odpisy wszystkich przywilejów nadanych miastu przez Hohenzollernów.
 
Herb miasta miał posłużyć jako wzór do wykonania pierwszej pieczęci w drugiej połowie XVI wieku, co do istnienia której podnoszone są jednak wątpliwości. Ale już z drugiej połowy XVII wieku zachowało się sześć jej odcisków z lat 1653-1698. Miały one kształt owalny o wymiarach 39-40 mm; są znane z autopsji bądź jedynie z opisów. Mosiężny tłok tej pieczęci, w okresie międzywojennym, był widziany przez M. Gumowskiego w zbiorach Muzeum Śląskiego w Katowicach z otoką na jej okole: SIGILLVM • CIVITATIS  • MONTANIS • GEORGENBERENSIS.
 
Pieczęcią z pełnym wizerunkiem herbu posługiwał się burmistrz oraz rada miejska. Wójt w sprawach sądowych wyciskał znak pieczęci, która obejmowała jedynie fragment miejskiego wizerunku herbu.
 
Oryginalny odcisk pełnego wizerunku pieczęci znajduje się w zasobach parafialnego archiwum, wytłoczony w czerwonym laku, sklejony z dokumentem kupna sprzedaży z 1723 roku. Wskazuje to na istnienie siódmego odcisku pieczęci i to prawdopodobnie pełnej. Ten cenny i rzadki oryginalny odcisk pieczęci ma swoje wymagania odnośnie zabezpieczenia, bo  prawie pewnym jest, że to jedyny tego rodzaju odcisk miejskiej pieczęci z pierwszej ćwierci 18. wieku z dawnego miasteczka Georgenberg, a więc historyczny rarytas.
 
Starania rodu Hohenzollernów o zachowanie Ziemi Bytomskiej. Miasteczko Georgenberg, jak i wieś Wielki Żyglin położone były w państwie bytomskim. Jego wyodrębnienie z księstwa opolsko-raciborskiego wymagało sprytu, zabiegów i pieniędzy; te wszystkie cechy i środki, a może i więcej posiadał Jerzy Hohenzollern. Zmarł w 1543 roku, gdy jego jedyny syn Jerzy Fryderyk miał niespełna 5 lat.
 
Młody wiek księcia i osłabienie pozycji protestanckich książąt niemieckich wykorzystał cesarz i pozbawił go wspomnianego księstwa  (1552 rok), pozostawił mu jednak chwilowo na warunkach zastawu ziemię bytomską. Już wkrótce, bo od 1560 do 1564 roku procesował się cesarz o zwrot ziemi bytomskiej z Jerzym Fryderykiem, lecz bezskutecznie. W 1603 roku zmarł bezpotomnie Jerzy Fryderyk Hohenzollern (syn Georga pobożnego),przekazując zastaw bytomski swemu krewnemu – elektorowi brandenburskiemu Joachimowi Fryderykowi. Ten chciał uzyskać ziemię bytomską na własność, ale cesarz Rudolf II nie tylko nie wyraził zgody, lecz ponownie rozpoczął starania o przejęcie ziemi bytomskiej. Pewnie z tego powodu w 1607 roku elektor oddał te ziemie swemu synowi Janowi Jerzemu. Wykorzystał to cesarz i wytoczył kolejny proces Hohenzollernowi, a kontynuował go cesarz Maciej Habsburg w latach 1613/21.  W roku 1618 zapadł korzystny wyrok dla cesarza, ale z zastrzeżeniem zwrotu Hohenzollernom sumy zastawnej 8 tys. dukatów, której cesarz nie posiadał, co wykonanie wyroku odwlekło o trzy lata.
 
O ziemię bytomską coraz natarczywiej upominał się Łazarz I Henckel von Donnersmarck, jako zadość uczynienie za pożyczki zaciągnięte przez przodków cesarza, których nie byli w stanie zwrócić. Wybuch wojny trzydziestoletniej (1618 – 1648) spowodował powstanie na Śląsku rządu krajowego, na czele którego stanął właściciel ziemi bytomskiej Jan Jerzy Hohenzollern, stając się tym samym wrogiem cesarza. Powstanie zakończyło się klęską wojsk czeskich pod Białą Górą 8 listopada 1620 roku, a kraj został poddany surowej akcji kontrreformacyjnej.
 
W 1621 roku Jan Jerzy Hohenzollern został skazany na banicję i utratę wszystkich posiadłości śląskich, w tym i Ziemi Bytomskiej. Dwa lata później cesarz przekazał ją w zastaw Łazarzowi I Hencklowi, a 26 maja 1629 roku sprzedał mu ziemię bytomską ( z Bytomiem i Tarnowskimi Górami) za 367 tys. guldenów. Dnia 28 stycznia 1632 roku nadał ją w dziedziczne władanie Łazarzowi II Hencklowi. Ziemia bytomska otrzymała też status „państwa stanowego”.
 
Uzupełniająca korekta podziału podatku od sprzedaży wina i piwa przywoźnego.
Źródła
Ludwik Musioł. Z przeszłości dziejów politycznej gminy Miasteczko; Jan Kwak. Dzieje Polityczne w Okresie Habsburskim.w: Historia Tarnowskich Gór. Jan Drabina. 2000; Bożena Małachow-ska. Pieczęcie miast księstw opolskoraciborskiego i cieszyńskiego do 1740 roku .Dysertacja 2013 r. K-ce.


Autor artykułu : Leonard




© Copyright Leonard Hajduk

Design www.bambynek.com